Życie to dar i jeżeli chodzi o mnie, to nie mam zamiaru zmarnować go na smutki i żale więc walczę, idę pod prąd i to z uśmiechem. To nie jest łatwe, ale możliwe dla kogoś, kogo Bóg Ojciec stworzył na obraz Swój, a więc jest to możliwe dla każdego człowieka, o ile tylko człowiek to pojmie i zechce podjąć ten wysiłek.
Bóg nas do niczego nie przymusza. Obdarował nas zdolnością kochania, inteligencją i wolną wolą, a więc wyposażył nas we wszystko co jest potrzebne człowiekowi aby jako wolna istota robił dobry użytek z tych narzędzi.
Jestem więc wolna chociaż w niewoli, bo wybieram wolność i żadne kraty, złote czy ze sztachet klatki, maseczki czy kajdany nie są w stanie tej wolności, która jest we mnie, mnie pozbawić, ponieważ wybór zawsze należy do mnie.
Zanim zaistniałam, Bóg Ojciec Jest i kocha mnie niezmiennie taką jaka jestem od zanim zaistniałam. Świadomość tego jest niesamowitą siłą, która pozbawia mnie przede wszystkim lęku i sprawia, że wierzę w to, co dla wielu wydaje się być niemożliwym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz