Większość krajów członkowskich UE ugina się nie pod presją Brukseli, a pod presją Niemiec, które sterują wszystkim w UE, a więc i Brukselą.
Problem migracyjny, proszę nie zapominać, Europa zawdzięcza Angeli Merkel i jej następcom, a więc Niemcom, którzy zapraszali do Europy, dzisiaj niechcianych przez nich migrantów. Zapraszali ich nie pytając krajów członkowskich o zdanie i nie przejmując się solidarnością, której teraz wymagają od krajów członkowskich UE. Zatem, Węgry mają rację, że nie dają się Niemcom wkręcić w to niemieckie bagno migracyjne. Polska i inne kraje UE, jak najbardziej powinny wziąć przykład z Węgier w tym temacie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz