Tak, tylko, że tak zwanemu Zachodowi chodzi dokładnie o to samo o co chodzi Wschodowi. Jakie więc jest rozwiązanie tego niezdrowego chciejstwa wschodnich i zachodnich mocarstw?
Dla rozwoju mówię tak. Jednak czy totalną inwigilację, demoralizację społeczeństw, deprawację i zniewalanie ludzi po przez cichaczem kiedyś, a teraz już bez pardonu wprowadzanym totalitaryzmem można nazwać rozwojem?
Moim zdaniem, NIE. Moim zdaniem jest to odwrotność rozwoju właśnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz