Już w PRL-u komuniści próbowali podstępnie indoktrynować dzieci i w ten sposób po cichu oddzielać je od ich rodziców i wychowywać je na wiernych partii obywateli, a wiec przywłaszczać je sobie. Taka więc strategia państwa - rodzice nie mają nic do gadania - a więc wymierzona przeciwko rodzinie i jej jedności, jaką w czasach nam współczesnych próbują wprowadzić dzisiejsi "miłościwie" nam panujący partyjniacy, nie jest niczym nowym dla Polaków. Jako Polacy mamy ogromne doświadczenie w tym, jak z wrogim nam systemem walczyć.
W PRL-u, w każdej świadomej zagrożenia rodzinie polskiej, zarówno dziadkowie jak i rodzice, wspierani historią swoich przodków jak i własnymi doświadczeniami, uczyli swoje wnuki i dzieci właściwego rozpoznawania rzeczywistości w jakiej przyszło im żyć i radzenia sobie z różnymi systemowymi przeciwnościami i zagrożeniami. Krótko mówiąc, przekazywali życiową mądrość swoim potomnym. Ci, którzy z niej korzystali i korzystają są tymi, którzy są gwarancją przetrwania nie tylko rodziny, ale i narodu, wiary, kultury i obyczajów, ci, którzy lekceważą to dziedzictwo doświadczeń swoich przodków, niestety, ale wyginą.
Warto więc, moim zdaniem, pójść w ślady naszych przodków i zadać sobie trud, jak oni to robili, odkłamywania tego, co naszym dzieciom i wnukom system narzuca jako jedynie słuszną "prawdę". To jest trudne, ale warte wysiłku i zachodu, moim zdaniem.
wal
OdpowiedzUsuńWszystko się zgadza. Ale należy uwspółcześnić wiedzę, a dawno nie widziałem podręcznika uczącego tworzenia podstawowych środków bojowych, obrony przed inwigilacją, strategii obrony na przesłuchaniu oraz weryfikację informacji.