Dokładnie. Polacy to naród wielkiego serca, można powiedzieć, że są jak dzieci. Często kierują się w życiu emocjami, co nie zawsze wychodzi im na dobre, a raczej, można powiedzieć, że nigdy nie wychodzi im to na dobre. Kierując się sercem, zapominają o roztropności, myślą, że wszyscy są tak uczciwi i życzliwi jak oni, dlatego stają się łatwymi ofiarami różnej maści cwaniaków. Zbyt długo też żyli za żelazną kurtyną, dlatego, gdy ta opadła, zachłysnęli się zachodnim wiatrem tak bardzo, że niewiele brakuje a zaczną się nim dusić. Może musi się to stać, aby przyszło na nich opamiętanie, aby mogli spostrzec, że tak naprawdę wpadli z deszczu pod rynnę. Aby dotarło do nich, że komunizm, który tak im doskwierał i dokuczył, który tak bardzo znienawidzili wcale nie upadł, a jedynie przepoczwarzył się w jeszcze gorszego potwora. To co go różni od sowieckiej wersji, to wyrafinowanie. Pod pozorami szlachetności nowa wersja komunizmu wprowadza jeszcze większy zamordyzm, jeszcze większą inwigilację, deprawację i demoralizację ogłupiałych fałszywą wolnością ludzi, którzy nie rozumieją, że są gotowani jak żaby. Gdy to dotrze do ich świadomości, może być już za późno na ratunek i odwrót.
OdpowiedzUsuńTeresa B
A PiS rujnuje Polskę A Polacy się cieszą i przyklaskują.
Teresa B
UsuńDokładnie. Polacy to naród wielkiego serca, można powiedzieć, że są jak dzieci. Często kierują się w życiu emocjami, co nie zawsze wychodzi im na dobre, a raczej, można powiedzieć, że nigdy nie wychodzi im to na dobre.
Kierując się sercem, zapominają o roztropności, myślą, że wszyscy są tak uczciwi i życzliwi jak oni, dlatego stają się łatwymi ofiarami różnej maści cwaniaków.
Zbyt długo też żyli za żelazną kurtyną, dlatego, gdy ta opadła, zachłysnęli się zachodnim wiatrem tak bardzo, że niewiele brakuje a zaczną się nim dusić.
Może musi się to stać, aby przyszło na nich opamiętanie, aby mogli spostrzec, że tak naprawdę wpadli z deszczu pod rynnę. Aby dotarło do nich, że komunizm, który tak im doskwierał i dokuczył, który tak bardzo znienawidzili wcale nie upadł, a jedynie przepoczwarzył się w jeszcze gorszego potwora.
To co go różni od sowieckiej wersji, to wyrafinowanie. Pod pozorami szlachetności nowa wersja komunizmu wprowadza jeszcze większy zamordyzm, jeszcze większą inwigilację, deprawację i demoralizację ogłupiałych fałszywą wolnością ludzi, którzy nie rozumieją, że są gotowani jak żaby. Gdy to dotrze do ich świadomości, może być już za późno na ratunek i odwrót.