"Urodziłam się w Polsce jak moi ojcowie i ojcowie ich ojców. Mój tato był na froncie jako zwykły żołnierz wcielony bez możności sprzeciwu do armii Berlinga.Był na pierwszej linii do odstrzału to że przeżył jest cudem.Był wiele razy ranny.Pracował i żył w Polsce.Więc nie możesz mówić że jestem gorszą Polką od ciebie.W niczym to nie zmienia faktu że jakiś naród,(człowiek) postanowił wymordować jaką inną rasę ludzi i o tym piszę.Jest to okropne.Wielu było Polaków pomagających Żydom,może nie ma ich drzewek w JOT-VASZEM,i wiele było zakonów ratujących dzieci,i polskich rodzon lecz tak jak w każdym społeczeństwie byli ludzie nikczemni którzy przyłożyli rękę do przelania niewinnej krwi.Tacy także byli po stronie żydowskiej.I tę sytuację mając na względzie napisałam o pojednaniu o skrusze,o wybaczeniu.Tam gdzie brak obiektywizmu,zrozumienia,i chęci poznania prawdy choćby była okropna i przykra czyni się konflikt który prowadzi nienawiści i walki.Jeszua mówił idź i pojednania się pierwej z bliźnim twoim a potem połóż swój dar na ołtarzu.Nie można stawać przed PANEM WSZECHŚWIATA Z WINAMI czy to człowiek czy naród. Tu ciągle działa prawo STWÓRCY to prawo siewu i zbioru."
Teodozja,Rachela Rolska
==================================
MÓJ KOMENTARZ DO POWYŻSZEGO TEKSTU
Witam Cię Teodozjo! Mój powyższy wywód był odpowiedzią na myśli Zofii Kossak Szczuckiej, które Marek udostępnił w tym wpisie, obok których nie mogłam przejść obojętnie. Nie ma on nic wspólnego z Twoim zarzutem wobec mnie, jakobym uważała Ciebie za gorszą Polkę ode mnie. Niczego takiego nie napisałam, nawet nie pomyślałam, tym bardziej jestem zdziwiona, ale spokojnie, nie mam do Ciebie o to pretensji.
Teraz, pozwolisz, odniosę się do tego, co Ty napisałaś, prosząc jednocześnie o to, abyś niczego co napiszę nie wzięła zbyt osobiście, po prostu napiszę, co myślę o tym wszystkim.
W świecie DUCHA i PRAWDY nie istnieje coś takiego jak NIEMOŻNOŚĆ. Gdy DUCH (człowiek) prowadzony jest PRAWDĄ zawsze postąpi właściwie bez względu na CENĘ jaką przyjdzie mu zapłacić. NIEMOŻNOŚĆ = WYKRĘT, to zwyczajny sposób nas ludzi na usprawiedliwianie siebie, podyktowane STRACHEM przed czymś lub przed kimś. STRACH nie ma nic wspólnego z MIŁOŚCIĄ.
STRACH = PRAWO STWÓRCY, którego wspominasz, który jednak nie ma nic wspólnego z BOGIEM PRAWDZIWYM, który jest MIŁOŚCIĄ. PAN PANÓW i KRÓL KRÓLÓW nigdy nie stawia nas pod MUREM, nie każe nam dokonywać wyboru, nie MUSI TEGO ROBIĆ ponieważ jako JEGO stworzenia dokładnie wiemy co JEST WŁAŚCIWE i jak postąpić w DANEJ SYTUACJI, mamy to zapisane w naszych sercach. Czasami WŁAŚCIWE = ŚMIERĆ CIAŁA, cena MIŁOŚCI BLIŹNIEGO, ale nie DUCHA. STRACH zabija nie tylko ciało, ale i DUCHA.
Gdy człowiek człowiekowi staje się wilkiem, to zawsze jest to OKROPNE i BOLESNE.
JEZUS nauczał: "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata."
Dlatego napisałam, że jestem już zmęczona tym ciągłym nagłaśnianiem HOLOKAUSTU ŻYDÓW, podczas gdy o HOLOKAUSTU POLAKÓW się nie dostrzega.
Gdyby DRZEWKA w JOT-VASZEM były takie ważne dla Polaków, to rozgłaszaliby oni wszem i wobec o swoich HEROICZNYCH CZYNACH w stosunku do Żydów, jakie były ich udziałem w czasie IIWŚ, ale nie robili tego, ani zaraz po wojnie, ani nie robili by tego teraz, gdyby nie TEN BLIŹNI, co po drzazgę do oka Polaka sięga, nie dostrzegając BELKI w swoim oku.
POLACY RATOWALI ŻYDÓW W CZASIE IIWŚ ponieważ uważali ich właśnie za swoich BLIŹNICH i robili to NIE DLA WŁASNEJ CHWAŁY, ale kierowali się przykazaniem JEZUSA, wypisanym w ich SERCACH, cytuję z pamięci: "BĘDZIESZ MIŁOWAŁ BLIŹNIEGO SWEGO, JAK SIEBIE SAMEGO, a WROGA JESZCZE BARDZIEJ." Polacy ratowali Żydów w czasie IIWŚ kierując się NIESAMOLUBNĄ MIŁOŚCIĄ, dawali swoje życie za DRUGIEGO CZŁOWIEKA, bez chwili zastanowienia. I robili to na CHWAŁĘ BOGA OJCA, TEGO w NIEBIOSACH, który jest NIESAMOLUBNĄ MIŁOŚCIĄ, a nie na swoją!
W tej OKRUTNEJ WOJNIE chodziło głównie o zabicie w ludziach tej MIŁOŚCI, a więc WIARY w BOGA PRAWDZIWEGO! Tak jak wtedy, tak i dzisiaj POLACY mocno stają po STRONIE tego, co JEST WŁAŚCIWE, po STRONIE PRAWDY! I jak już wiemy z historii PRAWDA ZAWSZE W KOŃCU ZWYCIĘŻA, ZWYCIĘŻY I TYM RAZEM, z naszym czy też bez naszego udziału.
Ludzie nikczemni, o których piszesz, to tylko ludzie nikczemni, jednostki! Oni zawsze byli, są i będą, dlatego OGROMNYM BŁĘDEM I NIESPRAWIEDLIWOŚCIĄ jest mówienie: POLACY jako NARÓD są współwinni CZEGOŚ, CZEGO NIE POPEŁNILI.
POLSKI NARÓD NIE POPEŁNIŁ WIN, za które ŻYDZI próbują tenże naród oskarżyć! POLSKI NARÓD SAM BYŁ OFIARĄ IIWŚ, NIEMIECKIEGO FASZYZMU i PONIÓSŁ NAJWIĘKSZE JEJ KOSZTY, PONOSI JE NIEUSTANNIE DO DZISIAJ, będąc niesłusznie pomawiany i oskarżany!
POLSKI NARÓD NIE MUSI NIKOGO PROSIĆ O WYBACZENIE! To raczej OPRAWCY POLAKÓW, łącznie z Żydami powinni o przebaczenie prosić POLSKI NARÓD! I taka jest PRAWDA!
PAN WSZECHŚWIATA, JEZUS wszystkie ludzkie winy poniósł ze SOBĄ na KRZYŻ i zostały one razem z NIM do KRZYŻA PRZYBITE, zanim je popełniliśmy i TO JEST właśnie ZBAWIENIE!
Polacy, jako chrześcijanie, może nie wiedzą o tym, ale mają to wypisane na tablicach swoich serc i dlatego NIE ŻĄDALI od swoich OPRAWCÓW, czy to NIEMCÓW, czy SOWIETÓW, czy ŻYDÓW żadnych odszkodowań. WYBACZYLI IM WSZYSTKIE PODŁOŚCI i OKRUCIEŃSTWA aż do chwili, kiedy ci zapragnęli czegoś, co IM SIĘ NIE NALEŻY, co podyktowała im ICH CHCIWOŚĆ, chęć ZROBIENIA KASY NA HOLOKAUŚCIE, na SWOICH UMARŁYCH i to jest nie tylko OKRUTNE i BOLESNE, to jest OBŻYDLIWE, 0DRAŻAJĄCE!
TO NIE POLACY NIE CHCĄ POJEDNANIA, ale ŻYDZI POJEDNANIEM GARDZĄ!
https://plus.google.com/u/0/110791218399168051481?cfem=1
Teodozja,Rachela Rolska
==================================
MÓJ KOMENTARZ DO POWYŻSZEGO TEKSTU
Witam Cię Teodozjo! Mój powyższy wywód był odpowiedzią na myśli Zofii Kossak Szczuckiej, które Marek udostępnił w tym wpisie, obok których nie mogłam przejść obojętnie. Nie ma on nic wspólnego z Twoim zarzutem wobec mnie, jakobym uważała Ciebie za gorszą Polkę ode mnie. Niczego takiego nie napisałam, nawet nie pomyślałam, tym bardziej jestem zdziwiona, ale spokojnie, nie mam do Ciebie o to pretensji.
Teraz, pozwolisz, odniosę się do tego, co Ty napisałaś, prosząc jednocześnie o to, abyś niczego co napiszę nie wzięła zbyt osobiście, po prostu napiszę, co myślę o tym wszystkim.
W świecie DUCHA i PRAWDY nie istnieje coś takiego jak NIEMOŻNOŚĆ. Gdy DUCH (człowiek) prowadzony jest PRAWDĄ zawsze postąpi właściwie bez względu na CENĘ jaką przyjdzie mu zapłacić. NIEMOŻNOŚĆ = WYKRĘT, to zwyczajny sposób nas ludzi na usprawiedliwianie siebie, podyktowane STRACHEM przed czymś lub przed kimś. STRACH nie ma nic wspólnego z MIŁOŚCIĄ.
STRACH = PRAWO STWÓRCY, którego wspominasz, który jednak nie ma nic wspólnego z BOGIEM PRAWDZIWYM, który jest MIŁOŚCIĄ. PAN PANÓW i KRÓL KRÓLÓW nigdy nie stawia nas pod MUREM, nie każe nam dokonywać wyboru, nie MUSI TEGO ROBIĆ ponieważ jako JEGO stworzenia dokładnie wiemy co JEST WŁAŚCIWE i jak postąpić w DANEJ SYTUACJI, mamy to zapisane w naszych sercach. Czasami WŁAŚCIWE = ŚMIERĆ CIAŁA, cena MIŁOŚCI BLIŹNIEGO, ale nie DUCHA. STRACH zabija nie tylko ciało, ale i DUCHA.
Gdy człowiek człowiekowi staje się wilkiem, to zawsze jest to OKROPNE i BOLESNE.
JEZUS nauczał: "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata."
Dlatego napisałam, że jestem już zmęczona tym ciągłym nagłaśnianiem HOLOKAUSTU ŻYDÓW, podczas gdy o HOLOKAUSTU POLAKÓW się nie dostrzega.
Gdyby DRZEWKA w JOT-VASZEM były takie ważne dla Polaków, to rozgłaszaliby oni wszem i wobec o swoich HEROICZNYCH CZYNACH w stosunku do Żydów, jakie były ich udziałem w czasie IIWŚ, ale nie robili tego, ani zaraz po wojnie, ani nie robili by tego teraz, gdyby nie TEN BLIŹNI, co po drzazgę do oka Polaka sięga, nie dostrzegając BELKI w swoim oku.
POLACY RATOWALI ŻYDÓW W CZASIE IIWŚ ponieważ uważali ich właśnie za swoich BLIŹNICH i robili to NIE DLA WŁASNEJ CHWAŁY, ale kierowali się przykazaniem JEZUSA, wypisanym w ich SERCACH, cytuję z pamięci: "BĘDZIESZ MIŁOWAŁ BLIŹNIEGO SWEGO, JAK SIEBIE SAMEGO, a WROGA JESZCZE BARDZIEJ." Polacy ratowali Żydów w czasie IIWŚ kierując się NIESAMOLUBNĄ MIŁOŚCIĄ, dawali swoje życie za DRUGIEGO CZŁOWIEKA, bez chwili zastanowienia. I robili to na CHWAŁĘ BOGA OJCA, TEGO w NIEBIOSACH, który jest NIESAMOLUBNĄ MIŁOŚCIĄ, a nie na swoją!
W tej OKRUTNEJ WOJNIE chodziło głównie o zabicie w ludziach tej MIŁOŚCI, a więc WIARY w BOGA PRAWDZIWEGO! Tak jak wtedy, tak i dzisiaj POLACY mocno stają po STRONIE tego, co JEST WŁAŚCIWE, po STRONIE PRAWDY! I jak już wiemy z historii PRAWDA ZAWSZE W KOŃCU ZWYCIĘŻA, ZWYCIĘŻY I TYM RAZEM, z naszym czy też bez naszego udziału.
Ludzie nikczemni, o których piszesz, to tylko ludzie nikczemni, jednostki! Oni zawsze byli, są i będą, dlatego OGROMNYM BŁĘDEM I NIESPRAWIEDLIWOŚCIĄ jest mówienie: POLACY jako NARÓD są współwinni CZEGOŚ, CZEGO NIE POPEŁNILI.
POLSKI NARÓD NIE POPEŁNIŁ WIN, za które ŻYDZI próbują tenże naród oskarżyć! POLSKI NARÓD SAM BYŁ OFIARĄ IIWŚ, NIEMIECKIEGO FASZYZMU i PONIÓSŁ NAJWIĘKSZE JEJ KOSZTY, PONOSI JE NIEUSTANNIE DO DZISIAJ, będąc niesłusznie pomawiany i oskarżany!
POLSKI NARÓD NIE MUSI NIKOGO PROSIĆ O WYBACZENIE! To raczej OPRAWCY POLAKÓW, łącznie z Żydami powinni o przebaczenie prosić POLSKI NARÓD! I taka jest PRAWDA!
PAN WSZECHŚWIATA, JEZUS wszystkie ludzkie winy poniósł ze SOBĄ na KRZYŻ i zostały one razem z NIM do KRZYŻA PRZYBITE, zanim je popełniliśmy i TO JEST właśnie ZBAWIENIE!
Polacy, jako chrześcijanie, może nie wiedzą o tym, ale mają to wypisane na tablicach swoich serc i dlatego NIE ŻĄDALI od swoich OPRAWCÓW, czy to NIEMCÓW, czy SOWIETÓW, czy ŻYDÓW żadnych odszkodowań. WYBACZYLI IM WSZYSTKIE PODŁOŚCI i OKRUCIEŃSTWA aż do chwili, kiedy ci zapragnęli czegoś, co IM SIĘ NIE NALEŻY, co podyktowała im ICH CHCIWOŚĆ, chęć ZROBIENIA KASY NA HOLOKAUŚCIE, na SWOICH UMARŁYCH i to jest nie tylko OKRUTNE i BOLESNE, to jest OBŻYDLIWE, 0DRAŻAJĄCE!
TO NIE POLACY NIE CHCĄ POJEDNANIA, ale ŻYDZI POJEDNANIEM GARDZĄ!
https://plus.google.com/u/0/110791218399168051481?cfem=1
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz