Tak więc, z tymi ludźmi, ja wolę zachować ostrożność. Oni nigdy nie przeprosili Polaków za swoje na nich zbrodnie.
To co dzisiaj dzieje się na Ukrainie być może jest ceną, którą Ukraincy płacą za tamte popełnione ludobójstwo i to nie tylko na Polakach. Tego ja nie wiem. Ja wiem tylko, że Bóg jest Sprawiedliwy i gdy dopuścił do tej wojny na Ukrainie, to tylko dlatego aby wyszła ona Ukraincom na dobre, aby obudzili się oni i zawrócili z drogi pychy i nawrócili się.
Może tak się stanie gdy trochę pocierpią, może jest to ostatni ratunek dla nich, aby nie popełniali więcej zbrodni, od których i dzisiaj nie są wolni. Nie jest bowiem tajemnicą dla nikogo to co działo się na Ukrainie przed wybuchem tej wojny na Ukrainie w 2014 roku.
Ta wtedy niewielka jeszcze agresja Ruskich na Ukrainę niczego Ukrainców nie nauczyła. Dalej bowiem trwali w ludobójstwie Rosjan mieszkających na Ukrainie i nienarodzonych dzieci, a także tych dopiero co narodzonych, które surogatki sprzedawały do adopcji na Zachód, bądź na części zamienne.
Ta wojna, moim zdaniem, jest odpowiedzią Boga na krzyk tych zabijanych z zimną krwią nienarodzonych i niemowląt i tych wszystkich, nad którymi ukrainscy naziści znęcali się przed rokiem 2014 i potem, aż do momentu drugiego wtargnięcia Ruskich na ich ziemie, tym razem już robiących większy użytek ze swojego uzbrojenia.
Żal mi wszystkich niewinnie cierpiących Ukrainców, bo i takich jest pełno wśród nich. Jednak mogę się za nich tylko modlić, wierząc, że to będzie dla nich największa pomoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz