Czym była cenzura w PRL-u w porównaniu z dzisiejszą wszechobecną i wszechstronną totalną inwigilacją?
Tego nawet nie da się porównać. PRL-owska cenzura to był Pikuś, to była pesteczka, natomiast dzisiejsza inwigilacja, już w krótkim czasie okaże się być kajdanami na nogach i kagańcem na ustach, abyśmy nie mogli się ani ruszyć, ani "zaszczekać", gdy doznamy niesprawiedliwości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz