Przeniesiona odpowiedź Marcina Rakowski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
Przeniesiona odpowiedź jana kowalski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
Linko powtarzasz za jakimś poetą bzdurkę. Z obumarłego ziarna nie narodzi się żadne życie. Natomiast ziarno może przechować w sobie życie, nawet kilka tysięcy lat, co udowodniono wysiewając ziarna znalezione przy egipskich mumiach. Tuż po rozpadzie ZSRR, gdy jeszcze działały kołchozy, amerykańcy w ramach przynęty, dostarczyli Ukrainie ileś ton ziarna pszenicy. Ukraińcy, zaorali pole i wysieli ziarno. Okazało się, że żadne nie wzeszło. W ziarnie tym przy pomocy promieni , zdaje się cezu, zabito życie. Z tego ziarna można wypiec chleb i to wątpliwej jakości, ale kłos się z tego nie narodzi. Lepper tak zatrute ziarno wysypał z wagonów na peron. Tak dla ciekawości. W miejscowości Prilwitz, po słowiańsku Przylwice, odnaleziono złoty kocioł ze złotymi figurkami ze słowiańskiej świątyni ukryte przed najazdem niemieckim. Figurki te przedstawiały duchy rodzicielskie i opiekuńcze np. słońca czy ziarna. Bożit ziarna miał napis wykonany runami słowiańskimi treści "Rżatro w oraczu sit". Rża to dawna nazwa żyta. Ten duch rodzicielski żyta, tak się wycwanił, że swym ziarnem karmił oracza a oracz nie pozwolił mu zaginąć. W książce "Polskie runy przemówiły" jest dużo więcej ciekawych odczytów, na podstawie których można wyrobić sobie opinię na temat polskiej religii i kultury. Książka dostępna przez internet.
@jan kowalski Jasiu, otórz nie masz racji, ziarno wsadzone w ziemię, aby mogło wydać plon, musi obumrzeć. Jeżeli tego nie zrobi, zostanie samo, nic się z niego nie narodzi. A Jezus nie jest poetą, On Jest Bogiem. W Ew. wg. św. Jana 12, 24 powiedział tę prawdę, cytuję: "Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.". Teraz cytuję Ciebie: "... ziarno może przechować w sobie życie, nawet kilka tysięcy lat ...". To prawda. Ziarno ma w sobie życie i w odpowiednich warunkach, wrzucone do wilgotnej ziemi, rozgrzanej słońcem pęcznieje i obumierając zaczyna kiełkować, przekazuje więc zawarte w nim życie rodzącej się z niego roślince, która z czasem wydaje nowe owoce wg. swojego gatunku. Przechowywane natomiast w środowisku niesprzyjającym jego kiełkowaniu, suchym, będzie sobie tam po prostu leżeć w uśpieniu, bądź zjedzą je robale.
Przeniesiona odpowiedź jana kowalski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
@Karolina Kajtek Są ludzie wiary i ludzie rozumu. Człowiek wiary jest przekonany, że jego idol mówił prawdę i tym samym zamyka sobie drogę do własnego rozumu. Ziarno zamyka w sobie życie, jest jego początkiem i kontynuatorem. Całe, z pozoru martwe ziarno, przechodzi w życie rośliny i kontynuuje życie. Nie ma żadnych odpadów. Wszystkie komórki ziarna są wykorzystane do budowy życia. Używając pojęć z ksiąg świętych, można to nazwać z martwych wstaniem. Przykład, który podałaś dotyczy psychologii tłumu a nie praw natury. Jezus wyrósł i wychował się w innej kulturze a nauczał tępaków i aby do ich świadomości dotrzeć używał przypowieści. Przypowieść o ziarnie dotyczy wiedzy, którą przekazywał. Gdy wiedza padnie na mądry umysł, zostanie wykorzystana i da wielokrotny plon. Natomiast gdy padnie na grunt kamienisty, czyli do zakutych łbów, będzie nie zrozumiana i zapomniana, czyli umrze. Jest mądra księga zwana Kabałą, zerżnięta z wed hinduskich i odpowiednio przerobiona. Podaje ona, że święte księgi trzeba rozumieć w czterech etapach. Tak jak napisano, mają rozumieć prostaczki. Kapłani niższego stopnia mają tak rozumieć, by mieli z tego korzyść. Kapłani wyższego stopnia, zwani mędrcami, w tych samych słowach odnajdą wskazówki w jaki sposób manewrować tłumami, jak prowadzić politykę itp.
@jan kowalski Znowu cytuję Ciebie: "Wszystkie komórki ziarna są wykorzystane do budowy życia." I to właśnie jest obumieranie ziarna Panie Janie Kowalski. Obumieranie ziarna jest początkiem nowego życia.
Przeniesiona odpowiedź jana kowalski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
@jan kowalski Jezus musiał umrzeć i zmartwychwstać, po to się narodził, abyśmy my dzięki Jego śmierci żyć mogli odrodzeni po przez obietnicę zmartwychwstania. Obietnicę, która w Jezusie i przez Jezusa faktem się stała. Jesteśmy Jego, Jezusa latoroślą, my wszyscy, którzy uwierzyliśmy i szukamy zarówno kierownictwa, mocy działania, jak i schronienia w Jego Imieniu.
To przypomnienie nadmieniam przy okazji, ponieważ nie o tym myślałam umieszczając ten mój komentarz o obumierającym ziarnie, ale miałam na myśli odrodzenie się ziarna naszej ziemi, czyli naród polski. Odrodzenia się narodu, który co niektórzy uznali za umierający, bądź już martwy. Ty zrozumiałeś ten mój wpis po swojemu.
Przeniesiona odpowiedź Teresa Wright na mój komentarz o obumieraniu ziarna umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
Tu trzeba Wiary i Rozumu i Baz Partyzanckich !!! Nadzieja to za malo !!!
Przeniesiona odpowiedź jana kowalski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
@Karolina Kajtek Naród polski nigdy nie umarł. Stracił państwo, ale je odzyskał. Nie mylić narodu z państwem.
@jan kowalski Ja niczego nie mylę Panie Janie i ja doskonale wiem, że naród polski żyje. Jest ciągle kopany, gnębiony, okradany, opluwany, ale żyje. Mało tego, ja wierzę, że kiedyś będzie też panem na swoich włościach, czyli gospodarzem w swoim własnym domu, w swoim państwie, którego niestety, ale jeszcze nie odzyskał, jak to się Panu zdaje.
Przeniesiona odpowiedź jana kowalski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
@Karolina Kajtek Mnie się zdaje, że odzyskał, ale Rotschyld przy pomocy swego człowieka Brzezińskiego, próbuje zawłaszczyć wszystko. Udał mu się numer z wykorzystaniem polskiej wiary. Sabbataistę - frankistę uczynił papieżem a naród polski zupełnie stracił poczucie zagrożenia i sam wlazł, łącznie z Watykanem, w ich łapy.
@jan kowalski Otórz to. Rotschyldostwo (talmudo-masoństwo) nienawidzą nie Polski - ta im się podoba tak bardzo, że chcą ją sobie przywłaszczyć - ale oni nienawidzą Polaków, ponieważ Polacy, już jako jedni z niewielu, wierzą w Tego, Którego ci spod czerwonego szyldu chcieliby całkowicie wymazać z pamięci ludzkiej. Marzy im się zajęcie Jego miejsca, marzy im się bycie bogami, tylko, że za wysokie progi, jak na ich krótkie nogi. Tego progu, za żadne skarby świata nie przekroczą.
Przeniesiona odpowiedź *** Antares na mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
Uważam że należy zbadać ilu Polaków zostało uratowanych przez Żydów w czasie okupacji sowieckiej wschodnich terenów RP od wrzesnia 1939 do czerwca 1941 i co im za taką pomoc groziło. Bo że Polaków denuncjowali to są na to dowody historyczne.
@*** Antares Nie było takich. Żydzi nie nadstawiają głowy za innych, to jest ich prawo, aby przede wszystkim ratować swoją własną skórę, nawet gdyby miało to przypłacić swoim życiem stu i więcej ich ziomków, co było nagminnym zjawiskiem właśnie podczas II wojny światowej. Żyd wydawał na śmierć nie tylko Polaków, ale i swoich braci Żydów aby ratować własną skórę. I Żydzi nie widzieli w tym, i nadal nie widzą niczego złego. Dlaczego tak jest? Ponieważ nie ma w nich miłości Boga Wszechmogącego, nie ma w nich miłości Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego, nie ma w nich Agape, największej z rodzajów miłości, która sprawia, że człowiek potrafi ofiarować swoje życie za innych, tak jak Bóg Wcielony, Jezus Chrystus to zrobił, czym pokazał swoim naślodowcom, co znaczy miłować bliźniego swego. Podejrzewam, że gdyby znalazł się chociaż jeden taki Żyd, który w czasie II wojny światowej oddał swoje życie za Polaka, to Żydzi nie omieszkaliby dzisiaj rozgłaszać tego wszem i wobec całego świata, gdyby oczywiście zobaczyli w tym swój interes, nie w innym przypadku. To jest po prostu taki zwiedziony przez Lucyfera, biedny, samolubny naród, który uważa jedynie siebie za ludzi, inni są bydłem żyjącym po to, aby pracować i umierać dla nich. Taka ich chora mentalność nie pozwala im też przyznawać się do tego, że któryś z nich uratował jakiegoś goja, nawet gdyby któremuś z Żydów przytrafił się taki cud, ponieważ przyznanie się do tego byłoby dla takiego kogoś hańbą. Żyd nie może narażać swojego życia, tym bardziej za goja, ale musi je bronić za wszelką cenę. Wielu żydowskich oprawców, którzy dopuścili się zbrodni na swoich ziomkach w niemieckich obozach koncentracyjnych zakładanych podczas II wojny światowej przez Niemców nie tylko na terenach Polski, ale i na terenach całej okupowanej przez nich Europy, zostało uniewinnionych przez sądy izraelskie za swoje zbrodnie tylko dlatego, że jako motyw swoich zbrodniczych działań podali ochronę własnego życia.
Przeniesiona odpowiedź Marcina Rakowski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
OdpowiedzUsuńPięknie napisane....Pozdrawiam Karolinkę
@Marcin Rakowski
UsuńDziękuję i odwzajemniam pozdrowienia. :)
Przeniesiona odpowiedź jana kowalski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
OdpowiedzUsuńLinko powtarzasz za jakimś poetą bzdurkę. Z obumarłego ziarna nie narodzi się żadne życie. Natomiast ziarno może przechować w sobie życie, nawet kilka tysięcy lat, co udowodniono wysiewając ziarna znalezione przy egipskich mumiach.
Tuż po rozpadzie ZSRR, gdy jeszcze działały kołchozy, amerykańcy w ramach przynęty, dostarczyli Ukrainie ileś ton ziarna pszenicy.
Ukraińcy, zaorali pole i wysieli ziarno.
Okazało się, że żadne nie wzeszło. W ziarnie tym przy pomocy promieni , zdaje się cezu, zabito życie.
Z tego ziarna można wypiec chleb i to wątpliwej jakości, ale kłos się z tego nie narodzi.
Lepper tak zatrute ziarno wysypał z wagonów na peron.
Tak dla ciekawości.
W miejscowości Prilwitz, po słowiańsku Przylwice, odnaleziono złoty kocioł ze złotymi figurkami ze słowiańskiej świątyni ukryte przed najazdem niemieckim. Figurki te przedstawiały duchy rodzicielskie i opiekuńcze np. słońca czy ziarna.
Bożit ziarna miał napis wykonany runami słowiańskimi treści "Rżatro w oraczu sit". Rża to dawna nazwa żyta. Ten duch rodzicielski żyta, tak się wycwanił, że swym ziarnem karmił oracza a oracz nie pozwolił mu zaginąć.
W książce "Polskie runy przemówiły" jest dużo więcej ciekawych odczytów, na podstawie których można wyrobić sobie opinię na temat polskiej religii i kultury. Książka dostępna przez internet.
@jan kowalski
UsuńJasiu, otórz nie masz racji, ziarno wsadzone w ziemię, aby mogło wydać plon, musi obumrzeć. Jeżeli tego nie zrobi, zostanie samo, nic się z niego nie narodzi. A Jezus nie jest poetą, On Jest Bogiem. W Ew. wg. św. Jana 12, 24 powiedział tę prawdę, cytuję: "Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.".
Teraz cytuję Ciebie: "... ziarno może przechować w sobie życie, nawet kilka tysięcy lat ...".
To prawda. Ziarno ma w sobie życie i w odpowiednich warunkach, wrzucone do wilgotnej ziemi, rozgrzanej słońcem pęcznieje i obumierając zaczyna kiełkować, przekazuje więc zawarte w nim życie rodzącej się z niego roślince, która z czasem wydaje nowe owoce wg. swojego gatunku. Przechowywane natomiast w środowisku niesprzyjającym jego kiełkowaniu, suchym, będzie sobie tam po prostu leżeć w uśpieniu, bądź zjedzą je robale.
Przeniesiona odpowiedź jana kowalski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Są ludzie wiary i ludzie rozumu.
Człowiek wiary jest przekonany, że jego idol mówił prawdę i tym samym zamyka sobie drogę do własnego rozumu.
Ziarno zamyka w sobie życie, jest jego początkiem i kontynuatorem. Całe, z pozoru martwe ziarno, przechodzi w życie rośliny i kontynuuje życie. Nie ma żadnych odpadów. Wszystkie komórki ziarna są wykorzystane do budowy życia.
Używając pojęć z ksiąg świętych, można to nazwać z martwych wstaniem.
Przykład, który podałaś dotyczy psychologii tłumu a nie praw natury.
Jezus wyrósł i wychował się w innej kulturze a nauczał tępaków i aby do ich świadomości dotrzeć używał przypowieści.
Przypowieść o ziarnie dotyczy wiedzy, którą przekazywał.
Gdy wiedza padnie na mądry umysł, zostanie wykorzystana i da wielokrotny plon. Natomiast gdy padnie na grunt kamienisty, czyli do zakutych łbów, będzie nie zrozumiana i zapomniana, czyli umrze.
Jest mądra księga zwana Kabałą, zerżnięta z wed hinduskich i odpowiednio przerobiona.
Podaje ona, że święte księgi trzeba rozumieć w czterech etapach.
Tak jak napisano, mają rozumieć prostaczki.
Kapłani niższego stopnia mają tak rozumieć, by mieli z tego korzyść.
Kapłani wyższego stopnia, zwani mędrcami, w tych samych słowach odnajdą wskazówki w jaki sposób manewrować tłumami, jak prowadzić politykę itp.
@jan kowalski
UsuńZnowu cytuję Ciebie: "Wszystkie komórki ziarna są wykorzystane do budowy życia."
I to właśnie jest obumieranie ziarna Panie Janie Kowalski. Obumieranie ziarna jest początkiem nowego życia.
Przeniesiona odpowiedź jana kowalski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek To jest zmartwychwstanie.
@jan kowalski
UsuńJezus musiał umrzeć i zmartwychwstać, po to się narodził, abyśmy my dzięki Jego śmierci żyć mogli odrodzeni po przez obietnicę zmartwychwstania. Obietnicę, która w Jezusie i przez Jezusa faktem się stała. Jesteśmy Jego, Jezusa latoroślą, my wszyscy, którzy uwierzyliśmy i szukamy zarówno kierownictwa, mocy działania, jak i schronienia w Jego Imieniu.
To przypomnienie nadmieniam przy okazji, ponieważ nie o tym myślałam umieszczając ten mój komentarz o obumierającym ziarnie, ale miałam na myśli odrodzenie się ziarna naszej ziemi, czyli naród polski. Odrodzenia się narodu, który co niektórzy uznali za umierający, bądź już martwy.
Ty zrozumiałeś ten mój wpis po swojemu.
OdpowiedzUsuńPrzeniesiona odpowiedź Teresa Wright na mój komentarz o obumieraniu ziarna umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
Tu trzeba Wiary i Rozumu i Baz Partyzanckich !!!
Nadzieja to za malo !!!
@Teresa Wright
UsuńTak, sama nadzieja (wiara) to za mało, ale nadzieja + odwaga, to już jest siła rodząca działanie.
Przeniesiona odpowiedź jana kowalski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Naród polski nigdy nie umarł. Stracił państwo, ale je odzyskał. Nie mylić narodu z państwem.
@jan kowalski
UsuńJa niczego nie mylę Panie Janie i ja doskonale wiem, że naród polski żyje. Jest ciągle kopany, gnębiony, okradany, opluwany, ale żyje. Mało tego, ja wierzę, że kiedyś będzie też panem na swoich włościach, czyli gospodarzem w swoim własnym domu, w swoim państwie, którego niestety, ale jeszcze nie odzyskał, jak to się Panu zdaje.
Przeniesiona odpowiedź jana kowalski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Mnie się zdaje, że odzyskał, ale Rotschyld przy pomocy swego człowieka Brzezińskiego, próbuje zawłaszczyć wszystko.
Udał mu się numer z wykorzystaniem polskiej wiary. Sabbataistę - frankistę uczynił papieżem a naród polski zupełnie stracił poczucie zagrożenia i sam wlazł, łącznie z Watykanem, w ich łapy.
@jan kowalski
UsuńOtórz to. Rotschyldostwo (talmudo-masoństwo) nienawidzą nie Polski - ta im się podoba tak bardzo, że chcą ją sobie przywłaszczyć - ale oni nienawidzą Polaków, ponieważ Polacy, już jako jedni z niewielu, wierzą w Tego, Którego ci spod czerwonego szyldu chcieliby całkowicie wymazać z pamięci ludzkiej. Marzy im się zajęcie Jego miejsca, marzy im się bycie bogami, tylko, że za wysokie progi, jak na ich krótkie nogi. Tego progu, za żadne skarby świata nie przekroczą.
Przeniesiona odpowiedź *** Antares na mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez NPTV, zatytułowanym: "KATYŃ" Aleksander Jabłonowski 20.04.2020r.
OdpowiedzUsuńUważam że należy zbadać ilu Polaków zostało uratowanych przez Żydów w czasie okupacji sowieckiej wschodnich terenów RP od wrzesnia 1939 do czerwca 1941 i co im za taką pomoc groziło. Bo że Polaków denuncjowali to są na to dowody historyczne.
@*** Antares
UsuńNie było takich. Żydzi nie nadstawiają głowy za innych, to jest ich prawo, aby przede wszystkim ratować swoją własną skórę, nawet gdyby miało to przypłacić swoim życiem stu i więcej ich ziomków, co było nagminnym zjawiskiem właśnie podczas II wojny światowej.
Żyd wydawał na śmierć nie tylko Polaków, ale i swoich braci Żydów aby ratować własną skórę. I Żydzi nie widzieli w tym, i nadal nie widzą niczego złego. Dlaczego tak jest?
Ponieważ nie ma w nich miłości Boga Wszechmogącego, nie ma w nich miłości Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego, nie ma w nich Agape, największej z rodzajów miłości, która sprawia, że człowiek potrafi ofiarować swoje życie za innych, tak jak Bóg Wcielony, Jezus Chrystus to zrobił, czym pokazał swoim naślodowcom, co znaczy miłować bliźniego swego.
Podejrzewam, że gdyby znalazł się chociaż jeden taki Żyd, który w czasie II wojny światowej oddał swoje życie za Polaka, to Żydzi nie omieszkaliby dzisiaj rozgłaszać tego wszem i wobec całego świata, gdyby oczywiście zobaczyli w tym swój interes, nie w innym przypadku.
To jest po prostu taki zwiedziony przez Lucyfera, biedny, samolubny naród, który uważa jedynie siebie za ludzi, inni są bydłem żyjącym po to, aby pracować i umierać dla nich.
Taka ich chora mentalność nie pozwala im też przyznawać się do tego, że któryś z nich uratował jakiegoś goja, nawet gdyby któremuś z Żydów przytrafił się taki cud, ponieważ przyznanie się do tego byłoby dla takiego kogoś hańbą.
Żyd nie może narażać swojego życia, tym bardziej za goja, ale musi je bronić za wszelką cenę.
Wielu żydowskich oprawców, którzy dopuścili się zbrodni na swoich ziomkach w niemieckich obozach koncentracyjnych zakładanych podczas II wojny światowej przez Niemców nie tylko na terenach Polski, ale i na terenach całej okupowanej przez nich Europy, zostało uniewinnionych przez sądy izraelskie za swoje zbrodnie tylko dlatego, że jako motyw swoich zbrodniczych działań podali ochronę własnego życia.