sobota, 26 września 2020

Bo i po co?

Nie! Nie każdy chciałby zarabiać więcej, bo i po co?

5 komentarzy:

  1. Przeniesiona odpowiedź kadgam na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Przeciętny Człowiek, zatytułowanym: "Jak się rozwijać i zarabiać więcej pieniędzy?"

    jeśli będziesz się sama utrzymywać to się dowiesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @kadgam
      A Tobie się wydaje, że kto mnie utrzymuje, jak nie ja sama z mojej własnej pracy? Może trudno jest Ci to pojąć, ale to co zarabiam absolutnie mi wystarcza. Nie każdy marzy jedynie o kasie, szczególnie w czasach, gdy państwo jest największym złodziejem.
      Mam wybór, więc wybieram zadowalać się tym, co mam. Nie zadłużam się pod żadnym pozorem, bo i po co?
      Gdy na początku mojej kariery zawodowej nie było mnie stać na mieszkanie, to wynajmowałam, można powiedzieć, dosłownie norę. Mały pokój na skraju miasta, z ubikacją na podwórzu, a wodę musiałam nosić sobie w wiaderku z sąsiedniego budynku.
      Te doświadczenia w niczym mi nie zaszkodziły i nie zabiły mnie jak widać, a czego obawiała się nawet moja Mamcia.
      Uczyłam się gospodarować swoimi dochodami przez doświadczenie ich braku, to znaczy, że w pierwszym miesiącu, wypłaty wystarczyło mi do jego połowy, w drugim, na trzy tygodnie, w trzecim, na styk, a w czwartym, to już odłożyłam sobie co nie co.
      Ciężkie warunki mieszkaniowe nauczyły mnie natomiast radzić sobie w każdej sytuacji bez paniki. I tak kroczek po kroczku, cierpliwie i z wiarą, nie porównując siebie z innymi i nie zazdroszcząc innym doszłam do punktu, w którym nadal uważam, że pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze.
      Dzięki temu wiem, że żyję i co to w ogóle jest życie, jestem wolnym człowiekiem.
      Praca jest dla mnie, a nie ja dla pracy. Nie powiem, że nie wzbudzam takim nastawieniem zdziwienia, a nawet zazdrości wśród moich współpracowników, którzy z braku umiaru w konsumpcji i cierpliwości wprzęgli siebie w bankowe niewolnictwo. Mnie stać na pracę w niepełnym wymiarze, a ich nie.
      Nauczyłam się żyć skromnie i to jest dodatkowy plus, a nadmiarem zarobionej kasy dzielę się chętnie z bliskimi, którzy mają większe potrzeby od moich. I jest mi z tym bardzo dobrze. Kocham życie, ludzi, naturę i przede wszystkim Boga. I jak narazie i dzięki Bogu niczego mi nie brakuje, a nawet dziwię się, że mam aż tak wiele.

      Usuń
  2. Przeniesiona odpowiedź Rafał Wolf na ten mój komentarz:

    @Karolina Kajtek brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeniesiona odpowiedź rezik007 na ten mój komentarz:

    @Karolina Kajtek super "post". Pod koniec się uśmiechnąłem. Dzięki że się tym podzieliłaś ze światem w odpowiedzi na "głupi" komentarz. Wszystkiego dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeniesiona odpowiedź Monika S na ten mój komentarz:

    Słusznie. Mam to samo podejście do życia jak i ty. :) Oczywiście nie spotyka się to z aprobatą bliskich i wogóle, jednak robię to co uważam za właściwe. Mając mniej czuję się bardziej szczęśliwa, bo mniej rzeczy tym mniej zmartwień.

    OdpowiedzUsuń