https://www.youtube.com/watch?time_continue=14&v=yZYsceTDjuA
No i mamy czarno na białym o co im chodziło ze szkalowaniem KK, do którego wpierw się wkradli jako wilki w owczych skórach aby powoli przemieniać ten, a potem plamić go od środka i obrzydzać w ten sposób światu religię katolicką i jej wyznawców. Tylko, że Kościół to nie mury, to nie duchowni sami w sobie, ale WIERNI, wyznawcy Chrystusa, który ich poucza: "... «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. ..." ( Źródło Nowy Testament, Ewangelia wg św. Mateusza23:2,3)
Niech się więc ten "zmartwiony" sumieniem KK nie obawia o zdrowie jego wiernych, bo o nie dba Sam Bóg Ojciec. Wprawdzie pasterze owiec wyprowadzają je na pastwisko, ale to owce same rozpoznają pastwiska tego teren i zachowują ostrożność przy czerpaniu z bogactwa strawy (duchowej) jaką pastwisko (KK) ma w sobie, aby przy spożywaniu jej nie połknąć czegoś, co mogłoby je otruć. To dlatego Jezus nauczał o zachowaniu umiaru w jedzeniu, nazywając obżarstwo grzechem. Pomiędzy posiłkami jest czas na trawienie, rozważanie i tego trzyma się każdy zdrowy duchowo wierny, ponieważ wie, że to Słowo Boga jest jego tarczą ochronną, a nie uczynki i prywatne filozofie fałszywych, bądź zwiedzionych kapłanów, agentów piekła.
No i mamy czarno na białym o co im chodziło ze szkalowaniem KK, do którego wpierw się wkradli jako wilki w owczych skórach aby powoli przemieniać ten, a potem plamić go od środka i obrzydzać w ten sposób światu religię katolicką i jej wyznawców. Tylko, że Kościół to nie mury, to nie duchowni sami w sobie, ale WIERNI, wyznawcy Chrystusa, który ich poucza: "... «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. ..." ( Źródło Nowy Testament, Ewangelia wg św. Mateusza23:2,3)
Niech się więc ten "zmartwiony" sumieniem KK nie obawia o zdrowie jego wiernych, bo o nie dba Sam Bóg Ojciec. Wprawdzie pasterze owiec wyprowadzają je na pastwisko, ale to owce same rozpoznają pastwiska tego teren i zachowują ostrożność przy czerpaniu z bogactwa strawy (duchowej) jaką pastwisko (KK) ma w sobie, aby przy spożywaniu jej nie połknąć czegoś, co mogłoby je otruć. To dlatego Jezus nauczał o zachowaniu umiaru w jedzeniu, nazywając obżarstwo grzechem. Pomiędzy posiłkami jest czas na trawienie, rozważanie i tego trzyma się każdy zdrowy duchowo wierny, ponieważ wie, że to Słowo Boga jest jego tarczą ochronną, a nie uczynki i prywatne filozofie fałszywych, bądź zwiedzionych kapłanów, agentów piekła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz