No i słusznie. Trumpa mają interesować przede wszystkim Stany Zjednoczone, których będzie głową.
Twoją głowę Ator też interesuje przede wszystkim Twoje ciało. Gdyby Twoja głowa wpierw myślała o ciele Twojego sąsiada, tak jak polscy politycy myślą wpierw o państwach sąsiednich i dbają o ich interesy, ich dobrostan, zamiast o interesy i dobrostan Polski, to Twój sąsiad miałby się dobrze, ale Ty niestety zacząłbyś powoli lecz skutecznie bankrutować pod każdym względem i w rezultacie unicestwiać samego siebie.
Nie ma więc nic złego w tym, że głowa państwa dba przede wszystkim o państwo, którego jest głową, a dopiero potem o wszystkie inne. To jest w polityce jedyna prawidłowość. Tak robi Putin, Tak robi Xi Jinping, tak robili prezydenci USA, z wyjątkiem Bidena, dlatego ich państwa urosły w imperia.
Z powodu nieudolności Bidena, obecnym USA grozi utrata ich pozycji w świecie, co może naprawić właśnie Trump.
Życzę Polsce takiej głowy, która przede wszystkim dbałaby o interesy i dobrostan Polski i Polaków. Niestety, Polska, jak dotąd, jest jeźdźcem bez głowy. A o tym, że jeździec bez głowy daleko nie zajedzie chyba nie muszę nikogo przekonywać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz