W imperium zła to my już mieszkamy. Co tego dowodzi?
Na przykład to, że zmusza się nas do akceptacji lgbt i innych literek, do akceptowania ideologii gender. Naszym dzieciom wmawia się, że ich płeć, to nie ich płeć i mogą ją sobie zmienić.
Rodzina jest niszczona. Jej demoralizacja i deprawacja jest już w pełnym rozkwicie.
Eutanazja, aborcja, a więc prowadzenie wojny z nienarodzonymi dziećmi i ze starcami.
Pozbawianie ludzi prywatności, samodzielnego myślenia, zmuszanie do brania udziału w farmaceutycznych eksperymentach pod groźbą wykluczenia ze społeczności w razie odmowy.
Perspektywa przyszłości zapowiada się być jeszcze bardziej "świetlana", bo jako szczyt szczęścia proponuje się nam nic nieposiadanie, piętnastominutowe getta, miskę ryżu i robaki na przekąskę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz