środa, 16 listopada 2022

Problem z demografią (?)

 

Najlepsze, co państwa europejskie mogą zrobić, aby duże rodziny się odrodziły, to jest nie wtrącanie się do tych rodzin. 
Kto chce mieć dzieci w dzisiejszych warunkach, gdzie instytucje socjalne pod byle pretekstem wtrącają się do ich wychowywania, a nawet zabierają je rodzicom bez większego powodu? 
Kto chce mieć dzieci w państwach, w których odbiera się rodzicom ich prawa rodzicielskie, gdzie sprowadza się ich do roli jedynie opiekuna? 
Kto chce mieć dzieci w czasach, w których państwo uzurpuje sobie prawo do bycia właścicielem dzieci tylko dlatego, że daje na nie parę groszy i to kosztem podatnika, podczas gdy właściwe koszty utrzymania i wychowania dzieci są o wiele, wiele większe i to nie tylko finansowe? 
Wreszcie, kto chce mieć dzieci w państwach, które niszczą rodziny po przez demoralizację dzieci, narzucanymi im już od najmłodszych lat ideami typu gender czy lgbt? 
Kto chce być rodzicem bez żadnych praw rodzicielskich, bez prawa wychowywania swoich dzieci zgodnie z własnym sumieniem opartym na wolności wyznania, na tradycji i na patriotyzmie do ojcowizny? 
Uważam, że dopóki nie przywróci się rodzicom tych odwiecznych, naturalnych praw, dopóty będziemy mieli problem z demografią, a co za tym idzie z wymieraniem całych narodów europejskich, z samozagładą znanej nam cywilizacji europejskiej we wszystkich jej odcieniach. Czuwaj!

4 komentarze:

  1. Nawrócony na Decentralizację

    W skrócie: dzieci trzeba reprywatyzować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Nawrócony na Decentralizację Trzeba przede wszystkim przywrócić tak rodzicom, jak i dzieciom ich należne miejsce w społeczeństwie. Tym miejscem jest rodzina i jej świętość.
      Tylko wtedy państwo będzie silne i zdrowe, gdy rodzina odzyska swoje zdrowie. I nie ma innej opcji.

      Usuń
  2. Mart Pru

    zapraszam do sądów rodzinnych, jest tam sporo dowodów na to, że niektórzy (ba nawet powiedziałabym że bardzo duża ilość ludzi) nigdy nie powinni mieć dzieci. Wykorzystywanie ich do prywatnych bitew z ex-małżonkiem, znęcanie się psychiczne i fizyczne. Przywrócenie naturalnych praw - w starożytnym Rzymie ojciec miał prawo życia i śmierci względem dzieci, to o to prawo chodzi? Nie dziwię się że państwo ingeruje, bo niektórzy potrafią wyprodukować tak skrzywioną psychicznie osobę która nie jest przystosowana do funkcjonowania w społeczeństwie, że to się w głowie nie mieści. Tak samo jak, to że "wychowywanie" ogranicza się tylko i wyłącznie do zapewnienia jakiegoś tam poziomu materialnego ale nie emocjonalnego (w stylu, był najedzony więc o co chodzi).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ​ @Mart Pru Sądy rodzinne nie byłyby potrzebne, gdyby małżonkowie znali swoje miejsce i rozumieli swoje role w rodzinie jako jej filary i jako rodzice, gdyby mogli się czuć w swoich rolach pewnie i bezpiecznie.
      To, że rozwody stały się swojego rodzaju zarazą, a bezstresowe wychowywanie dzieci zamienionych w święte krowy, którym nie wolno na nic zwrócić uwagi, jest winą systemu w jakim żyjemy, którego dewizą jest:
      "Myśl tylko o sobie, bo jesteś tego wart, warta.", a więc jednym słowem EGOIZM.
      Dzieci oddaj nam na wychowanie, a sama rób karierę. Dlaczego odnoszę się jedynie do kobiet?
      Ponieważ to od kobiety zależy czy rodzina będzie silna i zdrowa, czy nie. To kobieta buduje rodzinę, albo ją rujnuje. Nie można zjeść ciastka i mieć to ciastko. Nie można dwóm panom służyć jednocześnie, jak głosi pismo. Kobieta musi wybrać pomiędzy rodziną a karierą. Gdy wybiera karierę, to zaniedbuje rodzinę i wtedy wszystko się wali i zachodzi potrzeba sądów rodzinnych. To tyle na ten temat.
      A kto mówi, że prawo starożytnego Rzymu było stricte naturalne?
      Naturalne prawo, to prawo Boże, które jest doskonałe i nie potrzebuje aby je ulepszano i poprawiano.
      Wystarczy wrócić do nauk Jezusa Chrystusa, a wszystko wróci na swoje miejsce. Jedną z nich jest chociażby złota reguła, cytuję z Ew. wg. Mat. 7,12:
      "Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.".
      A np. Mahatma Gandhi zauważył, cytuję:
      "Najlepszym sposobem na znalezienie siebie jest zatracenie się w służbie innym”. Zauważył też, że, cytuje z pamięci: "Gdyby wszyscy słuchali nauk Jezusa Chrystusa i chcieli wg. nich postępować, to nie potrzebne byłyby nam klucze.".
      Ja dodam, że nie potrzebne byłyby nam nie tylko klucze, ale i jakikolwiek nadzór i kontrole kogokolwiek.
      Skrzywione moralnie i psychicznie osoby są, niestety, produktem właśnie państwa, które przekracza swoje granice w zbytnim mieszaniu się do rodziny, które odbiera rodzicom prawo bycia rodzicami, do czego zresztą powołał ich Bóg. Państwo "wie lepiej" od Boga, co dla rodziny jest najlepsze i dlatego doprowadza do całkowitego upadku i rozbicia rodziny, a tym samym do całkowitego demoralizowania i osłabiania społeczeństwa, nad którym powierzona została państwu piecza.
      Co do ostatniego zdania Twojego komentarza, odpowiem tak: To właśnie państwo sprowadziło wychowywanie dzieci do wyłącznego zapewnienia im jakiegoś tam poziomu materialnego, ponieważ wmówiło kobietom, że sensem ich życia jest robienie kariery, a nie dzieci i ich wychowywanie w karceniu i w miłości.
      Tym sposobem, państwo zburzyło odwieczny porządek i doprowadziło do zniszczenia najważniejszej komórki społecznej jaką jest rodzina, a tym samym doprowadza do upadku nie tylko swoich struktur, lecz również do upadku kolejnej już cywilizacji, ponieważ współczesny problem zdemoralizowanej rodziny ma charakter globalny. Pozdrawiam.

      Usuń