niedziela, 16 października 2022

Protest to jest protest!

 

Legalne protesty? Co za bzdura! A kto i jakie protesty legalizuje i dlaczego? Ci, w których jest to interesie, mieniący się naszymi władcami? 
Po pierwsze, po drugie i po trzecie: Protest to jest protest! 
Gdy się z czymś nie zgadzam, to się z tym nie zgadzam i na to aby się z czymś nie zgadzać, i wyrazić to w proteście, nie potrzebuję niczyjej zgody, tym bardziej tych, przeciwko którym protestuję. Protest jest spontanicznym krzykiem ogółu, a nie reżyserowaną przez rządzących sztuką teatralną. Nie potrzebna jest nań niczyja zgoda! Dlatego też, większej bzdury aby zamknąć możliwość wykrzyczenia przez społeczeństwo swojego niezadowolenia, rządzący już nie mogli wymyślić. Zastanawia mnie tylko ta spolegliwość rządzonych. 
Czy buntujące się dziecko pyta rodziców czy i kiedy może się zbuntować? Oczywiście, że nie! Po prostu protestuje kiedy chce i gdzie chce, często w najbardziej nieodpowiednim momencie! I o to chodzi! W przeciwnym wypadku nie ma mowy o żadnym proteście, lecz co najwyżej ma to związek z farsą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz