"Zaufajcie nam, my wam zabierzemy wszystko i damy miskę ryżu okraszoną robakami w zamian. Zaufajcie nam, bo dzięki tej misce ryżu będziecie naprawdę szczęśliwi. Tylko popatrzcie wstecz, na niemieckie obozy koncentracyjne, w których miliony ludzi nic nie posiadało, nawet nazwiska, stało się jedynie numerami (prototyp pesel), dostawało miskę lurki warzywnej, ciężko pracowało i jakże byli oni "szczęśliwi". My Niemcy, nie tylko obiecujemy wam teraz, lecz również zafundujemy wam dokładnie takie samo szczęście, jednak wpierw musimy wam zabrać wszystko, łącznie z człowieczeństwem." - jest to obietnica psychopaty, który sam daje sobie prawo uszczęśliwiać ludzi na siłę.
Łysy potwór w okularach obiecuje, że was nie zje, tylko zagłodzi.
OdpowiedzUsuń@c_j_
Dokładnie.
@halinax
OdpowiedzUsuńPani Karolino jestem pod wrażeniem jak Pani pięknie to opisała.No podziwiam, lepiej bym tego nie ujęła, tej całej prawdy. Dziękuję. ❤❤❤😂 Aczkolwiek smutnej dla nas Polaków. 😂
@jjr
OdpowiedzUsuńJuż tatuś Klausa wiedział jak się to robi, fabrykant w III rzeszy...
OdpowiedzUsuń@annakon
Moja mama przezyla wojne bedac malym dzieckiem.Jednak pamieta takie z chwile z czasow wojny o ktorych nie da sie po prostu zapomniec. Przechodzace fronty,rozstrzelanych bliskich, znajomych,te cale wysiedlenia,plonace zabudowania. To co oni Polakom zgotowali przechodzi ludzkie pojecie. Przezyla z rodzina i caly czas powtarzala i powtarza ze ten narod powinnien zniknac z powierzchni ziemi. Zawsze powtarzala ze nigdy,przenigdy nie wyjechalaby do niemiec,nawet kiedy mialaby zyc o chlebie i wodzie. Moj wujek przezyl w Oswiecimiu 4 lata niewoli bedac mlodym chlopcem bez wytatuowanego numeru na rece. Mowil ze przyjechali samochodami,obstawili rynek i nikt nie mial z tamtad szans ucieczki. Ojciec wyslal go do sklepu i slad po nim zaginal. Znalazl sie w obozie i byl prawdopodobnie tym jednym z pierwszych wiezniow ktorym nie tatulowali jeszcze numerow. Przezyl dlatego ze byl mlodym silnym chlopcem. Opowiadal o wszystkim ze szczegolami jednak nie mogl znalezc swiadkow ktorych znal z obozu.Wszystko po wejsciu armi sie rozpruszylo. Nikt z wladz mu nigdy nie uwierzyl ze tam byl a on nie byl w stanie tego udowodnic. Spojrzcie obecnie co oni wyprawiaja i jak sie panosza.
@annakon Dziękuję za podzielenie się historią Twojej rodziny. Pozdrawiam serdecznie.
Usuń