A kto z tych rzeczywistych miar korzysta? Zaledwie garstka ludzi, tych na świecznikach, a cała reszta zaczyna klepać coraz większą biedę, jak nie nędzę ponieważ żyje na długach. Zatem, co z tego, że Niemcy ciągle jeszcze są gospodarczo pierwsze w Europie, jak bieda i nędza w nich są również pierwsze?
Proszę się nie gniewać Panie Zbigniewie Dylewski, ale jak słucham tego Pana zachwalania Niemiec opierających swą gospodarkę głównie na okradaniu innych, to mnie na mdłości zbiera.
Statystyki i wszelkiego rodzaju sondaże, w dzisiejszych, zakłamanych czasach można naciągać jak gumę i według zapotrzebowania tych, którzy mają wpływ na pisane statystyki i sondaże po to zresztą, aby utrzymywać zainteresowanych w przekonaniu, że nic złego się nie dzieje, że Europa to nadal jest niemiecka zielona wyspa, dzięki Niemcom właśnie. (?)
Pozory, pozory, pozory. Tym czasem ten niemiecki raj, to zwyczajna jest iluzja i to pod każdym względem. I to są rzeczywiste fakty, a nie cyfrowe opowieści z kosmosu wzięte, które mają za zadanie przekonać członkowskie kraje UE do oddania swoich suwerenności Niemcom, tym "świetnym gospodarzom", bez których Europa po prostu "przestanie" istnieć. (?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz