Miałam sen/widzenie. Byłam w towarzystwie Boga. Nie widziałam Go, lecz czułam Jego obecność, w spokoju jaki mnie opanował. Szliśmy na północ od miejscowości, w której spędziłam dzieciństwo. Rozmawialiśmy bez wymawiania słów. Nagle zobaczyłam na niebie zbliżającą się do nas bardzo szybko kulę z kierunku, w którym szliśmy, z północy. Wskazałam na nią i w tej chwili znaleźliśmy się wysoko w kosmosie ponad ziemią. I zobaczyłam, że ta pędząca kula to była ziemia, którą goniła druga ziemia, a pomiędzy nimi był księżyc, który również uciekał przed tą nową ziemią. Nowa ziemia nie miała księżyca. Patrzyłam na to zjawisko zdziwiona i zarazem zachwycona. Zobaczyłam, że stara ziemia razem z księżycem mija miejscowość, w której wyrosłam i znika za horyzontem. Zaniepokoiłam się i ucieszyłam zarazem, ponieważ zobaczyłam, że miejsce, w którym wyrosłam jest nadal, jakby to samo, a jednak inne. Patrzyłam na to z wysoka, z kosmosu, wiedziałam, że Bóg jest ze mną, czułam Jego obecność. Usłyszałam jakby wewnątrz mnie słowa: "Oto wszystko nowe czynię.". I obudziłam się.
Sięgnęłam po Biblię i znalazłam w niej tę Bożą obietnicę, i zrozumiałam dany mi przekaz. Zrozumiałam, że żyjemy nie w czasie końca świata, lecz w czasie końca tego systemu rzeczy, w czasie końca cywilizacji śmierci. Zrozumiałam, że jest to już ostatnie pięć minut tego systemu rzeczy skażonego grzechem i władaniem szatana, lecz nie jest to jeszcze koniec świata, ani początek nowej ziemi, który oglądałam z kosmosu w towarzystwie Boga.
Pięć minut dla Boga jest krótkim czasem, dla nas ludzi może potrwać jeszcze wiele lat, tym bardziej, że wcześniej, przed wybuchem wojny na Ukrainie miałam inny sen. W tym śnie Pan Jezus pokazał mi mającą wkrótce wybuchnąć wojnę, powiedział mi jak długo będzie trwać i jak się zakończy, że Putin będzie w tej wojnie biczem Bożym na zdemoralizowane narody. Zrozumiałam więc, że jest to wojna Boga, że jest to Jego odpowiedź na szerzone zło przez globalistów i zdeprawowanych władców tego świata, wrogów Boga i ludzkości, i że to nie Putin, a Bóg będzie w tej wojnie zwycięzcą. Putin jest tylko narzędziem w rękach Boga, o czym on na razie nie wie.
Wiem, że czas końca tego systemu rzeczy, a wiec cywilizacji śmierci, jest bliski, wiem kiedy wojna na Ukrainie się skończy. Jednak tylko Bóg wie kiedy nastąpi koniec świata. Wiem też, że najbliższe lata, to będzie czas bardzo ciężki dla całego Bożego stworzenia, nie tylko dla ludzi. Będzie to dopust Boży aby ludzkość się opamiętała. Wiem, że budowana przez globalistów nowa wieża Babel zawali się tak, jak wszystkie inne budowane przez nich do tej pory. Dlatego nie bójcie się. Ich plany zniewolenia ludzkości nie powiodą się.
Pan Bóg w swojej łasce i miłosierdziu swoim wysłucha modlitw ubolewających nad obecną sytuacją świata chrześcijan, obywateli nieba, chociaż żyjących tu na ziemi i ze względu na nich da czas ludzkości na opamiętanie się i powrót do Niego. I wielu się nawróci, łącznie z Putinem, i oddadzą chwałę Bogu, dzięki czemu koniec świata jaki znamy, zostanie oddalony. Na świecie znowu, na jakiś czas, zapanuje pokój.
Dlatego pokutujmy i módlmy się drodzy chrześcijanie, którzy jesteście darem Boga dla tego świata, którzy otrzymaliście moc od Boga aby swoimi modlitwami i pokutą nie tylko świat ten zmienić, ale i ratować przed gniewem Boga Ojca. Wasza modlitwa i pokuta może wszystko zmienić, może zmienić bieg historii ludzkości i odwrócić przekleństwo w błogosławieństwo.
Po wyborach w Stanach Zjednoczonych Ameryki, 5 listopada 2024 roku, gdy ponownie wybrano na prezydenta Donalda Trumpa, budowana przez globalistów wieża Babel/globalizm pękła na pół. Jeszcze się nie zawaliła, ale już mocno chwieje się w swoich podstawach.
OdpowiedzUsuńPołowa tej walącej się wieży Babel to NATO, a połowa to BRIKS. Globalizm, to budowane królestwo szatana na ziemi, zostało podzielone, dlatego nie może się ostać.