W Ew. wg. św. Jana 15, 18-19 jest napisane, cytuję:
"Jeżeli was świat* nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi." - koniec cytatu.
---------------------
*"świat" - w ST oznacza przede wszystkim tych ludzi, którzy zostają we wrogim stosunku do Boga i Jego przykazań, co odnosi się również do czasów nam współczesnych.
Jeżeli chodzi o uwielbianie Papieża Franciszka przez świat to bez osądzania, a jedynie w oparciu o słowo Boże, można wyciągnąć wniosek, że był on tak kochany przez świat niekatolicki dlatego, że był on ze świata, był jego własnością, jak jest napisane w powyższym zacytowanym przeze mnie wersecie, który przytaczam jeszcze raz:
"Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność." - koniec cytatu.
Zatem to, że świat kochał Franciszka, nie koniecznie było czymś dobrym dla samego Franciszka czy też dla Kościoła. Można zadać sobie pytanie:
Czy ta miłość świata do Franciszka nie była zwiedzeniem go, zważywszy na to, że jego działalność wstrząsnęła Kościołem tak bardzo, że doprowadziła do wielkiego w nim kryzysu, a Franciszka samego do częstego mijania się z tym co w rzeczywistości głosił Jezus Chrystus i Jego Apostołowie?
wandastasiak
OdpowiedzUsuńzatem, nic dobrego w tym, ze ten świat kogoś kocha ?
wandastasiak Nic w tym dobrego, za to dużo zwodniczego. Świat kocha tych, którzy do niego należą, a nienawidzi tych, którzy nie są częścią tego świata.
UsuńŻeby powiedzieć dosadniej:
Nienawidzi tych, którzy nie podążają za światem ale idą za Jezusem Chrystusem starając się naśladować Go i być wiernymi Jemu i Jego naukom.