Szkoda, że Papież Franciszek martwiąc się o dobrostan tych biednych migrantów obcego wyznania (co nie jest niczym złym), nie martwi się także o biednych chrześcijan z Bliskiego Wschodu, z Afryki, z Europy, czy innych części świata.
Słowem nawet nie wspomni o prześladowanych, a nawet mordowanych chrześcijanach np. w Syrii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz