sobota, 18 stycznia 2020

Dwa narzędzia, religie i polityka

Ja piszę nie o wierze w religię, czy w politykę, a o wierze w Boga, w Jezusa Chrystusa, w Jego nauki, które są doskonałe, moim zdaniem, a co za tym idzie zawsze aktualne, nie wymagające poprawek, udoskonaleń, ulepszeń, ani tym bardziej trwałych zmian jakich dopuszcza się dzisiaj chociażby Watykan w Kościele Katolickim, który to Kościół bądź co bądź, ale jednak wnosił w życie ludzkie ład i porządek, bez którego społeczeństwo jako takie raczej chyli się ku upadkowi, co świetnie można zauważyć dzisiaj np. na Zachodzie.

Te dwa narzędzia, religie i polityka są dziełem człowieka i służą do manipulacji ludźmi, szczególnie religie będące w ścisłym związku z polityką, jak np. islam. Jednak niedoskonały człowiek, jak do dzisiaj, nie wymyślił nic lepszego w zamian, a Boga słuchać nie chce, tak jak i czerpać ze źródła Jego mądrości. Zamiast tego woli ulegać różnym modom i trendom w nadziei, że w tym znajdzie szczęście i odkryje swoją głębię, cokolwiek to znaczy.

Narody nie są sztucznym wytworem, ale pochodną rodziny. Z dwojga ludzi, w naturalny sposób rodzi się wpierw rodzina, osada, wieś, potem miasto i w końcu powstaje państwo, czyli społeczność zaludniająca craz większy obszar i porozumiewająca się jednym wspólnym językiem, pielęgnująca taką samą kulturę, której dopełnieniem była i jest religia, dawniej pełniąca rolę również prawną, co w rozrastających się społeczeństwach nie było bez znaczenia, aby zachować ład i porządek, bez których to nie mogłoby być mowy o jakiejkolwiek cywilizacji. W dwóch największych przykazaniach jest mowa o miłości do Boga i do bliźnich. Ojczyzna mieści w sobie i to i to. Jest zamieszkana przez Boga i przez Ludzi. Co do patriotów, to powiem tak: Wilki w owczych skórach wkradły się nie tylko do Kościoła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz