Niemcy nie mają kim budować armii, biorą się za tych z podwójnym obywatelstwem, którzy wcale, ani walczyć, ani umierać za Niemcy nie mają ochoty.
Tak właśnie kończy się multi-kulti budowane przez oderwanych od rzeczywistości lewaków i przez, tak zwane, "elity". Ludzie nie chcą iść do wojska i umierać za lewackie idiotyzmy, bądź za interesy oligarchów, światowych korporacji, czy też innych jakichś tam globalistów. Wymyślili sobie globalny świat bez Boga i bez granic, to niech teraz w imię swojej przecież tak "wzniosłej" idei, według nich, wskakują w kamasze razem ze swoimi rodzinami i niech idą walczyć za ten swój świat pozbawiony wartości, za które warto było niegdyś umierać.
Patriotów wyzywali od najgorszych, nawet od faszystów (?), ludzi wierzących w Boga wyśmiewali, niszczyli ich wiarę i nadal to robią, a teraz, gdy ci globalistyczni pajace są w potrzebie armii, która by broniła ich interesów nagle otwierają szeroko oczy ze zdziwienia, bo okazuje się, że nie ma chętnych do umierania za ich interesy, a tym bardziej za ich idiotyzmy typu: globalny świat bez Boga, bez człowieka z korzeniami, za to z robotami i AI.
Kij zawsze ma dwa końce i może się teraz zdarzyć, że ludzie przymusowo zaciągani do wojska, a zatem na bezsensowną śmierć, skierują daną im do ręki broń w kierunku ich prawdziwych wrogów, a więc w kierunku tych, którzy ich do tego wojska zaciągają, w kierunku polityków i podżegaczy wojennych.
Tak to jest, gdy burzy się porządek Boży i zastępuje się ten nicością, bo nicością są właśnie wszystkie te lewackie idee z piekła rodem.
Niech teraz globaliści wciągają do armii siebie samych i tych wszystkich spod tęczowej flagi, dla których budowali ten zboczony, pozbawiony sensu nowy porządek świata. Multi-kulti pozbawione wiary w Boga, korzeni i ojczyzny, a przy tym widoków na przyszłość nie ma za co umierać. I tym sposobem sprawdza się przysłowie, cytuję:
"Nie kopcie pod kimś dołów, bo sami w nie wpadniecie!" - koniec cytatu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz