wtorek, 13 grudnia 2022

Konsekwencja wynarodowiania społeczeństw

 

Tak, taka reakcja społeczeństwa, na przymusowy pobór do wojska, jest jakby z zupełnie innej historii, zgadza się. Jest to bowiem konsekwencja wynarodowiania społeczeństw, niestety, przeprowadzanego na szeroką skalę, już dzisiaj, przez tak zwanych globalistów. 
W związku z tym, powstaje wiele pytań, Panie Ziemkiewicz, mianowicie: 
Kto ponosi odpowiedzialność za taki stan rzeczy? 
Czy aby na pewno zwykli ludzie, którym przez lata całe wpajano do głowy, że patriotyzm jest BE, że wszyscy ludzie są braćmi, że, że, że i bla, bla, bla? 
O jakiej Ojczyźnie jest mowa? O tej dużej, czy o tej małej, czy o tej, która granic nie ma? 
No bo, chcę zwrócić Pana uwagę na to, że dzisiejszy człowiek został pozbawiony Ojczyzny jako takiej, stał się obywatelem zglobalizowanego świata. Poddano go całkowitej indoktrynacji. Wpajano mu braterstwo, równość i tolerancję, deprawowano go i demoralizowano, zabijano w nim obowiązkowość i odpowiedzialność, wiarę w istnienie Boga i Jego porządku. Nie z mniejszą zapalczywością zabijano w ludziach miłość do rodziny i Ojczyzny, przez co niszczono patriotyzm. A teraz, ni z gruszki, ni z pietruszki nagle wzywa się tego nowo wymodelowanego człowieka, obywatela świata, do hołdowania wartościom takim jak, chociażby patriotyzm. Hallo! 
Czy ja czegoś tu nie rozumiem? 
A może jedynie rządzący zaczynają ponosić konsekwencje swojej głupoty? 
Dzisiejszy brak patriotyzmu, brak odpowiedzialności za rodzinę, za swój kraj, jest konsekwencją skorumpowanej polityki. 
Jeżeli miesza się społeczeństwa, jeżeli przy tym pozbawia się je samodzielności i ubezwłasnowolnia się je, to nie można potem wymagać od nich aby przejawiały w sobie wartości, których w nich nie ma, których znaczenia współczesny młody człowiek nawet nie jest w stanie pojąć. 
Za co więc ma on walczyć? 
Za to, że odbiera mu się powoli lecz konsekwentnie prawo do czegokolwiek? 
A może za obiecaną miskę ryżu w niedalekiej już "świetlanej" i pełnej "dobrobytu" przyszłości w kraju bez przyszłości, bo całkowicie podległym "panom" tego świata? 
Za kogo ma umierać? 
Za interesy imperialistów, globalistów, albo korporacji? 
No właśnie! 
Nowe pokolenie nie ma za co walczyć, tym bardziej umierać, ponieważ wszystko mu odebrano, nawet pewność co do posiadanej płci. Odczłowieczono je, pozbawiono korzeni i wiary w Boga. W zamian dano smartfona do ręki, wpojono mu, że tylko jego własne EGO się liczy i jego wygoda. 
Tym sposobem "panowie" tego świata sami kopią doły pod sobą. Zabierając ludziom wszystko powodują, że ci ludzie nie mają ani motywacji, ani celu, ani tym bardziej poczucia wstydu czy honoru. Mają po prostu w "głębokim poważaniu" interesy banksterskiego świata. Nie chcą za te banksterów interesy umierać. W końcu nie mając nic do stracenia, nie dbają o nic. I wcale mnie to już nie dziwi. Pozdrawiam.

11 komentarzy:


  1. Patryk G


    Wątpie tylko, czy ta wynarodowiona część społeczeństwa, której losy swoich małych i większych ojczyzn mało obchodzą, potrafi ocenić, że tutaj rozgrywają nimi globaliści, banksterka itp. Raczej parska na współczesne państwa narodowe za to, że nagle wybudzają ich z błogiego stanu apolitycznej nirwany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ​ @Patryk G Też śmiem w to wątpić, ponieważ sprawy zaszły już za daleko. Ich wynarodowienie wskazuje na to, że patriotyzm został w nich zabity i raczej nie zmartwychwstanie, ponieważ stał się dla nich obciachem, czymś ohydnym, wstydliwym, a nawet kary godnym. Tak bardzo są już zindoktrynowani.
      Współczesne państwa narodowe? Hmm? Zastanawiam się, czy jeszcze gdzieś są takie? Narodowcy, cięgle jeszcze tak, ale żeby całe państwa? Hmm? Gdzie nie spojrzeć, w którąkolwiek stronę świata, to widzi się skłóconą ze sobą mieszankę i to nie tylko ludzką i językową lecz także, a może przede wszystkim kulturową.
      Współczesne cywilizacje chylą się ku upadkowi i, moim zdaniem, raczej nic już tego procesu nie zatrzyma. Powstaje nowy odczłowieczony, masowy i bezimienny twór, cyberczłowiek, który będzie działał w cyberprzestrzeni, a więc w świecie nierzeczywistym, nie prawdziwym, ograniczonym do posiadania przez tego cyberczłowieka jedynie PESEL.

      Usuń
  2. Patryk G

    @Karolina Kajtek Państwa narodowe istnieją, tyle, że to pieśń przeszłości. Zostały same nazwy. Wystarczy zobaczyć składy zachodnich drużyn piłkarskich. "Że słi frąsez" powie Senegalczyk, który ledwo 3 lata we Francji przebywa, ale strzela już bramki dla Republiki. Dlatego jeszcze można mówić o państwach narodowych, choć samo pojęcie narodu rozciąga się jak gumka od majtek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Patryk G No właśnie! Państwa narodowe, to już jest pieśń przeszłości, dobrze powiedziane. I o co tu się bić, za co tracić życie?
      Za ten 1% psychopatycznych cwaniaków, którzy myślą, że są bogami i dlatego wolno im okradać ludzi dosłownie ze wszystkiego, żeby potem kupować sobie ich usługi i ich lojalność za zabrane im wpierw pieniądze?
      Ani myślę!
      Chcą pławić się we krwi, niech się pławią we własnej.

      Usuń
  3. Jedzocha 66

    W punkt...zniszczyli spoleczenstwo a twraz jak trwoga to idzie oddac zycie...

    OdpowiedzUsuń

  4. Łukasz Czekaj

    Słóżba wojskowa jest największą zbrodnią historii, zmuszanie kogoś do poświęcania życia oraz do zabijania jest bestialstwem, niewolniczy charakter samego obowiązku nieporównywalny do żadnej innej aktywności (bo nikt nie zmusiłby całego społeczeństwa do rocznej czy kilkuletniej pracy przy sadzeniu lasu, w fabryce czy na roli, w schierarchizowanym systemie, skoszarowanych, z wrzeszczącymi dowódcami) jest okropieństwem. Fakt, że zniesienie służby wojskowej odbyło się bez fanfar na cześć praw mężczyzn jedynie pokazuje, jak niewiele praw mężczyznom przypisujemy. Ale to jest powód nie do tego, by skapitulować przed problemem mężczyzn terroryzujących i zmuszających do dbałości o kobiety innych mężczyzn (którzy to mężczyźni starają się tym pierwszym zrobić to samo), tylko do tego, by się temu problemowi sprzeciwić.

    Mężczyźnie rzeczywiście nie powinni musieć zasłaniać się innymi argumentami, czemu nie chcą służyć, niż ten jeden, że to, że są mężczyznami, do niczego ich nie zobowiązuje, więc wytykanie im, że wymyślają sobie różne powody, po tym, jak samemu uniemożliwiło im się szczere mówienie, że do żadnego męstwa się nie poczówają, jest zwykłą perfidią.

    Namawiam wszystkich mężczyzn, zwłaszcza tych z naszej prawej strony, właśnie do tego, by otwarcie mówili, że nie zamierzają wyręczeć kobiet w służeniu w wojsku. Nie zamierzam najpierw słuchać, że mężczyźni powodują wszystkie wojny, by potem w każdym konflikcie po każdej stronie oglądać kobiety oczekujące od mężczyzn wzięcia odpowiedzialności za sprawę. Najpierw słuchać, że kobiety bardziej nadają się do wojska od mężczyz, a potem, że co to za mężczyzna, który oczekuje od kobiet służby wojskowej. Walczyć, kiedy kobiety z mojego kraju będą w sąsiednim kraju szukały sobie faceta, jak ma to miejsce w przypadku poznawanych przeze mnie Ukrainek. Wreszcie słuchać, że jestem szowinistą, że oczekuje od Ukrainek, by nie chodziły na dyskoteki w pierwszych tygodniach wojny i zachowały pewną wdzięczność czy nawet survivor guilt.

    Nie bez powodu Ziemkiewicza najbardziej ubodło odwołanie do jego córki (mimo że nikt jej od pizd, córeczek tatusia na drogich studiach, laluniek nie wyzywał), która na żadne szkolenie posłana nie zostanie. Najbardziej go ubodło, bo właśnie kwestia kobiet jest tu najtrudniejsza. Padła propozycja różnych praw obywatelskich dla osób przeszkolonych i nie przeszkolonych, a ja się pytam, jak w takim razie przeszkoleni mężczyźni podzielą się swoimi prawami z kobietami, bo rozumiem, że im one zostaną udzielone tylko z praw tych mężczyzn, którzy zdecydują się na służbę wojskową, a nie po prostu za bycie kobietami. Świat jest pełen mężczyzn, których dorgą do sukcesu jest gnojenie innych mężczyn w imię kobiet. Prosty mechanizm, faceci rywalizują ze sobą o kobiety, z tego wysiłku bierze się dodatkowy zysk, który dzielą zwycięzcy z kobietami. Jeżeli to różnicowanie praw obywatelskich ma polegać na tym, że kobiety dostaną je za nic od mężczyzn skaczących sobie do gardeł o to spośród nich który kosztem którego swoje prawa zdobędzie, to ja dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Łukasz Czekaj

    Taki mechanizm stanowi włeśnie Ruski Mir, społeczeństwo facetów gnębiących innych facetów i hołbiących w ten sposób kobiety, dlatego na terenach miru walczący wyrywają sobie ten męski zasób, Rosjanie wprowadzają pobór (co nas szokuje), Ukraińcy pobierają nawet swoich obywateli z zagranicy, Ruscy robią brankę na zajętych terenach, ale Ukraińcy też biorą sympatyka Rosji w Donbasie. Wybaczcie, ale nie chcę być takim zasobem dla samców kokietujących samice.

    Ciągnie mnie do wojska, żeby dowiedzieć się, jak obsługuje się cały sprzęt, jak porusza po lasach, jak aranżuje działania, chciałbym rozumieć, na czym to wszystko polega, ale nie póki ma wyglądać to w ten antymenski sposób.

    Jasno deklaruję, jak Ziemkiewicz pośle do wojska córkę (nie siebie jęcząc o swoim astygmatyźmie i 58 latach, ale właśnie 20 letnią córkę, która wstydziłaby się zasłaniać 40-letnim jak ja 58-letnim jak jej ojciec czy 65-letnim jak walczący na Ukrainie facetem), to ja też do wojska pójdę.
    Alternatywnie jak Ziemkiewicz powie, że w związku z niżem, kobiety powinny odbywać roczną słóżbę jako przedszkolanki i opiekunki, by odciążyć rodziców (nie)decydujących się na dzieci. Jeżeli odważy się na coś takiego, to niech głosi, że mężczyzna ma obowiązki. Bo w tym momencie to wygląda tak, że robi sensacje z tego, że w Iranie kobieta musi się skromnie zasłonić, zamiast molestować mężczyzn w około, a nam tu każe umierać za ojczyznę i jeszcze twierdzi, że kobietom zawsze było i jest gorzej. Wątpię jednak, by Ziemkiewicz kobietom podskoczył, bo nie po to "robił ankiete na siłowni" z której mu wyszło, że to kobiety chcą walczyć (tylko szkoleń nie lubią i są niechętne) a mężczyźni nie, żeby teraz np. posłać je do wojska czy choćby na to szkolenie, którego nie nie dziękują. Nie przyszło mu do głowy, że kobietom słóżba wojskowa nie grozi a szkolenie ewentualnie tak, więc mówią co chcą. Zie

    I, nie, dobre męskie życie nie polega na ćwiczeniu pośladków i strzyżeniu brody (do tego mężczyźni są zmuszani przez uprzedmiatawiające ich kobiety), dobre życie polega na chodzeniu do teatru i kina, na spotkaniach z przyjaciółmi i dobrym piwku, na realizowaniu swoich pasji, rozwijaniu hobby, na opiece nad dzieckiem, na ryczeniu na łzawych filmach. Na pewno nie na daniu się zakuć w walonki i cieszeniu z zamordowania drugiego faceta w imię obrony kobiet. Mężczyźni mają do tego wszystkiego prawo i obowiązek i wszystkich do tego namawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Łukasz Czekaj

    Dodam, że z argumentacją dotyczącą wspólnoty i konieczności jej obrony się zgadzam. Ale nawet tutaj wkradają się fantazje. Ziemkiewicz twierdzi, że połowa Polaków uważa się za ojropejczyków, twierdzi, że korporacje międzynarodowe wyparły państa narodowe, a potem gada, że za jedziemy na jednym wózku i jako wspólnota musimy się bronić, że nikt nie ucieknie itd. Mój dziadek AK-owiec, żołnierz wyklęty (Lucjan Hajduk, pseudonim Ogień), zawsze mówił, że za Polskę, w której połowa osób tęskni za komuną, on by się już nie bił; za kogo ja mam się bić, za tych ojropejczyków? A może za przynależność państwową, chociaż w każdej i tak będą rządziły te same korporacje? Dodam już od siebie, że narody to twory o 150-letniej historii od Rewolucji Francuskiej do Drugiej Wojny Światowej, które powstały z altruizmu krewniaczego tyczącego się rodziny, poszerzonego na ród, poszerzonego na klan, poszerzonego na plemię, a następnie na właśnie narody, który to altruizm poszerzał się zgodnie z maksymalną rozległością społeczności z którą człowiek mógł mieć styczność poprzez podróże albo obieg informacji. Mój dziadek nigdy z Polski nie wyjechał, mówił tylko po Polsku, przed a nawet po wojnie oczywiście telefonu nie miał, nie mówiąc o internecie czy telewizji zagranicznej. Był w narodzie uwięziony. My nie jesteśmy, więc sorry Panie Ziemkiewicz, ale nie jest tak, że nie da się nic zrobić i jesteśmy skazani na wspólną obronę. Pan sobie ukochał ideę narodową i wierzy Pan, że narody zostały celowo rozbite, podczas gdy one zdechły pod naporem rozwoju. Ten Ziemkiewicz chce mnie przekonać do swojej fiksacji, wyzywając kilkadziesięt razy od lalusiów, mazgajów, pizdeczek i innych. Czyżby "szlachectwo już nie zobowiązywało" jak Pan pisał o polskich elitach gardzących motłochem? Pan to może się pastwić nad mięczakami, niemal że szkolny bully... Oczywiście, wcale Pan nie potrzebuje tych lalusiów, Pan tylko przegadał o nich trzy różne programy! Ale bez tych lalusiów do gnojenie ich rolę będzie musiała przejąć połowa z was, dzisiejszych miłośników kobiet, żeby system nadal działał i kobiety mogły miec lepiej z tego, że faceci się biją o możliwość całowania paniom stupek... Jak Pan chce zachęcić młodych mężczyzn do umierania za Pańską ideę ojczyzny, to nie tędy droga, żeby najpiew prawić o tym, że według :ankiety na siłowni" to kobiety rwą się do walki, tylko nie na szkolenie, a potem bać się posłać te kobiety na owo szkolenie. Bo jak Pan uważa, że mężczyźni się do wojska nie nadają i to kobiety muszą ich obronić (a jak nie bronią, to są tchurzliwe), to niech Pan się odpierdzieli od lalusiów, mamisynków i gogusiów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chris Zolcinski

    Dziekuje - ten komentarz ocalil moja nadzieje na to, ze sa jeszcze ludzie, ktorzy zachowuja zdolnosc perspektywy i zdrowego rozsadku. To, czego Pan redaktor nie chce zauwazyc, to fakt, ze w spoleczenstwach tzw panstw "pierwszego swiata" rosnaca wiekszosc NIE utozsamia Ojczyzny z rzadem/wladza, a raczej postrzega wydarzenia ostatnich lat jako otwarta napasc skorumpowanych elit politycznych na obywateli, ktorych to mieli reprezentowac.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy19/1/23 08:59


    Al Fie

    Oprócz tego że postawiłeś mnóstwo fałszywych tez, jedna rzecz jest warta komentarze: dla naszej przyszłości nie ma kompletnie żadnego znaczenia (lub ma znaczenie marginalne) kto jest za to odpowiedzialny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy19/1/23 09:00

      Adam Jodlowski

      @Al Fie Jakiez to są te fałszywe tezy? Poproszę o trzy z tego "mnóstwa".

      Usuń