sobota, 11 kwietnia 2020

Nie inaczej


Biblię czyta się z pomocą Ducha Świętego, nie inaczej. A wtedy rozumie się to, co się czyta.

10 komentarzy:

  1. Przeniesiona odpowiedź Włodek Gont na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Maskacjusz TV, zatytułowanym: "Jak medytować Pismo Święte?" | abp Grzegorz Ryś

    Droga Pani, czy to znaczy, że Pani czeka aż spocznie na Pani język ognia i dopiero wtedy otwiera Biblię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Włodek Gont
      Nie, ale zanim zacznę czytać Biblię, proszę Boga Ojca, o to aby zesłał mi do pomocy Ducha Świętego, abym z Jego pomocą mogła właściwie zrozumieć to, co będę czytać.

      Usuń
  2. Przeniesiona odpowiedź Włodek Gont na ten mój komentarz.

    @Karolina Kajtek
    To ciekawe, że nie zwraca się Pani bezpośrednio do Ducha Świętego, ale do Boga Ojca. I ciekawe jest też to, że w ogóle prosi o Jego zesłanie. "Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest przybytkiem Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Włodek Gont
      Co w tym jest ciekawego dla Pana? Czyż Bóg Ojciec, Jezus i Duch Święty nie stanowią Jedności i nie współdziałają? Czy Pana zdaniem, Duch Święty jest tak małostkowy jak np. Pan i czuje się urażony w jakiś sposób tylko dlatego, że wpierw w modlitwach moich zwracam się do Boga Ojca i zawsze przez Jezusa Chrystusa o cokolwiek nie proszę?

      W dziejach Apostolskich 16, 6-10 jest napisane, cytuję: "Przeszli Frygię i krainę galacką, ponieważ Duch Święty zabronił im głosić słowo w Azji. Przybywszy do Myzji, próbowali przejść do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im, przeszli więc Myzję i zeszli do Troady. W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął [przed nim] i błagał go: «Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!» Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię.".

      Jak widać w tym zacytowanym przeze mnie fragmencie z Dziejów Apostolskich, nie brakuje ani Ducha Świętego, ani Ducha Jezusa, ani Boga. Co więc jest dziwnego w tym, że zanim zacznę czytać Biblię proszę Boga Ojca o JEGO Ducha Świętego pomoc, we właściwym zrozumieniu tego co będę czytać?
      Nigdy też nie opuszcza mnie pewność, że gdy z jakiegoś powodu, może z pośpiechu, albo zbytniego zagłębienia się w myślach, w moich rozważaniach, nie pomodlę się, Duch Święty i tak jest ze mną, we mnie i wspomaga mnie.

      Usuń
  3. Przeniesiona odpowiedź Włodek Gont na ten mój komentarz.

    @Karolina Kajtek Droga Pani, dlaczego zarzuca mi Pani małostkowość? Ciekawe w tym wszystkim jest to, że prosi Pani o coś co stało się już dawno temu, na Pani chrzcie. Poucza Pani innych jak czytać Pismo a sama nie zna rzeczy fundamentalnych. Jeżeli Pani przystępuje do czytania Biblii w pośpiechu i zagłębiona w swoich myślach na tyle, że zapomina się pomodlić, ile warte jest to Pani czytanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Włodek Gont
      Dlatego, że czepia się Pan bagatelki, na którą Duch Świety nawet nie zwraca uwagi. Proszę nie zapominać, że westchnienia też są modlitwą, którą Duch Święty doskonale rozumie. Proszę też nie zapominać, że i serce ludzkie jest przed Nim odkryte i On w nim czyta jak z książki, dlatego doskonale zna nasze pobudki.
      Jeżeli czegoś szukam w Biblii, to znaczy, że czegoś nie wiem, że coś chcę sprawdzić. Może właśnie zrozumiałam, że coś robię błędnie i szukam, z pomocą Ducha Świętego, w Biblii potwierdzenia mojego błędnego myślenia po to aby to naprawić, zmienić, bądź też szukam w niej uspokojenia, że wszystko jest ok, że nie błądzę. Nigdy nie twierdziłam, ze jestem wszystkowiedząca.
      Poza tym pisząc: ... gdy z jakiegoś powodu, może z pośpiechu, albo zbytniego zagłębienia się w myślach, w moich rozważaniach ... chodziło mi o pragnienie szybkiego zgłębienia, poznania jakiejś Bożej mądrości (przekazu) nurtującej moje myśli na dany temat tak bardzo, że o niczym innym nie potrafię w tym momencie myśleć, nawet o modlitwie. Jedyne co w takich momentach potrafię to westchnąć, bo wiem, że Duch Święty i tak jest ze mną, ponieważ doskonale zna nastawienie mojego serca, wie dlaczego westchnęłam, rozumie o co mi w takich momentach chodzi i wtedy On działa, pomaga mi w zrozumieniu tego, co czytam. Mam do Niego pełne zaufanie.
      Nikogo też nie pouczam, wyrażam jedynie swoje zdanie na jakiś temat, w tym wypadku na temat czytania Biblii, podobnie jak i Pan to robi. W tej naszej dyskusji to Pan sięga po drzazgę do mojego oka, po przez belkę w swoim własnym oku, a nie odwrotnie.

      Usuń
  4. Przeniesiona odpowiedź Włodek Gont na ten mój komentarz.

    @Karolina Kajtek Droga Pani, i faryzeusze czytali Biblię, a nawet więcej, znali wiele tekstów na pamięć. Ale mimo to nie potrafili rozpoznać kim jest Jezus, co więcej, Jezus wytykał im wielokrotnie niewłaściwe rozumienie Pisma.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeniesiona odpowiedź Włodek Gont na ten mój komentarz.

    @Karolina Kajtek Tośmy się dogadali, droga Pani. Wesołych Świąt.

    OdpowiedzUsuń