Mieszkam od 10 lat w Chinach i nie ma i nie będzie zakazu spalinówek. Za to wolny rynek i duża konkurencja powoduje niskie ceny aut. Tak niskie że nawet biedaka stać na lepsze auto niż Polaka. A rynek ev lub phev osiągnął już 52% rynku. Europa to skansen.
Po prostu auta spalinowe znikną jak auta z demoludów... Wyrok na spalinowa już zapadł. Mam pompę ciepła, fotowoltaikę i za węglem i brudem w piwnicy nie tęsknię... Za silnikiem spalinowym też nie będę.
JanNowak piec na węgiel i piec na ekogroszek osobiście wywiozłem na złom. Z gazu też zrezygnowałem. Gotujemy na kuchence indukcyjnej. A jeszcze kilkanaście lat temu mój, nieżyjący już teściu, ogrzewał dom mułem, czyli odpadami z przeróbki węgla... Dym był na całą dolinę... Moja żona jest zadowolona, że gdy jestem w trasie, nie musi już obsługiwać kotła na ekogroszek. Do tego ceny ekogroszku też wyorbitowały w kosmos.
Gdy likwidowano w USA linie tramwajowe w wielu miastach, bo tak chciał prezes General Motors i lobby autostradowe, to nikt nie pytał ludzi o to, czy chcą samochodów. Podobnie było w Polsce na przełomie tysiącleci w czasie określanym jako rzeź połączeń.
GallAnonim
OdpowiedzUsuńMieszkam od 10 lat w Chinach i nie ma i nie będzie zakazu spalinówek. Za to wolny rynek i duża konkurencja powoduje niskie ceny aut. Tak niskie że nawet biedaka stać na lepsze auto niż Polaka. A rynek ev lub phev osiągnął już 52% rynku. Europa to skansen.
damfuzzy
OdpowiedzUsuńPo prostu auta spalinowe znikną jak auta z demoludów... Wyrok na spalinowa już zapadł. Mam pompę ciepła, fotowoltaikę i za węglem i brudem w piwnicy nie tęsknię... Za silnikiem spalinowym też nie będę.
JanNowak
Usuńdamfuzzy
Piec na węgiel/gaz też masz. Twoja "sygnalizacja cnoty" raz że kłamliwa, dwa - mało nas obchodzi.
damfuzzy
UsuńJanNowak piec na węgiel i piec na ekogroszek osobiście wywiozłem na złom. Z gazu też zrezygnowałem. Gotujemy na kuchence indukcyjnej. A jeszcze kilkanaście lat temu mój, nieżyjący już teściu, ogrzewał dom mułem, czyli odpadami z przeróbki węgla... Dym był na całą dolinę... Moja żona jest zadowolona, że gdy jestem w trasie, nie musi już obsługiwać kotła na ekogroszek. Do tego ceny ekogroszku też wyorbitowały w kosmos.
damfuzzy
OdpowiedzUsuńGdy likwidowano w USA linie tramwajowe w wielu miastach, bo tak chciał prezes General Motors i lobby autostradowe, to nikt nie pytał ludzi o to, czy chcą samochodów. Podobnie było w Polsce na przełomie tysiącleci w czasie określanym jako rzeź połączeń.
MalgorzataM
OdpowiedzUsuńTo prawda , jakoś nie mówi sie o skutkach zdrowotnych użytkowników elektryków