sobota, 25 maja 2024

Stany Zjednoczone Europy (?)

 

 A co te "Stany Zjednoczone Europy" zrobią, jak już okradną swoich obywateli ze wszystkiego co ci posiadają? 
Co, zaczną już bez żadnych skrupułów mordować swoich obywateli? 
Czy to aby nie dlatego chcą zalegalizować we wszystkich krajach UE aborcję, eutanazję i "małżeństwa" homoseksualne, z których nie rodzi się nowe życie? 
 UE zaczęła dobrze, tworząc EWG, ale potem skręciła w złą stronę, wyprowadziła swoją gospodarkę do Chin, bo tam taniej i można nie ekologicznie (?). A jak nasze mądre, polskie przysłowie głosi, cytuję:
 "Chytry dwa razy traci." - koniec cytatu. 
Hipokryzja kosztuje, a chytrość nie popłaca. 
 Z mądrości Syracha, bodajże, dowiadujemy się, że zanim zaczniemy cokolwiek budować, dobrze zrobimy, gdy usiądziemy i obliczymy koszty tej budowy. UE, na to wygląda, tego nie zrobiła. Zaczęła postępować w pośpiechu i na łapu-capu, w dodatku zadłużać się niebotycznie, no i mamy tego skutki dzisiaj. Mamy kryzys za kryzysem i to we wszystkich dziedzinach życia. Miał być wolny rynek, a jest głównie niemiecki rynek, drogi i nie elastyczny. 
 UE już jest trupem. I na tym trupie Niemcy próbują budować nie Stany Zjednoczone Europy, lecz swoją wymarzoną tysiącletnią IV rzeszę, dlatego celowo zażynają jeszcze bardziej gospodarkę państw członkowskich unii i robią to za pomocą ekologii właśnie, licząc na to, że to im pomoże osiągnąć ich cel.
 Niemcy może i są cwane, ale żeby były mądre, w to bardzo wątpię. Cały swój dobrobyt, jak donosi historia, od zawsze zawdzięczały rabunkowi, a gdy to co zrabowały wyczerpywało się, szukały kolejnych możliwości rabunku. Tak więc, dzięki unijnemu tworowi, Niemcy po raz kolejny okradły wszystkie kraje Europy, które ledwo co zdołały się zregenerować po stratach II wojny światowej, którą Niemcy wywołały, oczywiście i jak zawsze w celach rabunkowych. 
Tym razem zrobiły to w sposób pokojowy, podstępny, na zasadzie gotowania żaby, co niczego nie zmienia. Kradzione nie tuczy, jak wiemy. Aby mieć, trzeba pracować, a nie rabować. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz