Duda i Tusk pojechali do Bidena po dyrektywy. Wrócą pewnie z wyrokiem śmierci na Polskę.
Przecież syn Bidena ma na Ukrainie swoje włości, których trzeba bronić. A że mięsa armatniego ukraińskiego już nie starcza, to trzeba wysłać na pewną śmierć mięso armatnie polskie, tym bardziej, że Polska ma być oczyszczona z Polaków do jedynie pięciu milionów, potrzebnych do ciężkiej pracy niewolników.
Polska przygotowywana jest dla wybrańców z polskimi paszportami, którzy od wieków marzą o tym, aby w Polsce osiąść i odpocząć (sic!).
Nie dajmy się wmanipulować w tę nie naszą wojnę. Dosyć już umieraliśmy za wolność, ale nie naszą, na to wychodzi. Wystarczy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz