Od samego początku tej wojny pisałam, że nie rozpoznajecie swojego wroga, że Rosja jest w defensywie, a nie w ofensywie, że Polska i Europa są rozgrywane Ukrainą i nikt nie brał tego co piszę na poważnie. Nazywano mnie za to z wielką intensywnością od ruskich onuc, zarzucano brak myślenia i nazywano mnie, jak tylko komu przyszło na myśl.
Nigdy nie zrozumiem tego szaleństwa, braku rozsądku Polaków, kiedy prześcigali się w okazywaniu miłości i pomocy narodowi, który jeszcze nie tak dawno, bo w połowie XX wieku dokonał ludobójstwa na ich przodkach.
Nigdy nie zrozumiem dlaczego jednym swoim wrogom, tym z za Odry, Polacy wybaczają ich zbrodnie na Polakach i Polsce, których dopuścili się oni na Polakach podczas zaborów i podczas II wojny światowej i ślepo im ufają, a tym ze wschodniej strony swoich granic, tym spod znaku niedźwiedzia, tego samego wybaczyć nie mogą.
Ten wróg z za Odry dalej ograbia i zniewala Polaków i powoli lecz skutecznie przywłaszcza sobie Polskę i robi to w komitywie z Ukrainą, i to z uśmiechem na twarzy. Tego ten okrzyknięty wrogiem Polski, ten straszny, zimny czekista nie robi, nawet jednym palcem Polski jeszcze nie dotknął, a po mimo to jest takim naszym zagrożeniem, że uciekaj gdzie kto może, najlepiej tam gdzie pieprz rośnie i nie wracaj, bo cię ten niedźwiedź pożre. (?)
Ludzie, powtarzałam wam to przez całe te trzy lata ukraińskiej zawieruchy i powtarzać będę do znudzenia, aż do czasu gdy zrozumiecie, i bez względu na to, jak wyzywać mnie będziecie, bo kocham Polskę i Polaków, bo martwię się o los narodu, którego jestem cząstką:
Nie rozpoznajecie waszego prawdziwego wroga!
Dlatego przyjdzie wam srogo za to zapłacić. Włączyliście wszystkie możliwe media siejące propagandę, a wyłączyliście samodzielne myślenie, czemu też nie mogę się nadziwić, zawsze bowiem sądziłam i nadal tak sądzę, że Polacy są jednym z mądrzejszych narodów świata.
Obudźcie się więc i zacznijcie myśleć, w przeciwnym razie będziecie musieli przeżyć powtórkę z "rozrywki", niestety.
OdpowiedzUsuńKtos
No niestety z moich obserwacji wnioskuję, że większość ludzi z mojego otoczenia myśli i widzi świat nas otaczający tak jak to powiedzą i pokarzą w TV. Jeszcze niedawno mogłem po krótkiej pogawędce stwierdzić jaką telewizję ogląda dana osoba,(chociaż od wielu lat nie oglądam TV ) odkąd TVP zostało przejęte troszkę jest trudniej zgadnąć. ;)
Myślę że nawet jak wydarzy się tragedia to telewizja w jakiś irracjonalny sposób to wytłumaczy a ludzie to łykną. :(