Przeniesiona odpowiedź Mruuuczek na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez wRealu24, zatytułowanym: "Koniec demokracji w Niemczech! Kto powstrzyma islamizację tego kraju?"
Kebaby sa już w małych miasteczkach. Mieszkaja, poznają okolicę i nasze struktury. My nie mamy dzieci a oni maja. To jaki bedzie wynik konfrontacji? Ile masz dzieci? Ile dzieci w najbizszej rodznie? O czym mowa?
@Mruuuczek O tym jest mowa, żeby proces starzenia się naszej cywilizacji odwrócić. Aby to zrobić trzeba zmienić politykę rodzinną tak, żeby młodym chciało się rodzić dzieci, bo będą wiedzieć, że ich wychowywanie nie będzie zakłócane idiotycznymi przepisami rządowymi i wtrącaniem się urzędasów socjalnych do życia prywatnego rodziny. Trzeba wrócić do tego co było, bo było to dobre, mianowicie do tego, że dzieci nie są własnością państwa, ale rodziny, w której przyszły na świat. Uważam, że to nie brak pieniędzy powstrzymuje młodych od posiadania większej ilości dzieci, ale wtrącanie się osób trzecich do ich wychowywania jest główną przyczyną takiego stanu rzeczy. Bieda nigdy nie była powodem do małej dzietności, dopiero wtrącanie się państwa do rodziny spowodowało u ludzi niechęć do posiadania dzieci, bo po co je rodzić, skoro pod byle pretekstem są one potem rodzicom je kochającym zabierane w celach nie innych jak biznesowych, bo przecież państwu nie chodzi o szczęście tych dzieci, a rodzice muszą cierpieć. Znam rodziny wielodzietne, piękne, wspaniałe, pełne ciepła i miłości, rodziny katolickie dbające o siebie nawzajem. Dzieci rosnące w nich są uczone wartości już dzisiaj zanikających, między innymi takich jak wiary, patriotyzmu, braku egoizmu, samodzielności, więzi rodzinnych i moralności w szerokim tego słowa znaczeniu, dlatego rodziny te są prześladowane przez właśnie państwo, przez dzisiejszy chory system rozwalający rodziny w całej Europie, system któremu wcale nie zależy na naszej cywilizacji chrześcijańskiej, a wprost przeciwnie, dlatego wartości chrześcijańskie system ten okrzykuje jako be i walczy z nimi, a cacy jest wpajany dzieciakom egoizm i rozpasanie. W takich warunkach jest bardzo ciężko wychowywać dzieci, ciężej aniżeli wychowywanie ich w biedzie, dlatego młodzi po urodzeniu jednego dziecka, widząc z czym muszą się borykać rezygnują z posiadania większej ilości dzieci. Co jest ciekawe na Zachodzie, to to, że jedynie wielodzietne rodziny chrześcijańskie są prześladowane, natomiast muzułmańskim, wielodzietnym rodzinom udziela się wszelakiej pomocy, dlatego rodzą dzieci coraz więcej.
Przeniesiona odpowiedź Mruuuczek na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez wRealu24, zatytułowanym: "Koniec demokracji w Niemczech! Kto powstrzyma islamizację tego kraju?"
OdpowiedzUsuńKebaby sa już w małych miasteczkach. Mieszkaja, poznają okolicę i nasze struktury. My nie mamy dzieci a oni maja. To jaki bedzie wynik konfrontacji?
Ile masz dzieci? Ile dzieci w najbizszej rodznie? O czym mowa?
@Mruuuczek
UsuńO tym jest mowa, żeby proces starzenia się naszej cywilizacji odwrócić. Aby to zrobić trzeba zmienić politykę rodzinną tak, żeby młodym chciało się rodzić dzieci, bo będą wiedzieć, że ich wychowywanie nie będzie zakłócane idiotycznymi przepisami rządowymi i wtrącaniem się urzędasów socjalnych do życia prywatnego rodziny. Trzeba wrócić do tego co było, bo było to dobre, mianowicie do tego, że dzieci nie są własnością państwa, ale rodziny, w której przyszły na świat.
Uważam, że to nie brak pieniędzy powstrzymuje młodych od posiadania większej ilości dzieci, ale wtrącanie się osób trzecich do ich wychowywania jest główną przyczyną takiego stanu rzeczy. Bieda nigdy nie była powodem do małej dzietności, dopiero wtrącanie się państwa do rodziny spowodowało u ludzi niechęć do posiadania dzieci, bo po co je rodzić, skoro pod byle pretekstem są one potem rodzicom je kochającym zabierane w celach nie innych jak biznesowych, bo przecież państwu nie chodzi o szczęście tych dzieci, a rodzice muszą cierpieć.
Znam rodziny wielodzietne, piękne, wspaniałe, pełne ciepła i miłości, rodziny katolickie dbające o siebie nawzajem. Dzieci rosnące w nich są uczone wartości już dzisiaj zanikających, między innymi takich jak wiary, patriotyzmu, braku egoizmu, samodzielności, więzi rodzinnych i moralności w szerokim tego słowa znaczeniu, dlatego rodziny te są prześladowane przez właśnie państwo, przez dzisiejszy chory system rozwalający rodziny w całej Europie, system któremu wcale nie zależy na naszej cywilizacji chrześcijańskiej, a wprost przeciwnie, dlatego wartości chrześcijańskie system ten okrzykuje jako be i walczy z nimi, a cacy jest wpajany dzieciakom egoizm i rozpasanie. W takich warunkach jest bardzo ciężko wychowywać dzieci, ciężej aniżeli wychowywanie ich w biedzie, dlatego młodzi po urodzeniu jednego dziecka, widząc z czym muszą się borykać rezygnują z posiadania większej ilości dzieci.
Co jest ciekawe na Zachodzie, to to, że jedynie wielodzietne rodziny chrześcijańskie są prześladowane, natomiast muzułmańskim, wielodzietnym rodzinom udziela się wszelakiej pomocy, dlatego rodzą dzieci coraz więcej.