To, że jest was wielu niewierzących wcale nie dziwi, ponieważ szeroka jest droga wiodąca ku zagładzie i wielu nią podąża. Cyt. z ew. wg. sw. Mateusza 7, 13-14:
"Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!"
Przeniesiona odpowiedź Dawid Misztela na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Imponderabilia, zatytułowanym: "O tym Jezusie nie dowiesz się z kościoła, bo go tam nie ma." Piotr Augustyniak
OdpowiedzUsuńJakie to pyszne i miałkie co napisałaś.
@Dawid Misztela
UsuńNie dziwię się, że może kogoś zaboleć to, co napisałam. Prawda często boli i to bardzo, ale zarazem jest najlepszym lekarstwem na ten ból. Warunek by zadziałała jest jeden: Przebudzenie.
Dawid Misztela
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Nie nie, nie rozumiesz właśnie. Stawiasz bardzo arbitralnie sprawę, nie napisałąś zadnej prawdy, a niby miało to kogoś zaboleć. Wierzę w dobro pod każdą postacią, nie tylko chrześcijańską, zwłaszcza, że tylko około 1/4 ludzi jest tego wyznania. Drogą zagłady jest "grzech", nie brak wiary w tego czy innego proroka.
@Dawid Misztela
UsuńCzego nie rozumiem? Tego, że światem rządzi zło przebrane w tak zwane dobro - poprawność polityczną, w nowego bożka zwanego ekologią, w tęczowe wyuzdanie? To jest właśnie prawda, którą napisałam.
Ćmy. Ludzie dzisiaj są jak ćmy. Żal mi ich. Niczego się nie uczą na błędach swoich, a co dopiero mówić o uczeniu się na cudzych błędach. Pożera ich ogień pożądliwości mylonej z miłością. Większość myśli, że przybliża się do światła, do dobra, że osiąga wolność i biegnie w kierunku tego fałszu szeroką drogą bez większego zastanowienia i dlatego spala się w ogniu swojego własnego ego.
Gdy widzą garstkę tych, chrześcijan, którzy płyną pod prąd i to z uśmiechem szczęścia na twarzy, boli ich ten widok. Gdy dowiadują się co jest powodem ich szczęścia, atakują ich niezależność odnalezioną w wierze w Boga Wcielonego, w Jezusa Chrystusa.
Piszesz, że wierzysz w dobro, pytanie jest: W jakie dobro wierzysz? W to prawdziwe, czy w to fałszywe?
Tak, dobrze przeczytałeś, dobro fałszywe jest w czasach nam współczesnych bardzo rozpowszechnione, a człowiek nie znający Boga, nie jest w stanie rozpoznać prawdziwego dobra, ponieważ Dobrem Jest Bóg Ojciec, Którego objawił ludzkości dopiero Jezus (Jeshua) Chrystus.
Tak, grzech jest złem wiodącym do zagłady, zgadza się. Co to jest grzech? Grzech jest owocem drzewa zła i dlatego nie masz racji pisząc, że nie jest ważny brak wiary w Boga.
Wiara w Boga jest ważniejsza niż Ci się wydaje.
Żal mi jest ludzi. Nie mogę patrzeć na to jak unicestwiają samych siebie, bo kocham ludzi. Chcę aby to właściwie wybrzmiało. Kocham ludzi, dlatego nazywam rzeczy po imieniu, dlatego będę bić ich prawdą po oczach, może co niektórych to obudzi.
Przeniesiona odpowiedź Day Walker na ten mój komentarz:
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Bzdury. Pojęcie dobra i zła - to typowo ludzka kategoryzacja zjawisk, działań i procesów.
Natomiast wiara w cokolwiek - to tylko efekt placebo.
@Day Walker
UsuńJa nie wierzę w cokolwiek, ja wierzę w Boga, w Jezusa Chrystusa.
Przeniesiona odpowiedź Day Walker:
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Bez znaczenia w co wierzysz. Wiara to zawsze efekt placebo. Bez względu na obiekt wierzeń.
A Bóg i zmartwychwstały Jezus - to kłamstwa i mity.
@Day Walker
UsuńMówisz o ślepej wierze, ja natomiast mówię o wierze opartej na sprawdzonej wiedzy.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń