Politycy już nie raz i nie dwa dodrukowywali pieniądze, i nie raz, i nie dwa wpędzili nas w różne sztuczne kryzysy. No i co? I tak wyszliśmy na prostą.
Nie zamierzam trzęść się ze strachu tylko dlatego, że jacyś fantaści psychopatyczni zabiorą mi możliwość normalnego życia, że zabiorą mi możliwość kupna i sprzedaży. Takich jak ja ludzi jest dużo więcej.
Zwykłam mówić, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Tak będzie i tym razem.
Potrzeba jest matką wynalazków, dlatego jestem przekonana, że gdy zabierze się ludziom znane nam do dzisiaj sposoby finansowania naszych potrzeb, to powrócimy po prostu do handlu wymiennego. I tyle.
Głowa do góry zatem, jesteśmy istotami inteligentnymi, więc nie ma się czym martwić. Przegranymi i tak będą jedynie budowniczowie tej nowej wieży Babel, która zawali się na nich i zmiecie ich z tego świata dokładnie tak, jak już ich poprzedników nie raz i nie dwa zmiotło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz