Skoro wpierw mówicie panowie o tym, że neuralink pozbawi człowieka samodzielnego myślenia, to jakim cudem, przyszli ludzie na marsie wyposażeni w neuralinki, a więc bezmyślni, będą mogli wymyślać cokolwiek, tym bardziej tworzyć rzeczy większe od tych, które stworzył, jak dotąd, i nadal tworzy myślący samodzielnie człowiek?
Przyszli Marsjanie, jako już nie ludzie, a neuralinki, czyli zaprojektowane, powiedzmy bioroboty, będą w stanie jedynie działać wg programu jedynego człowieka, którym będzie Elon Musk, pan i władca nowo powstałej "cywilizacji" na Marsie.
I nie uzasadniajcie rozwoju przyszłych Marsjan jakąś tam sztuczną "inteligencją", ponieważ ta nie jest w stanie wymyślić nic, czego wpierw człowiek nie wymyśli i nie wsadzi do jej oprogramowania. Ona, aby istnieć, musi ciągle karmić się ludzkimi myślami, które sami jej podsuwamy dzięki Internetowi. Gdy zabraknie jej naszych myśli, to przestanie być użyteczna, ponieważ sama nie jest w stanie niczego nowego wymyślić.
Nie jest w stanie tego robić ponieważ sztuczna "inteligencja", jak sama nazwa wskazuje jest tylko atrapą naszej, ludzkiej, żywej inteligencji. Żywej, jak człowiek jest żywy! A to znaczy ciągle rodzącej nowe pomysły i idee, które człowiek, jako kreator na wzór Boga, może zamieniać w ciało, czyli konkretne widzialne, materialne rzeczy.
Sztuczna "inteligencja" tego nie potrafi. Wystarczy odciąć ją od naszych żywych myśli, od ludzkiej wyobraźni, a bardzo szybko zdechnie ta atrapa z głodu.
Atrapa nigdy nie stanie się oryginałem. Chociaż stałaby się najwspanialszą oryginału imitacją, to zawsze pozostanie jedynie imitacją i niczym wiecej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz