Tak, natura nie znosi próżni, zgadza się!
Zabijacie w ludziach świadomość istnienia Boga, aby potem w to puste miejsce wejść z własnymi zbrodniczymi, diabelskimi buciorami i przejąć kontrolę nad ludzkością, aby ją gnębić i poniewierać. Muszę was jednak rozczarować:
Nie jesteście bogami, chociażby wam się wydawało, że nimi jesteście. Wasze marzenia o absolutnym kontrolowaniu świata są jedynie mrzonką, która prowadzi was szeroką drogą ku waszej zagładzie, nie naszej. Nikt bowiem, kto walczy z Bogiem, nie może z Nim wygrać.
Niszcząc porządek Boży, dotknęliście źrenicy oka Boga i tym sposobem sprowadzacie na siebie jego gniew, przed którym w żaden sposób nie ujdziecie. Wasz koniec gorszy będzie od waszego początku!
Nasza wiara w powrót normalności nie gaśnie.
Jak zaszła taka potrzeba, Bóg mannę i przepiórki zsyłał z nieba, aby karmić tych, którzy mu zaufali. Wydobywał wodę ze skały, aby gasić pragnienie tych, którzy pokładali w Nim ufność. Osłaniał ich przed wrogiem swoją Chwałą, tak, że stawali się niewidzialni i nieosiągalni dla swoich wrogów. Otwierał drogę przez morze rozdzielając jego wody, aby chronić przed takimi jak wy, tych, którzy polegali na Nim. Zatrzymał nawet słońce, by wróg Jego i ufających Mu, mógł zostać pokonanym.
Tak będzie i tym razem!
Nie potraficie zrezygnować z waszej próżności, z waszego zamiaru uczynienia siebie bogami, dlatego spotka was podobna zagłada, jak wszystkich do tej pory walczących z Bogiem, podobnych wam pyszałków, wrogów Boga i ludzkości. A, że tak właśnie z wami się stanie, donosi i świadczy historia.
Bóg jest z nami, po waszej stronie jest zwodziciel, który posługuje się wami na waszą zgubę.
Wasze plany spłoną na panewce! I nie będzie inaczej!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz