Ludziom w potrzebie należy pomagać, lecz nie wolno przy tym tracić rozwagi. Najlepiej jest pomagać im na ich własnym podwórku. Pod żadnym pozorem nie wolno zapraszać ich do własnego domu i fundować im ptasiego mleczka bez żadnych zobowiązań z ich strony, ponieważ wtedy potrzebujący przestają szanować swojego dobroczyńcę. Uważają go za zwykłego naiwniaka i dlatego wykorzystują go bezwzględnie.
Pokazują nam to nie tylko historie z życia zwyczajnych ludzi, lecz również historia np. naszego kraju i dzisiejsza rzeczywistość Europy.
Nasz kraj niegdyś otworzył swoje wrota dla Żydów będących w potrzebie, dzisiaj robi to samo w stosunku do Ukrainców. Żydzi odpłacają nam naszą dobroć bezprawnymi roszczeniami (447) i szkalowaniem Polski na całym świecie, a jak odpłacą nam Ukraincy? Jak myślicie? Czy aby nie w taki sam sposób jak to zrobili na Wołyniu w 1943 roku?
A co mówi nam dzisiejsza rzeczywistość Europy? Czy aby Europa nie zostaje powoli lecz skutecznie przejmowana przez tych, do których wyciągnęła wcześniej rękę aby im pomóc, gdy byli w takiej potrzebie?
Chcesz pomagać? To pieknie! To bardzo szlachetny zamiar, lecz udzielaj pomocy w sposób rozsądny, a nie kierując się jedynie emocjami.
Zorientuj się wpierw w jaki sposób możesz pomóc potrzebującym w ich stałym miejscu zamieszkania, na ich ziemi, w ich domu. Potem udziel im koniecznej i konkretnej pomocy.
Co rozumiem pod słowami "konkretna pomoc"?
Na pewno nie mam tu na myśli dawania potrzebującym wszystkiego i to bez żadnego wysiłku z ich strony, ponieważ takie darmowe dawanie psuje ludzkie obyczaje, rozleniwia ludzi i deprawuje ich. Pomoc w moim pojęciu to współdziałanie z potrzebującymi, a nie działanie za nich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz