Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
Następna "nawiedzona" zindoktrynowana ofiara religii...Dziecino,to nie średniowiecze,a 21 wiek.Zacznij myśleć samodzielnie a nie głupotami władowanymi ci do główki o UROJONYM bożku.Tych bożków nawymyślali tysiące...
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
@Karolina Kajtek Wy,tzw. "wierni",nie dostrzegacie fałszu i obłudy religii.Bezrefleksyjnie dajecie z siebie robić niewolników,musicie klękać przed wymyśloną istotą,czuć sie gorszymi(przecież wasz bożek was stworzył,ale automatycznie jesteście nic nie warci,podli grzesznicy).Macie go nieustannie wielbić,jak gdyby wasze bóstwo było wiecznie zakompleksione...Więc jesteście WŁASNOŚCIĄ,towarem waszego wyimaginowanego stwórcy.Skąd sie wzieły religijne wierzenia?Z pradawnych czasów,od prymitywnych ludzi nie mających dostępu do wiedzy i technologii,pragnących zrozumieć i wytłumaczyć sobie otaczający ich świat."Bóg" jako wytłumaczenie to zwykłe tchórzostwo i nielogiczna zapchajdziura.Powiem ci że wszyscy jesteśmy ateistami-ty również.Przecież nie wierzysz w Odyna,Allaha,Zeusa,Tora,Kryszne czy Hanumana itd...Trzeba być konsekwentnym i pójść o jednego bożka więcej i odrzucić irracjonalną wiarę także w potwora Jahwe.Nie ma żadnego powodu aby mit judeochrześcijański traktować jakoś specjalnie,inaczej niż tysiące mitów innych religii.Moim celem nie jest cie obrażać,zastanów sie tylko nad tymi baśniami i religijną propagandą wbijaną ludziom od dawien dawna.Te archaiczne zabobony w 21 wieku to paranoja.
@CHRIS 83 Czyżby? Przygania kocioł garnkowi, chce się powiedzieć. Przykro mi, że czujesz się gorszym niewolnikiem ode mnie, bo tego, że jesteś niewolnikiem to ja jestem tak pewna, jak tego, że ja jestem wolną istotą. Boga Ojca wielbię dlatego, że chcę, a nie dlatego, że muszę. Wielbię Go z własnej, nie przymuszonej woli, nie podyktowanej strachem przed Nim ale miłością do Niego. W tym momencie chcę Ci wyjaśnić, że jakikolwiek i do czegokolwiek przymus nie pochodzi od Boga Ojca, ale jest pochodną Złego=Lucyfera=Szatana, przeciwnika Boga Ojca i dlatego, to nie Bóg Ojciec jest zakompleksionym Bogiem, ale to bóstwo, którego niewolnikiem Ty jesteś, który chce ludzkości wmówić, że Bóg Ojciec nie istnieje. Każda istota, raz zrodzona należy do jakiejś rodziny. Ja chcę i należę do rodziny Boga Żywego objawionego ludziom w Jezusie Chrystusie, do Ojca tej rodziny, Boga Wszechmogącego, Jedynego Prawdziwego Boga, Którym On Jest i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, ponieważ mój Ojciec, Który Jest w niebie nie oszukuje, nie okłamuje, nie zdradza i nie zniewala mnie. Darzy mnie zaufaniem, a więc całkowitą wolnością. On nie musi mnie kontrolować ani niczego mi nakazywać, ponieważ uzdolnił mnie do tego abym mogła sama rozpoznawać co jest dobre, a co złe. Ciebie i wszystkie inne istoty też do tego uzdolnił i dlatego nie ingeruje On w moje, Twoje, czy też innych istot wybory aż do czasu wyznaczonego, do czasu rozstrzygnięcia kwestii spornej, która wpierw wynikła w niebie, a potem na ziemi, czyli do czasu nastania sądu Bożego. Jesteśmy wolnymi stworzeniami i za wybory, których dokonujemy ponosimy całkowitą odpowiedzialność my sami i nikt inny. Ponosimy konsekwencje wypływające z naszych wyborów i nie może być inaczej, ponieważ co siejemy, to też i zbierać będziemy, kogo słuchamy i naśladujemy, tacy będziemy, zatem sami wybieramy naszą wieczną przyszłość. Nie ma innej opcji. Nikt inny nie pójdzie wybraną przez Ciebie drogą, jak tylko Ty sam. Różnica między Tobą a mną polega na tym, że ja wierzę w istnienie, łaskę i miłość Boga Ojca, czyli w Życie, Którym Bóg Ojciec Jest, a Ty wierzysz własnemu ego, zbudowanym na podszeptach Twojego bożka, który jest śmiercią. Wierzysz w jego podsuwane Ci technologie i wiedzę nie popartą mądrością, ponieważ te jego atrybuty są jedynie częścią przemijającego świata, bo jedynie taki świat może Ci Twój bożek zaoferować. Nie ma czegoś takiego jak judeochrześcijaństwo. Jest albo judaizm, albo chrześcijaństwo. Wyznawcy judaizmu wierzą w Jahwę, bożka zazdrosnego i mściwego, zabójcę i kłamcę, w Diabła podszywającego się pod Boga Ojca, o czym świadczył Jezus Chrystus, natomiast chrześcijanie wierzą w Boga im objawionego w Jezusie Chrystusie, w Boga Ojca, którego wyznawcy judaizmu nie znali, o czym też świadczył sam Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, Który po to narodził się jako człowiek aby to kłamstwo Jahwy obnażyć i wyzwolić Żydów spod jego panowania, Żydzi jednak nie tylko odrzucili posłanego im Mesjasza, ale i zabili go. Dlaczego Jezus Chrystus został posłany wpierw do wyznawców judaizmu, a dopiero potem do pogan? Odpowiedź jest prosta: Ponieważ poganie ciągle poszukiwali Boga Prawdziwego, mogli poczekać, a wyznawcy judaizmu twierdzili, że go znają i że wypełniają jego wolę, co było wierutnym kłamstwem. I to ich kłamstwo Jezus Chrystus im obnażył wskazując na tego, któremu tak naprawdę służyli.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
@Karolina Kajtek Ja niewolnik?Ja nie mam w głowie wiecznego nadzorcy co to też(a jakże)pod kołderke zagląda jak zboczony szpieg-bo przecież widzi wszystko,prawda?Człowiek prawdziwie wolny nie potrzebuje niebiańskiej dyktatury jakiegoś urojonego bóstwa.Twój przydługi tekst(swoista litania),w którym zaciekle bronisz niewidzialnego tworu mówi jedną smutną prawdę-INDOKTRYNACJA-słowo klucz.Religie bezczelnie zawłaszczają ludzi już od wieku kilkuletniego(gdy dziecko nie ma jeszcze poglądów,zdania) i zaczynają wbijać do głowy absurdalną wiare i zabobony.Oczywiście to rodzice prowadzają swe pociechy do kleru,bo same były indoktrynowane od małego(tak z pokolenia na pokolenie).Religie są nietolerancyjne,nielogiczne,pełne bigoterii i zakłamane do szpiku kości.Poniżają ludzi wmawiając konieczną uległość wobec irracjonalnych doktryn i dogmatów czyniąc człowieka wiecznie poddanym i niegodnym od urodzenia.I nie próbuj rozdzielać religii i bożka,jak robią to dziś ""wierni", zakłopotani wobec FAKTÓW obalających religijne mity-mówiąc religia-nie,a mój bóg-tak...Tysiące bogów wzieło sie z religii-tylko i wyłącznie z jej wierzeń.Wracając do indoktrynacji,niestety jesteś jej ofiarą i chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy.A Ja zdaje sobie sprawe,że ciężko z tego wyjść.Ale może kiedyś otworzysz oczy,czego Tobie życz
@CHRIS 83 Nic nie wiesz o moich rodzicach, ich wierze i o ich "prowadzaniu" mnie do kleru, więc bardzo Cię proszę, nie pleć głupstw. Indoktrynacją, to odkąd pamiętam, zajmują się lewacy, którzy co i rusz wymyślają jakieś nowe swoje idee, aby zniewalać nimi ludzi, aby przekonać ich, że Boga Ojca nie ma. A to komunizm, a to gender, a to LGBT, czy jakieś inne plugastwo odbierające ludziom ich godność i ze wszystkich sił starający się (lewacy oczywiście) zastąpić sobą Boga. Biedni, ślepi marzyciele o czymś, co po prostu jest zwykłą mrzonką i drogą prowadzącą ku zagładzie. I przykro mi, ale Ty jesteś jeną z ich ofiar. Wolnymi istotami są jedynie dzieci Boże. Czy to się komu podoba czy nie, jedynie Bóg Ojciec nie ingeruje w wolność, którą nas obdarzył. Jedynie ON zostawia nam wolny wybór, więc o czym chcesz ze mną dyskutować, Ty, niewolnik bożka tego systemu rzeczy z własnej woli, o czym chcesz dyskutować z wolną istotą, z dzieckiem Bożym? Do czego chcesz mnie przekonać? Do tego, że Twoja "wolność" jest tak naprawdę niewolą? Ja to wiem i dlatego nie trać czasu na mnie, bo ja kocham moją wolność i za żadne skarby tego świata nie oddam jej nikomu. Wiesz dlaczego? Bo nawet kajdany, kraty w oknach i śmierć nie mają mocy tej wolności mojej pomniejszyć i mi jej odebrać. Nie mają mocy mnie zabić, chociaż "pozbawią" mnie życia w ich mniemaniu. Jezusa Chrystusa śmierć i Jego zmartwychwstanie, to jest prawdziwy cud. To jest prawdziwa moc Boża objawiona nam i działająca w człowieku od jego narodzenia, ale zagłuszana w nim przez takich jak Ty wierzących niedowiarków. Tak, tak, wy wierzycie, ale swoje własne ego kochacie bardziej niż Boga Ojca, dlatego wyrzekacie się mocy swojej wiary, dlatego waszym końcem jest zagłada. I nie mów mi, że jest to niesprawiedliwy koniec, ponieważ sami sobie taki wybieracie, sami na siebie ściągacie śmierć służąc bożkowi śmierci. Nie ma faktów obalających religijne "mity", nie ma tysięcy bogów, natomiast jest jedna wiara i Jeden Bóg, którego nie łatwo jest odnaleźć w gąszczu natworzonych przez demony bożków, ale kto szuka ten na pewno znajdzie. To jest obietnica Boga Ojca, a On nigdy nie kłamie. Nie wierzysz? Wypróbuj Go, tak jak i ja to zrobiłam. On lubi zajmować się takimi jak Ty poszukiwaczami prawdy.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
@Karolina Kajtek No nie,znowu "lewacy".Oświadczam że polityka Mnie nie interesuje,ani lewa ani prawa strona.Zapewniam.I nie strasz Mnie w 21 wieku twoim bóstwem,bo to niepoważne i takie oczywiste dla kogoś kto uważa że jest lepszy bo wybrał sobie swojego bożka z prastarego religijnego pisma.O indoktrynacji zdania nie zmieniam-to wciąż(doskonalone przez wieki) narzędzie do wbijania ludziom od małego ideologii wiecznego nadzorcy celem zmanipulowania umysłu i wkręcania baśniowego pośmiertnego raju,bądz-o zgrozo-wiecznych potwornych kar tam "na dole"...To jest chore i tyle.Widze że nic absolutnie do Ciebie nie dociera,więc tu zakończmy dyskusje.Ja dalej będe twardo stąpał po ziemi a Ty droga Karolino żyła religijnymi urojeniami o "ojcu" z chmurki.
CHRIS 83 Przyjmuję Twoje oświadczenie. Ja bardzo interesuję się polityką ze względu na jej wpływ na życie każdego człowieka, również moje, czy tego chcę czy nie. Trzeba wiedzieć, co w trawie piszczy, tak uważam, aby móc odpowiednio zareagować, w odpowiednim czasie i nie dać się pochłonąć absurdom politycznych marionetek, które np. ślimaka nazywają rybą, geniusze nad geniuszami. Nie wiadomo, śmiać się z tego czy płakać. Nie przypominam sobie abym Cię straszyła, poza tym, nie zauważyłam żebyś był strachliwy. Nie uważam też siebie za lepszą, cokolwiek to znaczy, od innych. Szanuję ludzi mających własne zdanie bez wzgledu na to czy się z tym zdaniem zgadzam, czy też nie. Dyskusja z samodzielnie myślącymi ludzimi to dla mnie prawdziwa przyjemność, ponieważ pobudza pracę moich szarych komórek. Lubię je ćwiczyć. Bez tych "baśni", których tak bardzo nie znosisz, świat byłby o wiele gorszy niż Ci się wydaje, dopiero wtedy wszystko i wszyscy byliby naprawde chorzy na beznadzieję i bezsens istnienia. Nic nie miałoby większego sensu. Cieszy mnie, że pomimo wszystko rozstajemy się jak przystało na dorosłych, wzajemnie szanujących siebie i swoje poglądy ludzi. Dziękuję za rozmowę i życzę Ci abyś stąpał po ziemi nie tylko twardo, ale i świadomie, sobie samej zresztą również tego życzę, no i oby mój Ojciec, Który jest w niebie zawsze był przy mnie, bo życie bez Niego byłoby dla mnie bez sensu. Pozdrawiam.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
@Karolina KajtekJeszcze małe wyjaśnienie:mówiąc(no dobra pisząc..)że polityka Mnie nie interesuje nie miałem na myśli tego że nic nie wiem o tym co sie w niej dzieje.Chodziło mi o Twoją reakcję.Bo widzisz,owa reakcja jest bardzo częsta,tzn. jesteś kolejną osobą która pomyślała o zdecydowanym przeciwniku religii i tych wszystkich archaicznych wierzeń-że zapewne jest jakimś lewicowcem.A to błąd i nie musi tak zawsze być.W zasadzie to tyle,również pozdrawiam.P.S.Świat bez religii byłby zdecydowanie lepszym miejscem i błędnie dopatrujesz się braku sensu życia bez religijnej wiary.Bo bez tej wiary w niewidzialny byt znany tylko ze starożytnej literatury można zachwycać się REALNYMI obrazami kosmosu czy np. planet,które poznajemy dzięki coraz to nowocześniejszym zdobyczom nauki .Ktoś(nie pamiętam kto) ładnie powiedział"Nie wystarczy że ogród jest piękny?Muszą w nim jeszcze być wróżki"...?
@CHRIS 83 No widzisz, w moim pięknym ogrodzie jest Bóg Ojciec, przechadza się po nim, dogląda go i pielęgnuje aby na swoim pięknie mój ogród (czyt. jestestwo) nic nie stracił. Na bieżąco odchwaszcza go i podlewa wodą życia. W Twoim ogrodzie są wróżki, tylko z wróżkami jest tak, jak z meteorologami, raz ich prognoza pogody się zgadza, a drugi raz nie. Na Bogu Ojcu, natomiast, zawsze mogę polegać. On nigdy nie zawodzi. Jak wypowie słowo, to ono się staje.
Lewa strona jest przeciwieństwem prawej i w żaden sposób nie da się tych dwóch stron skierować w jednym kierunku, ponieważ przestałyby wtedy być tym czym są. To jest po prostu niemożliwe. Dokładnie jest z dobrem i złem. Albo coś jest dobre, albo złe i nie ma niczego pośrodku. Nie można być trochę tym i trochę tym, bo jest się wtedy letnim, niezdecydowanym, nie godnym zaufania. Jeszcze gożej jest, gdy dobro nazywa się złem, a zło dobrem, co dzieje się w czasach nam współczesnych na porządku dziennym. Fałszywe dobro okrada człowieka dosłownie ze wszystkiego, niszczy go w skrytości bezlitośnie, ponieważ zło jest złem i niczym innym być nie może. I tak, patrząc na historię świata nie można nie dostrzec procesu przemieniania się zła w atrapę dobra, która to atrapa przyjęła nazwę lewica=przeciwniczka wiary w Boga Ojca. Oferuje ludziom wolność, która jest tak naprawdę zniewoleniem ich przez zło. Hulaj duszo, piekła nie ma! I to jest największe zwiedzenie ludzkości, którego kagańcem jest dzisiejsza, tak zwana, poprawność polityczna, odbierająca ludziom możliwość nazywania rzeczy po imieniu, a więc mająca na celu totalną indoktrynację człowieka złem, a w przyszłości totalne zniewolenie go przez zło. Szczęściem, Bóg Ojciec do takiej katastrowy nie dopuści, to jest Jego obietnica. Jezus Chrystus pokonał zło i umarł nie za wszystkich, ale za wielu, co obala jedno z dzisiejszych kłamstw, że jakoby Jezus Chrystus umarł za wszystkich. No i znowu rozpisałam się. Wybacz, ale poniekąd sprowokowałeś mnie. Dziękuję za pozdrowienia. Dobranoc.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
@Karolina Kajtek O jak słodko to "dobranoc" wybrzmiało:-)Ok dzień dobry,ale do rzeczy.Pomyślałem że przecież skoro po drugiej stronie jesteś Ty-kobieta,to może kilka słów o Biblii,nazywanej groteskowo "świętą księgą".I taka rzecz...Otóż, wg tego pisma kobieta jest sprowadzona do roli służalczej,seksualnej niewolnicy,reproduktorki, całkowicie podporządkowanej mężczyźnie.Ty jako wierząca wiesz o tym?Podoba ci się to...?Chciałabyś tak żyć? To stricte o kobietach.Teraz kilka innych przykładów "świętości" zawartych w "świętych tekstach".Znajdziemy tu nawoływania do mordów,ludobójstwa, dzieciobójstwa czy prześladowań.Niewolnictwo jest usankcjonowane,a apostazja karana jest śmiercią i nie ma tu mowy o jakichś "interpretacjach" itd. więc nawet nie próbuj.Wszystko w imię waszego PANA ,który notabene jest mściwym psychopatą,krwawym tyranem, homofobem czy megalomanem. Taka jest prawda o - jak twierdzisz w swym zaślepieniu i niewiedzy, kochającym wszystko i wszystkich bożku Jahwe...Wierzący tak naprawde nie mają pojęcia co jest nawypisywane w tej starożytnej lekturze.Cóż,wielu jej nie czyta,inni czytają kompletnie bez zrozumienia,a jeszcze inni czytają tak że wypierają z umysłu te wszystkie okropieństwa.Tak czy siak to jest smutne.Wszystko co dobre NIE WZIĘŁO się z religii.Świat ucywilizował się idąc z postępem,którego religia zawsze była przeciwnikiem z uwagi na dogmaty i doktryny.Wystarczy na to wszystko spojrzeć z rozsądkiem i stanie się jasne,że to wszystko to wymysły ludzi.Jakich?To mówią te teksty i czasy z których pochodzą.To nie Bóg(taki czy inny)stworzył nas,ludzi-ale to ludzie stworzyli Boga.Uff...Będe kończył.Choć zadałem kilka pytań,to nie oczekuje odpowiedzi.Chcę. tylko abyś sobie to przemyślała.A musiałem to jeszcze napisać.Hej;-) I choć smaruje uśmieszki,to wszystko to poważna sprawa.
@CHRIS 83 Dobry wieczór! Tak, wiem o tym i niczego to nie zmienia. Nie widzę niczego złego w poddaniu się kobiety mężczyźnie, którego ona kocha, z którym założyła rodzinę aby wspólnie dbać o tej rodziny dobro (rodzina jest najważniejsza, święta), natomiast widzę wiele zła w tym, jak traktowana jest dzisiaj kobieta przez cały system, który to system, na dodatek, wmówił kobiecie kłamstwo, że to wszystko jest dla jej dobra. (?) Nie widzę również niczego negatywnego w usługiwaniu kobiety swojemu mężowi i odwrotnie, w ich usługiwaniu swojej rodzinie, wprost przeciwnie, dzięki tej roli, jaką każde z nich pełni, rodzina staje się piękna i silna, ponieważ jej podmioty, mąż i żona uzupełniają się wzajemnie, współpracują i w ten sposób tworzą jedność jako małżonkowie i jako rodzina. Dzieci w takiej rodzinie mają wspaniały przykład w swoich rodzicach do naśladowania. Seks z ukochanym mężem to sama przyjemność a nie seksualne niewolnictwo, jak sugerujesz, to przyprawa ich miłości dzięki której rodzi się nowe życie, radość i spełnienie, czyli szczęście, którego na próżno szukać w egoizmie jaki oferuje kobietom, czy mężczyznom dzisiejszy, zdeprawowany system. Co do kilku innych przykładów, o których wspominasz, to powiem tak: Nie jest nowiną dla uważnie czytających Biblię, z pomocą Ducha Świętego, że jest w niej mowa o dwóch różnych Bogach, mianowicie o Bogu Ojcu, objawionym ludzkości w Jezusie Chrystusie, który jest Drogą i Życiem i o bogu tego systemu rzeczy, którego Jezus Chrystus nazwał zabójcą i kłamcą. Ty czytając Biblię widzisz i skupiasz się jedynie na tym drugim bogu, na zwodzicielu całej zamieszkałej ziemi, na bogu zniewalającym, zabijającym, kłamiącym, oszukującym, korumpującym mamoną i władzą, na ojcu rasizmu, faworyzującym tylko jeden naród, tak zwany naród wybrany, podczas gdy Ten Jedyny, Prawdziwy Bóg, Bóg Ojciec nie ma względu na osoby i każdy, kto Go szuka, kto w Niego wierzy i wypełnia Jego wolę, bierze na siebie Jego brzemię, które zgodnie z Jego obietnicą nie jest ciężkie, jest mu bliskim i drogim. Wszystko co dobre bierze się ze źródła prawdziwego dobra, którym jest Bóg Ojciec, nasz Stworzyciel. Prawdziwe dobro opiera się na miłości, na wartościach Bożych i wydaje owoce zdrowe, natomiast fałszywe dobro nie zna miłości i dlatego jego owoce zawsze będą zgniłe, chociaż na zewnątrz wyglądają pięknie i kuszą swoim wyglądem. Ten ucywilizowany świat, jak piszesz, idący z postępem zmierza niestety, ale ku samozagładzie, ponieważ nie chce widzieć, że droga po której idzie prowadzi go na manowce, skąd nie będzie już powrotu. A to jest, masz rację, poważna sprawa, bardzo poważna. Hej!
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
@Karolina Kajtek Czytam tego posta i niedowierzam.Rozwalasz Mnie kobieto normalnie😦 Uprzedmiotowienie kobiet nazywasz ogólnie szczęściem małżeńskim...Na "biegu" wymyślasz jakiegoś drugiego biblijnego boga-oczyszczając ze wszystkiego główną postać tego cyrku-Jahwe,który jest nie znoszącym sprzeciwu tyranem, faktycznym dzieciobójcą czy też gorącym zwolennikiem czystek etnicznych.To wg Biblii-czyli tak jak go wymyślili ludzie(cwaniacy,albo obłąkani-nie wiem,pewno jedno i drugie),aby zasiać strach i manipulować podatnym na wpływy ludem.Jacy ludzie taki Bóg.Ty wymyśliłaś sobie akurat kochającego,dobrego Boga... Piszesz znów o Chrystusie,domniemanym żywocie tej postaci.Ale o co tu chodzi?Ojciec,syn i Duch Święty w jednym tak?Więc Twój Bóg zesłał sam siebie by go bestialsko zakatowali aby przebaczył sam sobie tak naprawdę(i przy okazji ludziom,no tak...)Gdzie tu jakikolwiek sens??Nikt nie wie dokąd zmierza świat,ale pisząc o ucywilizowaniu,można być spokojnym że już nikt nikogo nie będzie na stosach palił lub torturami nawracał na "jedyną słuszną wiare"-chrześcijaństwo-w imię urojonego starotestamentowego bóstwa.Dlaczego?Bo to już nie średniowiecze,a 21 wiek na szczęście nasze.Odrzucasz oczywiste,miażdżące religie argumenty aby dalej wygodnie czcić tą całą iluzje.To jest najsmutniejsze.Często sie modlisz?Proponuję abyś raz pominęła swoje roszczenia i żarliwie pomodliła się o to np. , aby nigdy już żadne dziecko nie zostało zgwałcone przez jebanych przedstawicieli żadnego kościoła na świecie. A co do modlitwy,to na koniec mam dla Ciebie cytat odnośnie tego tematu. "O tym,czy dostąpisz nagrody życia wiecznego,i tak zadecyduje przypadkowa zachcianka.W takich okolicznościach daremność modlitwy wydaje się najmniejszym problemem.Poza tym drugorzędnym bezsensem religia,która ma swoich wiernych za naiwną igraszkę,oferuje jedno z najbardziej okrutnych widowisk,jakie można sobie wyobrazić-pogrążoną w lęku i zwątpieniu istote ludzką,która jest wyzyskiwana,by uwierzyć w niemożliwe.Co się zatem tyczy sporu o modlitwę,nie bądźcie,proszę,zszokowani,jeżeli to właśnie my,ateiści,okazujemy miłosierdzie,kiedy zagrażają nam nadciągające coraz bliżej oznaki kryzysu moralnego".
@CHRIS 83 Kobietę uprzedmiotawia dzisiejszy zdeprawowany system, a nie Bóg Ojciec czy jej mąż. Mąż i żona są jednym ciałem. Żadne z nich nie chce cierpieć, więc czyni tak drugiemu jak chce aby ten czynił jemu. I to cała tajemnica doskonałego porozumienia dwojga różnych osób, które są jednym ciałem, małżeństwem. I tak, takie rozumienie małżeństwa buduje szczęśliwą rodzinę, czy Ci się to podoba czy nie i dlatego w dobie zapierania istnienia Boga, w dobie poprawności politycznej - nakładanego ludziom kagańca, w dobie indoktrynacji czyli zakłamywania prawdy, taka rodzina jest atakowana i niszczona na różne możliwe sposoby, ponieważ jedynie taka rodzina jest budowniczym silnych, prawych społeczeństw. Rozumiem jednak, że Ty jako ateista nie jesteś w stanie tego pojąć, dlatego dla Ciebie to średniowiecze, a dla mnie teraźniejszość, 21 wiek, wiek walki z deprawacją człowieka, z mordowaniem wartości, które są gwarancją przetrwania ludzkości.
Niczego sobie nie wymyślam na "biegu", ale czytam Pisma z uwagą i z pomocą Ducha Świętego, czyli ze zrozumieniem jakie On mi umożliwia, zresztą, mało komu danym, bo o nie nie proszą, tylko przyjmują wszystko jak leci, bez zastanowienia i bezkrytycznie, jak inni im podpowiadają i potem mają ciągłe pretensje do wszystkich tylko nie do siebie, ponieważ ich świat przygniata ich, wali się, nie przynosi ze sobą niczego dobrego, napawa strachem i beznadzieją.
Gdybyś uważnie czytał to co ja piszę, to rozumiałbyś, że ja nie oczyszczam tego, którego oczyścić się nie da, ale skupiam się na Tym, Który objawił nam prawdę o Sobie w Jezusie Chrystusie, Bogu Wcielonym, w Słowie, Które ciałem się stało, w Synu Jednorodzonym, bez Którego nic by się nie stało i nie zaistniało, ja, czy Ty również nie.
Jezus Chrystus we wszystkim co robił i mówił pokazywał ludziom Kim i Jakim Bóg Ojciec jest naprawdę. To głównie po to stał się On człowiekiem, aby objawić nam Jedynego Prawdziwego Boga, Boga Ojca i aby wszystkich, którzy uwierzą w Objawionego w Nim, w Jezusie Boga, wykupić z niewoli Lucyfera=Jahwe, pana tego systemu rzeczy w jakim przyszło nam żyć. Nigdy też nie nazwał Boga Ojca imieniem Jahwe, ponieważ Jahwe nie jest Bogiem Ojcem, a jedynie podszywającym się pod Boga Ojca Jego przeciwnikiem, czyli Lucyferem, upadłym Aniołem, Diabłem, Szatanem czy jakimś jeszcze innym Belzebubem zwodzącym całą zamieszkałą ziemię i jak widać z wielkim powodzeniem, a pomaga mu w tym system, który stworzył na własny użytek i jego naród wybrany, któremu pokazał się jako bóg Jahwe. Tak, ten system jest jego, Lucyfera wymysłem, aby po strąceniu go z niebios na ziemię po buncie jaki w niebie wywołał przeciwko Bogu Wszechmogącemu, przeciwko Bogu Ojcu, bez Którego kosmos, technika, jakikolwiek inny rozwój, którym tak się zachwycasz, nie mogłyby nawet zaistnieć, aby po wypędzeniu go z nieba razem ze wszystkimi innymi zbuntowanymi aniołami, którzy stanęli po Lucyfera stronie, mógł on, Lucyfer, udowodnić całemu Wszechświatu, temu niewidzialnemu i temu widzialnemu, że ten może istnieć bez Boga Wszechmogącego mocy zawartej w miłości i życiu jakimi On, Bóg Ojciec Jest. Bóg Ojciec mógł Lucyfera od razu zgładzić, ale to nie wyjaśniłoby kwestii spornej jaka powstała z powodu buntu Lucyfera, dlatego w Swojej sprawiedliwości, Bóg Ojciec dał czas swojemu przeciwnikowi, aby ten udowodnił słuszność swoich zarzutów. Ten czas zbliża się już ku końcowi, dlatego spodziewaj się, że rozwój i technika, w które tak bardzo wierzysz będą i już są wykorzystywane przeciwko Tobie, przeciwko całej ludzkości, ponieważ pokładacie wiarę i ufność w tym, co jest tak naprawdę jedynie marnością niosącą ze sobą waszą zagładę. I to nie Bóg Ojciec, ale wy sami, stworzeni przez Niego jako całkowicie wolne istoty, dokonujące własnych wyborów, tę zagładę ściągacie na siebie, bo zaufaliście nie temu, komu trzeba i podążacie za tym, komu zaufaliście, za fałszywym światłem, które was przyciąga tak, jak płomienie ognia przyciągają ćmy, na ich nieszczęście. ...
... Masz rację, jacy ludzie, taki ich Bóg, bo od niego oni się uczą. Jabłko nie spada daleko od jabłoni. Tak, Ojciec, Syn i Duch Świety w Jednym, Trójjedyny Bóg, mówiacy uczyńmy to i to, i to się stało przez Jego Słowo, przez Jezusa, Pierworodnego Syna, Słowem Boga zrodzonego i przez Jego Moc, przez Ducha Świętego, Którym Bóg Ojciec Jest, słowo ciałem się staje.
Czy Ty, gdyby zaistniała taka potrzeba, nie dałbyś się zakatować za swoje dzieci aby im życie ocalić, nawet gdyby Cię o to nie prosiły? A widzisz! Miłość ojcowska nie zna strachu i nie ma granic. Każdy kochający swoje dzieci ojciec woli sam cierpieć, narazić się na niebezpieczęństwo, a nawet zginąć, aniżeli dopuścić by cierpiały jego dzieci. Gdy jednak one wybiorą cierpienie świadomie, z własnej woli, tak jak Jezus to uczynił, aby ratować kogoś, czy też cierpią nie z własnego wyboru, On, Ojciec cierpi wespół z nimi jednocześnie podnosząc je na duchu, czyli wzmacniając je swoją obecnością przy nich, swoją siłą. Tak, Bóg Ojciec tam był, był razem z Jezusem przybity do krzyża i cierpiał razem z Nim, jednocześnie wzmacniając Go. Stawką było pokonanie zła i ratowanie dzieci Bożych, czyli człowieka, rodziny ludzkiej, stworzonego na obraz Boga, na Jego podobieństwo, duchowe oczywiście, ponieważ Bóg Ojciec Jest Duchem. Człowiek, jako jedyny w świecie widzialnym, jest uduchowionym stworzeniem na podobieństwo Boga, dlatego jego wartość przewyższa wartość innego stworzenia, dlatego Bóg Wcielony, Jezus Chrystus był gotów zapłacić za wykupienie człowieka z mocy Złego najwyższą cenę, co też i uczynił, dzięki czemu, każdy kto w Niego wierzy i idzie za Nim, w posłuszeństwie Jego nauk, czyli w naśladowaniu Go, zmartwychwstanie do życia wiecznego, które jest możliwe jedynie w Bogu i z Bogiem. I Bogu Trójjedynemu dzięki niech będą za to, że jest tak wspaniałym, tak bardzo kochającym swoje dzieci Ojcem! Amen.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
@Karolina Kajtek Zaczne od przypomnienia Tobie,że absolutnie nie ma żadnego powodu,aby mit,któremu Ty z taką bezrefleksyjną pasją oddajesz "cześć"-mit biblijny-traktować inaczej,wyjątkowo, niż tysiące innych religijnych opowiastek pozostałych, niezliczonych wyznań stworzonych przez nasz ewolucyjnie jakże niedoskonały gatunek.Zarzucasz mi że nie czytam Twoich postów uważnie...Otóż każdy post od Ciebie w sumie brzmi tak samo-Bóg to,Bóg tamto-Jezus to-Jezus tamto-Szatan to,Szatan tamto...Apogeum zachwytu nad antycznym bóstwem ze starożytnej literatury.Oczywiście,piszesz m.in. o polityce,czy społecznych aspektach życia rodzinnego,lecz ogólnikowo trzymasz się swojego Boga-jako takiego-wspaniałego ,nieskazitelnego tworu..Jak sama,droga Karolino twierdzisz-czytasz Biblie "z pomocą Ducha Świętego".Hmm...Więc Ty,jako wierząca,nie masz własnego rozumu,(a przynajmniej sama go ograniczasz),tylko polegasz na właściwie czym??Gdzie ten Duch Święty-co to w ogóle jest?KOLEJNY WYTWÓR RELIGIJNEJ FANTAZJI.To Ja analogicznie mógłbym twierdzić,że czytam np. "Władce Pierścieni" Tolkiena z pomocą czarodzieja Gandalfa.Nie zauważyłem,abyś przedstawiła logiczne argumenty na rzecz Twoich twierdzeń co do istnienia Boga,który kocha wszystko i wszystkich i-co najlepsze-"opiekuje się" każdą istotą na naszej planecie.Musze ci powiedzieć,że marnie mu to wychodzi...A Szatan?Cóż,co to za wszechmogący Bóg,który nie radzi sobie z jednym ze swych upadłych aniołów...?Albo jest kompletnie bezsilny,albo ma to wszystko w dupie.Tak czy inaczej od takiego "opiekuna" należy trzymać się z daleka.Kto by chciał takiej "opieki"? Lucyfer został wymyślony dla przeciwwagi-na niego można wygodnie zgonić wszystko,gdy nie idzie wam,wiernym,po waszej myśli.Tak to właśnie wygląda.Co do ateistów-my nie tworzymy obiektów kultu,świątyń,miejsc ważniejszych od innych bo i po co?To nieuczciwe i niesprawiedliwe.Nie wmawiamy ludziom,że gdy nie będą czcić "naszego jedynego bożka",to pójdą do piekła na wieczne męki...Nie trzymamy się ślepo autorytetów.Autorytety należy kwestionować, i jak uczy nas historia-to dobry kierunek bo z tego rodzi się(zazwyczaj) rozwój i postęp ludzkości.Czego nauczał kościół przed Galileuszem a później przed Kopernikiem,w swej manii nieomylnego autorytetu??Życie powinno być ciągłym dociekaniem prawdy,i tak jest w przypadku ludzi wolnych od religijnych zabobonów.Wiara w jakiegoś Stwórcę "z urzędu" jest tego zaprzeczeniem,bo nie skłania do poznawania prawdy o otaczającym nas świecie,tylko narzuca "prawdy",których wy-wierzący, jesteście niewolnikami i z których nie możecie się już wycofać,z uwagi na multum dogmatów i doktryn.Zakończe cytatem-"Dostrzeżenie w religii przyczyny nienawiści i konfliktów nigdy nie sprawiało trudności,podobnie jak fakt,że jej utrzymanie opierało się na niewiedzy oraz zabobonach i przesądach".
@CHRIS 83 Ja natomiast zacznę od zadania Ci kilku pytań: A o czym my dyskutujemy? Na jaki temat? Kto wywołał mnie do tablicy i z jakim zarzutem? Czy pytałeś mnie o to jak działa silnik odrzutowy, albo jak to jest możliwe, że samoloty latają? A może pytałeś mnie o skład izotopowy wodoru, a? Nie, drogi Panie Chris 83, nie pytałeś mnie o te rzeczy, ale masz masę pytań na temat Boga i religii właśnie. Ja staram się jak potrafię odpowiedzieć Ci na te pytania zgodnie z prawdą objawioną ludzkości przez Jezusa Chrystusa i tyle. Dyskutuję więc z Tobą na temat, który, jak widzę, szczególnie i bardzo Ciebie interesuje,chociaż twierdzisz, ze jesteś ateistą. Nie dziwi mnie to wcale, ponieważ Bóg wart jest poświęcenia Mu jeszcze większej uwagi, ponieważ Bóg Ojciec to Mądrość.
Bardzo więc Cię proszę nie wyślizguj się teraz bo dyskusja stała się dla Ciebie niewygodna, ponieważ trafiłeś nie na kolejną "nawiedzoną", ale na osobę wiedzącą o czym mówi. Kto Tobie wmówił bajkę o tym, że wierzący nie mają rozumu? Jest wprost przeciwnie, właśnie dlatego, że go mają, WIERZĄ. Kto Tobie wmówił, że jak wierzący, to musi być zacofany i koniecznie przeciwnikiem rozwoju? Zapewniam Cię, że jest odwrotnie, np. w moim przypadku, zdobywanie wiedzy jest moim ogromnym hobby. Jak widzisz, korzystam również, podobnie jak Ty, z wynalazków 21 wieku takich, jak chociażby Internet, czy telefon komórkowy i nawet nie najgorzej sobie z tym radzę. :))) W każdym bądź razie jestem z siebie w tym względzie dosyć zadowolona, chociaż przyznam, że mogłoby być lepiej. Bóg i moja wiara w niczym mi nie przeszkadza i nie ogranicza mnie, wprost przeciwnie, zachęca mnie do coraz to większego pogłębiania mojej wiedzy, co jest pomocne nie tylko w moim życiu. Bóg niczego nikomu nie narzuca i do niczego nikogo nie zmusza, ponieważ stworzył nas całkowicie wolnymi ludźmi. A o tym kim jest Duch Święty już pisałam w poprzednim moim komentarzu, przeczytaj go sobie jeszcze raz jeżeli masz ochotę, a jeżeli nie, to nie czytaj. Życzę Ci dobrej nocy.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
@Karolina Kajtek Jest zastanawiającym i ciekawym zagadnieniem,że Ty,czy inna osoba która wierzy w tego czy innego Boga(dyskutowałem raz też z wyznającym islam),nagle dosłownie wie co Bóg myśli i co "mówi",choć przecież,jak twierdzicie wy ludzie wierzący,wasze bóstwo jest nieodgadnione i zwykły,marny grzesznik nie może pojąć Jego myśli i zamiarów...Czy to hipokryzja?A może własne "widzimisię"?Korzystasz z dóbr technologii-brawo!Gdybyś żyła jeszcze 100 lat temu,nie śniłabyś o telefonie komórkowym czy internecie.A gdybyś hipotetycznie w tych czasach zobaczyła taki telefon,pewnikiem okrzyknęła byś taką rzecz "narzędziem Szatana"...Karolino,zawsze jestem szczery i powiem ci że-przyznam że twoje wywody potrafiły Mnie nieco irytować.Dlaczego?Ponieważ stale zasłaniasz się wiarą dla samej wiary,żadnych konkretów i dowodów na Twoje niewiarygodne twierdzenia co do istnienia takiej jednostki jak Bóg-którego tak ubóstwiasz...Ani przez chwile nie pomyślałem,że jesteś głupia,czy ograniczona.Błędnie zrozumiałaś moje słowa.Jeśli poczułaś sie urażona to sorry.Nie takie miałem intencje.Inteligentni ludzie też(niestety)wierzą w różne bóstwa-mam tego świadomość.Ciebie zaliczam do takich właśnie,lecz ubolewam nad tym jak religijne wierzenia oddziałowują na ludzki umysł.Nie odmawiam Tobie Karolino dążenia do rozwoju,w każdym pozytywnym tego słowa znaczeniu.Religia jednak tłumi w człowieku realność rzeczywistych doznań-mogłyby być o niebo(he)lepsze.A tak są owijane w iluzje obietnic bez pokrycia,jak i również są źródłem wypaczonych prawd. PEACE...?
@CHRIS 83 Spokojnie. Nie tak łatwo można mnie urazić, czy obrazić, ale oczywiście jest to możliwe. :) W końcu jestem tylko kobietą. :) Tak, pokój i dobro! Nie tak znowu nagle i dosłownie, ale są to całe lata poszukiwania i stopniowego poznawania Boga Wszechmogącego, właściwie odkąd pamiętam, od dziecka. Nic innego tak mnie nie interesowało w życiu jak Jego Osoba, Trójjedyny Bóg, chociaż zapewniam Cię, że mam bardzo, bardzo wiele zainteresowań i obowiązków i z tego powodu nigdy się nie nudzę, przeciwnie, ciągle mi brakuje czasu. Moja znajomość Boga oparta jest zatem na latach rozważań, zadawania sobie pytań i szukania odpowiedzi na nie, doświadczania Jego bliskości w sytuacjach, zdawałoby się, bez wyjścia, zagrażających nawet mojemu życiu, czy życiu moich bliskich. On w nich był i jest, dodawał i dodaje mi sił ponad to co normalne, sił, które zadziwiały i zadziwiają mnie samą. Niejednokrotnie mówiłam sama do siebie: Dam radę, bo Ty, Boże Ojcze na Swoich rękach mnie nosisz. I dawałam i daję radę, ponieważ tak właśnie jest, że On mnie na Swoich rękach nosi. Jezus Chrystus obiecał mi, że gdy będę miała wiarę tak maleńką, jak ziarenko gorczycy, to góry będę mogła przenosić. I tego doświadczyłam i doświadczam nie raz i nie dwa w moim życiu. Wreszcie, moja znajomość Boga jest Jego odpowiedzią na moje prośby o zrozumienie, na zapraszanie Go do mojego życia wciąż i od nowa. I tak, to prawda nie mająca niczego wspólnego z hipokryzją, nasz Stworzyciel, Trójjedyny Bóg jest Nieodgadniony. Jesteśmy w stanie, my ludzie, jedynie lekko dotknąć, a właściwie to zaledwie musnąć Jego Mądrości, Wszechwiedzy i Miłości, Którymi On Jest. Zaledwie minimalną częścią ułamka je poznać, dlatego wieczność przed nami zapowiada się niezwykle interesująco. On nas do niej zaprasza. Kto chce ten przyjmuje to zaproszenie, a kto nie chce, ten je odrzuca. U Niego nie istnieje coś takiego jak przymus, natomiast świetnie się ma wolność mająca swoje fundamenty zanurzone w miłości, największym i najpotężniejszym owocu Jego Ducha Świętego. Gdy to człowiek pojmie, to pojmie potrzeby drugiego człowieka i wtedy zaistnieje między nimi prawdziwy pokój. Swojego ojca biologicznego też nie poznasz, gdy nie zadasz sobie trudu, aby to zrobić. Też będzie Ci kimś zupełnie obcym, gdy nie będziesz się starał nawiązać z nim bliższej więzi, a jego starania o bliższą więź z Tobą będziesz lekceważył, jego pouczenia, napomnienia, troskę o Ciebie odczytywał jako nie potrzebną Ci opiekę, jako niepotrzebne wtrącanie się do Twojego życia, jako dyktaturę, bo przecież Ty wszystko wiesz i bez niego. Taki Zoś samoś z Ciebie. Wtedy nie będziesz mógł powiedzieć, że znasz swojego ojca, pomimo iż on jest obecny w Twoim życiu, będzie on kimś dalekim i obcym dla Ciebie i nie z jego winy, ale z Twojego wyboru, ponieważ nie przyjmujesz go, nie zapraszasz do swojego ja, odtrącasz go i w ten sposób na własne życzenie zrywasz z nim bliższy kontakt, do którego budowy zawsze potrzeba starań dwóch stron. Jednak w chwili, gdy zaczniesz szukać bliskości ze swoim ojcem, to jestem pewna, że on da Ci się poznać i odkryjesz nagle jakim wspaniałym człowiekiem on jest, jak bardzo potrzebnym w Twoim życiu, a Ty w jego. Razem bowiem stanowić będziecie unikalną całość, której niczym nie da się podrobić ani zastąpić. ...
... Cała technologia, wszystkie wynalazki człowieka, jego myśl rodząca nowe rzeczy coraz to bardziej niesamowite i niepojęte nawet dla współczesnego człowieka, są pochodną inteligencji Boga Ojca, Którą On nas obdarzył, więc dla mnie Twój zachwyt tymi rzeczami jest oddawaniem za to czci Temu, Komu się ta cześć naprawdę należy, Bogu Ojcu, bez Którego nie byłoby człowieka, ani tych wszystkich "cudownych" wynalazków.
Wiem, że jesteś szczery, dlatego ciągle jeszcze z Tobą dyskutuję. Ja nie zasłaniam się wiarą dla samej wiary, ponieważ moja wiara jest tym konkretem o który pytasz.
Konkretnym dowodem na istnienie Boga, Absolutu, jesteś Ty sam, cudownie utwożony kosmos w kosmosie. Tylko spójrz na siebie w lustro, zadaj sobie kilka pytań na temat Twojej budowy ciała, mózgu - najwspanialszego komputera jaki istnieje, całego organizmu. Popatrz w swoje oczy, zauważ nos, uszy, dłonie i to wszystko do czego to służy, co tak pięknie Twój organizm komponuje w jedną wspaniałą całość, chociaż każda w nim komórka jest oddzielnym kosmosem, a potem popatrz w niebo, w ten kosmos, którym zachwycasz się pomijając, bądź tylko nie dostrzegając, kosmosu, którym Ty sam jesteś, cudowne stworzenie Niesamolubnego Boga Trójjedynego. Chwała niech będzie Mu na wieki! Życzę Ci wiele przemyśleń i dobrego dnia!
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
@Karolina Kajtek O nie,twoje bóstwo nie ma i nigdy nie miało nic wspólnego z postępem technologii, i z ułatwianiem życia ludziom.To typowy plagiat,przypisywanie zacofanej religii zasług naukowych odkryć i na to nie ma zgody.Więc np. wszelkie zarazy,śmiertelne wirusy itd. ,na które w przeszłości umierały miliony (w tym dzieci) muszą też być dziełem tej Twojej "boskiej inteligencji"...Nie mówiąc już o tym co sie dzieje (a raczej co wychodzi po latch)dziś w kościele na całym świecie-takiego stężenia ohydnej pedofilii próżno szukać gdziekolwiek indziej."Boski plan"?Powiem ostro-jebać taką "inteligencje".Ja wiem,że Ty wymyślisz wytłumaczenie,jak typowa osoba wierząca-wy to świetnie umiecie.Nawet jeśli jest absurdalne...Liczy sie urojony bożek i własny religijny spokój.Naprawde nie chce mi się już pisać za wiele...Religia to niezwykle szkodliwa bajka,potężna iluzja mająca wielki wpływ na podatne na to osoby.Ty jesteś tu idealnym tego przykładem.Dla Mnie wierzący w te brednie są wyhodowanymi marionetkami i nie dostrzegają że zostali najzwyczajniej w świecie oszukani.Cóż,trzymaj sie.To już koniec definytywny tej dyskusji.Zakończe cytatem- "RELIGIE TO CHOROBA I ŹRÓDŁO NIEOPISANEJ NĘDZY DLA LUDZKOŚCI".
@CHRIS 83 Zaprzeczasz nie mnie, nie prawdzie o Bogu, ale chcesz przekonać samego siebie, że jest właśnie tak jak Ty chcesz żeby było. Tym czasem prawda nie stanie się kłamstwem, tylko dlatego, że takie jest Twoje życzenie. Plagiaty to popełniamy my, ludzie, tworząc rzeczy w oparciu o obserwowanie tego co Bóg stworzył - natury, czerpanie z niej pomysłów i wzorowanie się na niej. Ja religii niczego nie przypisuję, ja oddaję cześć Temu, Któremu zawdzięczamy zdolność tworzenia rzeczy, dzięki inteligencji, którą nas ludzi On obdarzył. Współcześnie pedofilii, to masz ci dostatek nie tylko w Kościele, chciałam zauważyć. Ta wdziera się na chama nawet już do przedszkoli i to nie za sprawą Kościoła, jak Ci zapewne wiadomo, ale za sprawą tęczowych "reformatorów", zresztą, ci "reformatorzy" zaczęli wpierw swoją "reformę" niepostrzeżenie właśnie od Kościoła, do którego struktur wkradli się jako wilki w owczych skórach, aby niszczyć Kościół od środka. I ja niczego nie muszę wymyślać, ponieważ tu fakty mówią same za siebie. Wściekasz się tak bardzo na religię, a przecież Twój ateizm też jest niczym innym, jak religią naprzeciwległego bieguna. Kto najzupełniej w świecie jest oszukany, o tym świadczą wydawane przez niego owoce, a mój spokój, nie przeczę, może być powodem zazdrości, ponieważ jest pochodną mojej wiary, pewności spełnienia obietnic Bożych i zupełnego braku strachu przed czym i kimkolwiek. Dziękuję Ci za Twoje wywołanie mnie do tablicy i za tę dyskusję, wody z ogniem nie da się połączyć. Trzymaj się i Ty. Ja też mam dla Ciebie cytat na koniec: "Poznaj prawdę, a prawda Cię wyzwoli.". Dobranoc.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńPrzeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
OdpowiedzUsuńNastępna "nawiedzona" zindoktrynowana ofiara religii...Dziecino,to nie średniowiecze,a 21 wiek.Zacznij myśleć samodzielnie a nie głupotami władowanymi ci do główki o UROJONYM bożku.Tych bożków nawymyślali tysiące...
@CHRIS 83
UsuńJak to dobrze dla Ciebie, że "myślisz samodzielnie". Przynajmniej tak Ci się wydaje. Różne są "nawiedzenia".
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Wy,tzw. "wierni",nie dostrzegacie fałszu i obłudy religii.Bezrefleksyjnie dajecie z siebie robić niewolników,musicie klękać przed wymyśloną istotą,czuć sie gorszymi(przecież wasz bożek was stworzył,ale automatycznie jesteście nic nie warci,podli grzesznicy).Macie go nieustannie wielbić,jak gdyby wasze bóstwo było wiecznie zakompleksione...Więc jesteście WŁASNOŚCIĄ,towarem waszego wyimaginowanego stwórcy.Skąd sie wzieły religijne wierzenia?Z pradawnych czasów,od prymitywnych ludzi nie mających dostępu do wiedzy i technologii,pragnących zrozumieć i wytłumaczyć sobie otaczający ich świat."Bóg" jako wytłumaczenie to zwykłe tchórzostwo i nielogiczna zapchajdziura.Powiem ci że wszyscy jesteśmy ateistami-ty również.Przecież nie wierzysz w Odyna,Allaha,Zeusa,Tora,Kryszne czy Hanumana itd...Trzeba być konsekwentnym i pójść o jednego bożka więcej i odrzucić irracjonalną wiarę także w potwora Jahwe.Nie ma żadnego powodu aby mit judeochrześcijański traktować jakoś specjalnie,inaczej niż tysiące mitów innych religii.Moim celem nie jest cie obrażać,zastanów sie tylko nad tymi baśniami i religijną propagandą wbijaną ludziom od dawien dawna.Te archaiczne zabobony w 21 wieku to paranoja.
@CHRIS 83
UsuńCzyżby? Przygania kocioł garnkowi, chce się powiedzieć. Przykro mi, że czujesz się gorszym niewolnikiem ode mnie, bo tego, że jesteś niewolnikiem to ja jestem tak pewna, jak tego, że ja jestem wolną istotą. Boga Ojca wielbię dlatego, że chcę, a nie dlatego, że muszę. Wielbię Go z własnej, nie przymuszonej woli, nie podyktowanej strachem przed Nim ale miłością do Niego. W tym momencie chcę Ci wyjaśnić, że jakikolwiek i do czegokolwiek przymus nie pochodzi od Boga Ojca, ale jest pochodną Złego=Lucyfera=Szatana, przeciwnika Boga Ojca i dlatego, to nie Bóg Ojciec jest zakompleksionym Bogiem, ale to bóstwo, którego niewolnikiem Ty jesteś, który chce ludzkości wmówić, że Bóg Ojciec nie istnieje.
Każda istota, raz zrodzona należy do jakiejś rodziny. Ja chcę i należę do rodziny Boga Żywego objawionego ludziom w Jezusie Chrystusie, do Ojca tej rodziny, Boga Wszechmogącego, Jedynego Prawdziwego Boga, Którym On Jest i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, ponieważ mój Ojciec, Który Jest w niebie nie oszukuje, nie okłamuje, nie zdradza i nie zniewala mnie. Darzy mnie zaufaniem, a więc całkowitą wolnością. On nie musi mnie kontrolować ani niczego mi nakazywać, ponieważ uzdolnił mnie do tego abym mogła sama rozpoznawać co jest dobre, a co złe. Ciebie i wszystkie inne istoty też do tego uzdolnił i dlatego nie ingeruje On w moje, Twoje, czy też innych istot wybory aż do czasu wyznaczonego, do czasu rozstrzygnięcia kwestii spornej, która wpierw wynikła w niebie, a potem na ziemi, czyli do czasu nastania sądu Bożego. Jesteśmy wolnymi stworzeniami i za wybory, których dokonujemy ponosimy całkowitą odpowiedzialność my sami i nikt inny. Ponosimy konsekwencje wypływające z naszych wyborów i nie może być inaczej, ponieważ co siejemy, to też i zbierać będziemy, kogo słuchamy i naśladujemy, tacy będziemy, zatem sami wybieramy naszą wieczną przyszłość. Nie ma innej opcji. Nikt inny nie pójdzie wybraną przez Ciebie drogą, jak tylko Ty sam.
Różnica między Tobą a mną polega na tym, że ja wierzę w istnienie, łaskę i miłość Boga Ojca, czyli w Życie, Którym Bóg Ojciec Jest, a Ty wierzysz własnemu ego, zbudowanym na podszeptach Twojego bożka, który jest śmiercią. Wierzysz w jego podsuwane Ci technologie i wiedzę nie popartą mądrością, ponieważ te jego atrybuty są jedynie częścią przemijającego świata, bo jedynie taki świat może Ci Twój bożek zaoferować.
Nie ma czegoś takiego jak judeochrześcijaństwo. Jest albo judaizm, albo chrześcijaństwo. Wyznawcy judaizmu wierzą w Jahwę, bożka zazdrosnego i mściwego, zabójcę i kłamcę, w Diabła podszywającego się pod Boga Ojca, o czym świadczył Jezus Chrystus, natomiast chrześcijanie wierzą w Boga im objawionego w Jezusie Chrystusie, w Boga Ojca, którego wyznawcy judaizmu nie znali, o czym też świadczył sam Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, Który po to narodził się jako człowiek aby to kłamstwo Jahwy obnażyć i wyzwolić Żydów spod jego panowania, Żydzi jednak nie tylko odrzucili posłanego im Mesjasza, ale i zabili go.
Dlaczego Jezus Chrystus został posłany wpierw do wyznawców judaizmu, a dopiero potem do pogan? Odpowiedź jest prosta: Ponieważ poganie ciągle poszukiwali Boga Prawdziwego, mogli poczekać, a wyznawcy judaizmu twierdzili, że go znają i że wypełniają jego wolę, co było wierutnym kłamstwem. I to ich kłamstwo Jezus Chrystus im obnażył wskazując na tego, któremu tak naprawdę służyli.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Ja niewolnik?Ja nie mam w głowie wiecznego nadzorcy co to też(a jakże)pod kołderke zagląda jak zboczony szpieg-bo przecież widzi wszystko,prawda?Człowiek prawdziwie wolny nie potrzebuje niebiańskiej dyktatury jakiegoś urojonego bóstwa.Twój przydługi tekst(swoista litania),w którym zaciekle bronisz niewidzialnego tworu mówi jedną smutną prawdę-INDOKTRYNACJA-słowo klucz.Religie bezczelnie zawłaszczają ludzi już od wieku kilkuletniego(gdy dziecko nie ma jeszcze poglądów,zdania) i zaczynają wbijać do głowy absurdalną wiare i zabobony.Oczywiście to rodzice prowadzają swe pociechy do kleru,bo same były indoktrynowane od małego(tak z pokolenia na pokolenie).Religie są nietolerancyjne,nielogiczne,pełne bigoterii i zakłamane do szpiku kości.Poniżają ludzi wmawiając konieczną uległość wobec irracjonalnych doktryn i dogmatów czyniąc człowieka wiecznie poddanym i niegodnym od urodzenia.I nie próbuj rozdzielać religii i bożka,jak robią to dziś ""wierni", zakłopotani wobec FAKTÓW obalających religijne mity-mówiąc religia-nie,a mój bóg-tak...Tysiące bogów wzieło sie z religii-tylko i wyłącznie z jej wierzeń.Wracając do indoktrynacji,niestety jesteś jej ofiarą i chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy.A Ja zdaje sobie sprawe,że ciężko z tego wyjść.Ale może kiedyś otworzysz oczy,czego Tobie życz
@CHRIS 83
UsuńNic nie wiesz o moich rodzicach, ich wierze i o ich "prowadzaniu" mnie do kleru, więc bardzo Cię proszę, nie pleć głupstw. Indoktrynacją, to odkąd pamiętam, zajmują się lewacy, którzy co i rusz wymyślają jakieś nowe swoje idee, aby zniewalać nimi ludzi, aby przekonać ich, że Boga Ojca nie ma. A to komunizm, a to gender, a to LGBT, czy jakieś inne plugastwo odbierające ludziom ich godność i ze wszystkich sił starający się (lewacy oczywiście) zastąpić sobą Boga. Biedni, ślepi marzyciele o czymś, co po prostu jest zwykłą mrzonką i drogą prowadzącą ku zagładzie. I przykro mi, ale Ty jesteś jeną z ich ofiar.
Wolnymi istotami są jedynie dzieci Boże. Czy to się komu podoba czy nie, jedynie Bóg Ojciec nie ingeruje w wolność, którą nas obdarzył. Jedynie ON zostawia nam wolny wybór, więc o czym chcesz ze mną dyskutować, Ty, niewolnik bożka tego systemu rzeczy z własnej woli, o czym chcesz dyskutować z wolną istotą, z dzieckiem Bożym? Do czego chcesz mnie przekonać? Do tego, że Twoja "wolność" jest tak naprawdę niewolą? Ja to wiem i dlatego nie trać czasu na mnie, bo ja kocham moją wolność i za żadne skarby tego świata nie oddam jej nikomu. Wiesz dlaczego? Bo nawet kajdany, kraty w oknach i śmierć nie mają mocy tej wolności mojej pomniejszyć i mi jej odebrać. Nie mają mocy mnie zabić, chociaż "pozbawią" mnie życia w ich mniemaniu. Jezusa Chrystusa śmierć i Jego zmartwychwstanie, to jest prawdziwy cud. To jest prawdziwa moc Boża objawiona nam i działająca w człowieku od jego narodzenia, ale zagłuszana w nim przez takich jak Ty wierzących niedowiarków. Tak, tak, wy wierzycie, ale swoje własne ego kochacie bardziej niż Boga Ojca, dlatego wyrzekacie się mocy swojej wiary, dlatego waszym końcem jest zagłada. I nie mów mi, że jest to niesprawiedliwy koniec, ponieważ sami sobie taki wybieracie, sami na siebie ściągacie śmierć służąc bożkowi śmierci.
Nie ma faktów obalających religijne "mity", nie ma tysięcy bogów, natomiast jest jedna wiara i Jeden Bóg, którego nie łatwo jest odnaleźć w gąszczu natworzonych przez demony bożków, ale kto szuka ten na pewno znajdzie. To jest obietnica Boga Ojca, a On nigdy nie kłamie. Nie wierzysz? Wypróbuj Go, tak jak i ja to zrobiłam. On lubi zajmować się takimi jak Ty poszukiwaczami prawdy.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek No nie,znowu "lewacy".Oświadczam że polityka Mnie nie interesuje,ani lewa ani prawa strona.Zapewniam.I nie strasz Mnie w 21 wieku twoim bóstwem,bo to niepoważne i takie oczywiste dla kogoś kto uważa że jest lepszy bo wybrał sobie swojego bożka z prastarego religijnego pisma.O indoktrynacji zdania nie zmieniam-to wciąż(doskonalone przez wieki) narzędzie do wbijania ludziom od małego ideologii wiecznego nadzorcy celem zmanipulowania umysłu i wkręcania baśniowego pośmiertnego raju,bądz-o zgrozo-wiecznych potwornych kar tam "na dole"...To jest chore i tyle.Widze że nic absolutnie do Ciebie nie dociera,więc tu zakończmy dyskusje.Ja dalej będe twardo stąpał po ziemi a Ty droga Karolino żyła religijnymi urojeniami o "ojcu" z chmurki.
CHRIS 83
UsuńPrzyjmuję Twoje oświadczenie. Ja bardzo interesuję się polityką ze względu na jej wpływ na życie każdego człowieka, również moje, czy tego chcę czy nie. Trzeba wiedzieć, co w trawie piszczy, tak uważam, aby móc odpowiednio zareagować, w odpowiednim czasie i nie dać się pochłonąć absurdom politycznych marionetek, które np. ślimaka nazywają rybą, geniusze nad geniuszami. Nie wiadomo, śmiać się z tego czy płakać. Nie przypominam sobie abym Cię straszyła, poza tym, nie zauważyłam żebyś był strachliwy. Nie uważam też siebie za lepszą, cokolwiek to znaczy, od innych. Szanuję ludzi mających własne zdanie bez wzgledu na to czy się z tym zdaniem zgadzam, czy też nie. Dyskusja z samodzielnie myślącymi ludzimi to dla mnie prawdziwa przyjemność, ponieważ pobudza pracę moich szarych komórek. Lubię je ćwiczyć. Bez tych "baśni", których tak bardzo nie znosisz, świat byłby o wiele gorszy niż Ci się wydaje, dopiero wtedy wszystko i wszyscy byliby naprawde chorzy na beznadzieję i bezsens istnienia. Nic nie miałoby większego sensu.
Cieszy mnie, że pomimo wszystko rozstajemy się jak przystało na dorosłych, wzajemnie szanujących siebie i swoje poglądy ludzi. Dziękuję za rozmowę i życzę Ci abyś stąpał po ziemi nie tylko twardo, ale i świadomie, sobie samej zresztą również tego życzę, no i oby mój Ojciec, Który jest w niebie zawsze był przy mnie, bo życie bez Niego byłoby dla mnie bez sensu. Pozdrawiam.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
OdpowiedzUsuń@Karolina KajtekJeszcze małe wyjaśnienie:mówiąc(no dobra pisząc..)że polityka Mnie nie interesuje nie miałem na myśli tego że nic nie wiem o tym co sie w niej dzieje.Chodziło mi o Twoją reakcję.Bo widzisz,owa reakcja jest bardzo częsta,tzn. jesteś kolejną osobą która pomyślała o zdecydowanym przeciwniku religii i tych wszystkich archaicznych wierzeń-że zapewne jest jakimś lewicowcem.A to błąd i nie musi tak zawsze być.W zasadzie to tyle,również pozdrawiam.P.S.Świat bez religii byłby zdecydowanie lepszym miejscem i błędnie dopatrujesz się braku sensu życia bez religijnej wiary.Bo bez tej wiary w niewidzialny byt znany tylko ze starożytnej literatury można zachwycać się REALNYMI obrazami kosmosu czy np. planet,które poznajemy dzięki coraz to nowocześniejszym zdobyczom nauki .Ktoś(nie pamiętam kto) ładnie powiedział"Nie wystarczy że ogród jest piękny?Muszą w nim jeszcze być wróżki"...?
@CHRIS 83
UsuńNo widzisz, w moim pięknym ogrodzie jest Bóg Ojciec, przechadza się po nim, dogląda go i pielęgnuje aby na swoim pięknie mój ogród (czyt. jestestwo) nic nie stracił. Na bieżąco odchwaszcza go i podlewa wodą życia. W Twoim ogrodzie są wróżki, tylko z wróżkami jest tak, jak z meteorologami, raz ich prognoza pogody się zgadza, a drugi raz nie. Na Bogu Ojcu, natomiast, zawsze mogę polegać. On nigdy nie zawodzi. Jak wypowie słowo, to ono się staje.
Lewa strona jest przeciwieństwem prawej i w żaden sposób nie da się tych dwóch stron skierować w jednym kierunku, ponieważ przestałyby wtedy być tym czym są. To jest po prostu niemożliwe. Dokładnie jest z dobrem i złem. Albo coś jest dobre, albo złe i nie ma niczego pośrodku. Nie można być trochę tym i trochę tym, bo jest się wtedy letnim, niezdecydowanym, nie godnym zaufania. Jeszcze gożej jest, gdy dobro nazywa się złem, a zło dobrem, co dzieje się w czasach nam współczesnych na porządku dziennym. Fałszywe dobro okrada człowieka dosłownie ze wszystkiego, niszczy go w skrytości bezlitośnie, ponieważ zło jest złem i niczym innym być nie może.
I tak, patrząc na historię świata nie można nie dostrzec procesu przemieniania się zła w atrapę dobra, która to atrapa przyjęła nazwę lewica=przeciwniczka wiary w Boga Ojca. Oferuje ludziom wolność, która jest tak naprawdę zniewoleniem ich przez zło. Hulaj duszo, piekła nie ma! I to jest największe zwiedzenie ludzkości, którego kagańcem jest dzisiejsza, tak zwana, poprawność polityczna, odbierająca ludziom możliwość nazywania rzeczy po imieniu, a więc mająca na celu totalną indoktrynację człowieka złem, a w przyszłości totalne zniewolenie go przez zło. Szczęściem, Bóg Ojciec do takiej katastrowy nie dopuści, to jest Jego obietnica. Jezus Chrystus pokonał zło i umarł nie za wszystkich, ale za wielu, co obala jedno z dzisiejszych kłamstw, że jakoby Jezus Chrystus umarł za wszystkich. No i znowu rozpisałam się. Wybacz, ale poniekąd sprowokowałeś mnie. Dziękuję za pozdrowienia. Dobranoc.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek O jak słodko to "dobranoc" wybrzmiało:-)Ok dzień dobry,ale do rzeczy.Pomyślałem że przecież skoro po drugiej stronie jesteś Ty-kobieta,to może kilka słów o Biblii,nazywanej groteskowo "świętą księgą".I taka rzecz...Otóż, wg tego pisma kobieta jest sprowadzona do roli służalczej,seksualnej niewolnicy,reproduktorki,
całkowicie podporządkowanej mężczyźnie.Ty jako wierząca wiesz o tym?Podoba ci się to...?Chciałabyś tak żyć? To stricte o kobietach.Teraz kilka innych przykładów "świętości" zawartych w "świętych tekstach".Znajdziemy tu nawoływania do mordów,ludobójstwa, dzieciobójstwa czy prześladowań.Niewolnictwo jest usankcjonowane,a apostazja karana jest śmiercią i nie ma tu mowy o jakichś "interpretacjach" itd. więc nawet nie próbuj.Wszystko w imię waszego PANA ,który notabene jest mściwym psychopatą,krwawym tyranem, homofobem czy megalomanem.
Taka jest prawda o - jak twierdzisz w swym zaślepieniu i niewiedzy, kochającym wszystko i wszystkich bożku Jahwe...Wierzący tak naprawde nie mają pojęcia co jest nawypisywane w tej starożytnej lekturze.Cóż,wielu jej nie czyta,inni czytają kompletnie bez zrozumienia,a jeszcze inni czytają tak że wypierają z umysłu te wszystkie okropieństwa.Tak czy siak to jest smutne.Wszystko co dobre NIE WZIĘŁO się z religii.Świat ucywilizował się idąc z postępem,którego religia zawsze była przeciwnikiem z uwagi na dogmaty i doktryny.Wystarczy na to wszystko spojrzeć z rozsądkiem i stanie się jasne,że to wszystko to wymysły ludzi.Jakich?To mówią te teksty i czasy z których pochodzą.To nie Bóg(taki czy inny)stworzył nas,ludzi-ale to ludzie stworzyli Boga.Uff...Będe kończył.Choć zadałem kilka pytań,to nie oczekuje odpowiedzi.Chcę. tylko abyś sobie to przemyślała.A musiałem to jeszcze napisać.Hej;-) I choć smaruje uśmieszki,to wszystko to poważna sprawa.
@CHRIS 83
UsuńDobry wieczór! Tak, wiem o tym i niczego to nie zmienia. Nie widzę niczego złego w poddaniu się kobiety mężczyźnie, którego ona kocha, z którym założyła rodzinę aby wspólnie dbać o tej rodziny dobro (rodzina jest najważniejsza, święta), natomiast widzę wiele zła w tym, jak traktowana jest dzisiaj kobieta przez cały system, który to system, na dodatek, wmówił kobiecie kłamstwo, że to wszystko jest dla jej dobra. (?)
Nie widzę również niczego negatywnego w usługiwaniu kobiety swojemu mężowi i odwrotnie, w ich usługiwaniu swojej rodzinie, wprost przeciwnie, dzięki tej roli, jaką każde z nich pełni, rodzina staje się piękna i silna, ponieważ jej podmioty, mąż i żona uzupełniają się wzajemnie, współpracują i w ten sposób tworzą jedność jako małżonkowie i jako rodzina. Dzieci w takiej rodzinie mają wspaniały przykład w swoich rodzicach do naśladowania.
Seks z ukochanym mężem to sama przyjemność a nie seksualne niewolnictwo, jak sugerujesz, to przyprawa ich miłości dzięki której rodzi się nowe życie, radość i spełnienie, czyli szczęście, którego na próżno szukać w egoizmie jaki oferuje kobietom, czy mężczyznom dzisiejszy, zdeprawowany system.
Co do kilku innych przykładów, o których wspominasz, to powiem tak: Nie jest nowiną dla uważnie czytających Biblię, z pomocą Ducha Świętego, że jest w niej mowa o dwóch różnych Bogach, mianowicie o Bogu Ojcu, objawionym ludzkości w Jezusie Chrystusie, który jest Drogą i Życiem i o bogu tego systemu rzeczy, którego Jezus Chrystus nazwał zabójcą i kłamcą. Ty czytając Biblię widzisz i skupiasz się jedynie na tym drugim bogu, na zwodzicielu całej zamieszkałej ziemi, na bogu zniewalającym, zabijającym, kłamiącym, oszukującym, korumpującym mamoną i władzą, na ojcu rasizmu, faworyzującym tylko jeden naród, tak zwany naród wybrany, podczas gdy Ten Jedyny, Prawdziwy Bóg, Bóg Ojciec nie ma względu na osoby i każdy, kto Go szuka, kto w Niego wierzy i wypełnia Jego wolę, bierze na siebie Jego brzemię, które zgodnie z Jego obietnicą nie jest ciężkie, jest mu bliskim i drogim.
Wszystko co dobre bierze się ze źródła prawdziwego dobra, którym jest Bóg Ojciec, nasz Stworzyciel. Prawdziwe dobro opiera się na miłości, na wartościach Bożych i wydaje owoce zdrowe, natomiast fałszywe dobro nie zna miłości i dlatego jego owoce zawsze będą zgniłe, chociaż na zewnątrz wyglądają pięknie i kuszą swoim wyglądem.
Ten ucywilizowany świat, jak piszesz, idący z postępem zmierza niestety, ale ku samozagładzie, ponieważ nie chce widzieć, że droga po której idzie prowadzi go na manowce, skąd nie będzie już powrotu. A to jest, masz rację, poważna sprawa, bardzo poważna. Hej!
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Czytam tego posta i niedowierzam.Rozwalasz Mnie kobieto normalnie😦 Uprzedmiotowienie kobiet nazywasz ogólnie szczęściem małżeńskim...Na "biegu" wymyślasz jakiegoś drugiego biblijnego boga-oczyszczając ze wszystkiego główną postać tego cyrku-Jahwe,który jest nie znoszącym sprzeciwu tyranem, faktycznym dzieciobójcą czy też gorącym zwolennikiem czystek etnicznych.To wg Biblii-czyli tak jak go wymyślili ludzie(cwaniacy,albo obłąkani-nie wiem,pewno jedno i drugie),aby zasiać strach i manipulować podatnym na wpływy ludem.Jacy ludzie taki Bóg.Ty wymyśliłaś sobie akurat kochającego,dobrego Boga... Piszesz znów o Chrystusie,domniemanym żywocie tej postaci.Ale o co tu chodzi?Ojciec,syn i Duch Święty w jednym tak?Więc Twój Bóg zesłał sam siebie by go bestialsko zakatowali aby przebaczył sam sobie tak naprawdę(i przy okazji ludziom,no tak...)Gdzie tu jakikolwiek sens??Nikt nie wie dokąd zmierza świat,ale pisząc o ucywilizowaniu,można być spokojnym że już nikt nikogo nie będzie na stosach palił lub torturami nawracał na "jedyną słuszną wiare"-chrześcijaństwo-w imię urojonego starotestamentowego bóstwa.Dlaczego?Bo to już nie średniowiecze,a 21 wiek na szczęście nasze.Odrzucasz oczywiste,miażdżące religie argumenty aby dalej wygodnie czcić tą całą iluzje.To jest najsmutniejsze.Często sie modlisz?Proponuję abyś raz pominęła swoje roszczenia i żarliwie pomodliła się o to np. , aby nigdy już żadne dziecko nie zostało zgwałcone przez jebanych przedstawicieli żadnego kościoła na świecie. A co do modlitwy,to na koniec mam dla Ciebie cytat odnośnie tego tematu. "O tym,czy dostąpisz nagrody życia wiecznego,i tak zadecyduje przypadkowa zachcianka.W takich okolicznościach daremność modlitwy wydaje się najmniejszym problemem.Poza tym drugorzędnym bezsensem religia,która ma swoich wiernych za naiwną igraszkę,oferuje jedno z najbardziej okrutnych widowisk,jakie można sobie wyobrazić-pogrążoną w lęku i zwątpieniu istote ludzką,która jest wyzyskiwana,by uwierzyć w niemożliwe.Co się zatem tyczy sporu o modlitwę,nie bądźcie,proszę,zszokowani,jeżeli to właśnie my,ateiści,okazujemy miłosierdzie,kiedy zagrażają nam nadciągające coraz bliżej oznaki kryzysu moralnego".
@CHRIS 83
UsuńKobietę uprzedmiotawia dzisiejszy zdeprawowany system, a nie Bóg Ojciec czy jej mąż. Mąż i żona są jednym ciałem. Żadne z nich nie chce cierpieć, więc czyni tak drugiemu jak chce aby ten czynił jemu. I to cała tajemnica doskonałego porozumienia dwojga różnych osób, które są jednym ciałem, małżeństwem.
I tak, takie rozumienie małżeństwa buduje szczęśliwą rodzinę, czy Ci się to podoba czy nie i dlatego w dobie zapierania istnienia Boga, w dobie poprawności politycznej - nakładanego ludziom kagańca, w dobie indoktrynacji czyli zakłamywania prawdy, taka rodzina jest atakowana i niszczona na różne możliwe sposoby, ponieważ jedynie taka rodzina jest budowniczym silnych, prawych społeczeństw. Rozumiem jednak, że Ty jako ateista nie jesteś w stanie tego pojąć, dlatego dla Ciebie to średniowiecze, a dla mnie teraźniejszość, 21 wiek, wiek walki z deprawacją człowieka, z mordowaniem wartości, które są gwarancją przetrwania ludzkości.
Niczego sobie nie wymyślam na "biegu", ale czytam Pisma z uwagą i z pomocą Ducha Świętego, czyli ze zrozumieniem jakie On mi umożliwia, zresztą, mało komu danym, bo o nie nie proszą, tylko przyjmują wszystko jak leci, bez zastanowienia i bezkrytycznie, jak inni im podpowiadają i potem mają ciągłe pretensje do wszystkich tylko nie do siebie, ponieważ ich świat przygniata ich, wali się, nie przynosi ze sobą niczego dobrego, napawa strachem i beznadzieją.
Gdybyś uważnie czytał to co ja piszę, to rozumiałbyś, że ja nie oczyszczam tego, którego oczyścić się nie da, ale skupiam się na Tym, Który objawił nam prawdę o Sobie w Jezusie Chrystusie, Bogu Wcielonym, w Słowie, Które ciałem się stało, w Synu Jednorodzonym, bez Którego nic by się nie stało i nie zaistniało, ja, czy Ty również nie.
Jezus Chrystus we wszystkim co robił i mówił pokazywał ludziom Kim i Jakim Bóg Ojciec jest naprawdę. To głównie po to stał się On człowiekiem, aby objawić nam Jedynego Prawdziwego Boga, Boga Ojca i aby wszystkich, którzy uwierzą w Objawionego w Nim, w Jezusie Boga, wykupić z niewoli Lucyfera=Jahwe, pana tego systemu rzeczy w jakim przyszło nam żyć. Nigdy też nie nazwał Boga Ojca imieniem Jahwe, ponieważ Jahwe nie jest Bogiem Ojcem, a jedynie podszywającym się pod Boga Ojca Jego przeciwnikiem, czyli Lucyferem, upadłym Aniołem, Diabłem, Szatanem czy jakimś jeszcze innym Belzebubem zwodzącym całą zamieszkałą ziemię i jak widać z wielkim powodzeniem, a pomaga mu w tym system, który stworzył na własny użytek i jego naród wybrany, któremu pokazał się jako bóg Jahwe.
Tak, ten system jest jego, Lucyfera wymysłem, aby po strąceniu go z niebios na ziemię po buncie jaki w niebie wywołał przeciwko Bogu Wszechmogącemu, przeciwko Bogu Ojcu, bez Którego kosmos, technika, jakikolwiek inny rozwój, którym tak się zachwycasz, nie mogłyby nawet zaistnieć, aby po wypędzeniu go z nieba razem ze wszystkimi innymi zbuntowanymi aniołami, którzy stanęli po Lucyfera stronie, mógł on, Lucyfer, udowodnić całemu Wszechświatu, temu niewidzialnemu i temu widzialnemu, że ten może istnieć bez Boga Wszechmogącego mocy zawartej w miłości i życiu jakimi On, Bóg Ojciec Jest.
Bóg Ojciec mógł Lucyfera od razu zgładzić, ale to nie wyjaśniłoby kwestii spornej jaka powstała z powodu buntu Lucyfera, dlatego w Swojej sprawiedliwości, Bóg Ojciec dał czas swojemu przeciwnikowi, aby ten udowodnił słuszność swoich zarzutów.
Ten czas zbliża się już ku końcowi, dlatego spodziewaj się, że rozwój i technika, w które tak bardzo wierzysz będą i już są wykorzystywane przeciwko Tobie, przeciwko całej ludzkości, ponieważ pokładacie wiarę i ufność w tym, co jest tak naprawdę jedynie marnością niosącą ze sobą waszą zagładę. I to nie Bóg Ojciec, ale wy sami, stworzeni przez Niego jako całkowicie wolne istoty, dokonujące własnych wyborów, tę zagładę ściągacie na siebie, bo zaufaliście nie temu, komu trzeba i podążacie za tym, komu zaufaliście, za fałszywym światłem, które was przyciąga tak, jak płomienie ognia przyciągają ćmy, na ich nieszczęście. ...
... Masz rację, jacy ludzie, taki ich Bóg, bo od niego oni się uczą. Jabłko nie spada daleko od jabłoni. Tak, Ojciec, Syn i Duch Świety w Jednym, Trójjedyny Bóg, mówiacy uczyńmy to i to, i to się stało przez Jego Słowo, przez Jezusa, Pierworodnego Syna, Słowem Boga zrodzonego i przez Jego Moc, przez Ducha Świętego, Którym Bóg Ojciec Jest, słowo ciałem się staje.
UsuńCzy Ty, gdyby zaistniała taka potrzeba, nie dałbyś się zakatować za swoje dzieci aby im życie ocalić, nawet gdyby Cię o to nie prosiły? A widzisz!
Miłość ojcowska nie zna strachu i nie ma granic. Każdy kochający swoje dzieci ojciec woli sam cierpieć, narazić się na niebezpieczęństwo, a nawet zginąć, aniżeli dopuścić by cierpiały jego dzieci. Gdy jednak one wybiorą cierpienie świadomie, z własnej woli, tak jak Jezus to uczynił, aby ratować kogoś, czy też cierpią nie z własnego wyboru, On, Ojciec cierpi wespół z nimi jednocześnie podnosząc je na duchu, czyli wzmacniając je swoją obecnością przy nich, swoją siłą.
Tak, Bóg Ojciec tam był, był razem z Jezusem przybity do krzyża i cierpiał razem z Nim, jednocześnie wzmacniając Go. Stawką było pokonanie zła i ratowanie dzieci Bożych, czyli człowieka, rodziny ludzkiej, stworzonego na obraz Boga, na Jego podobieństwo, duchowe oczywiście, ponieważ Bóg Ojciec Jest Duchem.
Człowiek, jako jedyny w świecie widzialnym, jest uduchowionym stworzeniem na podobieństwo Boga, dlatego jego wartość przewyższa wartość innego stworzenia, dlatego Bóg Wcielony, Jezus Chrystus był gotów zapłacić za wykupienie człowieka z mocy Złego najwyższą cenę, co też i uczynił, dzięki czemu, każdy kto w Niego wierzy i idzie za Nim, w posłuszeństwie Jego nauk, czyli w naśladowaniu Go, zmartwychwstanie do życia wiecznego, które jest możliwe jedynie w Bogu i z Bogiem.
I Bogu Trójjedynemu dzięki niech będą za to, że jest tak wspaniałym, tak bardzo kochającym swoje dzieci Ojcem! Amen.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Zaczne od przypomnienia Tobie,że absolutnie nie ma żadnego powodu,aby mit,któremu Ty z taką bezrefleksyjną pasją oddajesz "cześć"-mit biblijny-traktować inaczej,wyjątkowo, niż tysiące innych religijnych opowiastek pozostałych, niezliczonych wyznań stworzonych przez nasz ewolucyjnie jakże niedoskonały gatunek.Zarzucasz mi że nie czytam Twoich postów uważnie...Otóż każdy post od Ciebie w sumie brzmi tak samo-Bóg to,Bóg tamto-Jezus to-Jezus tamto-Szatan to,Szatan tamto...Apogeum zachwytu nad antycznym bóstwem ze starożytnej literatury.Oczywiście,piszesz m.in. o polityce,czy społecznych aspektach życia rodzinnego,lecz ogólnikowo trzymasz się swojego Boga-jako takiego-wspaniałego ,nieskazitelnego tworu..Jak sama,droga Karolino twierdzisz-czytasz Biblie "z pomocą Ducha Świętego".Hmm...Więc Ty,jako wierząca,nie masz własnego rozumu,(a przynajmniej sama go ograniczasz),tylko polegasz na właściwie czym??Gdzie ten Duch Święty-co to w ogóle jest?KOLEJNY WYTWÓR RELIGIJNEJ FANTAZJI.To Ja analogicznie mógłbym twierdzić,że czytam np. "Władce Pierścieni" Tolkiena z pomocą czarodzieja Gandalfa.Nie zauważyłem,abyś przedstawiła logiczne argumenty na rzecz Twoich twierdzeń co do istnienia Boga,który kocha wszystko i wszystkich i-co najlepsze-"opiekuje się" każdą istotą na naszej planecie.Musze ci powiedzieć,że marnie mu to wychodzi...A Szatan?Cóż,co to za wszechmogący Bóg,który nie radzi sobie z jednym ze swych upadłych aniołów...?Albo jest kompletnie bezsilny,albo ma to wszystko w dupie.Tak czy inaczej od takiego "opiekuna" należy trzymać się z daleka.Kto by chciał takiej "opieki"? Lucyfer został wymyślony dla przeciwwagi-na niego można wygodnie zgonić wszystko,gdy nie idzie wam,wiernym,po waszej myśli.Tak to właśnie wygląda.Co do ateistów-my nie tworzymy obiektów kultu,świątyń,miejsc ważniejszych od innych bo i po co?To nieuczciwe i niesprawiedliwe.Nie wmawiamy ludziom,że gdy nie będą czcić "naszego jedynego bożka",to pójdą do piekła na wieczne męki...Nie trzymamy się ślepo autorytetów.Autorytety należy kwestionować, i jak uczy nas historia-to dobry kierunek bo z tego rodzi się(zazwyczaj) rozwój i postęp ludzkości.Czego nauczał kościół przed Galileuszem a później przed Kopernikiem,w swej manii nieomylnego autorytetu??Życie powinno być ciągłym dociekaniem prawdy,i tak jest w przypadku ludzi wolnych od religijnych zabobonów.Wiara w jakiegoś Stwórcę "z urzędu" jest tego zaprzeczeniem,bo nie skłania do poznawania prawdy o otaczającym nas świecie,tylko narzuca "prawdy",których wy-wierzący, jesteście niewolnikami i z których nie możecie się już wycofać,z uwagi na multum dogmatów i doktryn.Zakończe cytatem-"Dostrzeżenie w religii przyczyny nienawiści i konfliktów nigdy nie sprawiało trudności,podobnie jak fakt,że jej utrzymanie opierało się na niewiedzy oraz zabobonach i przesądach".
@CHRIS 83
UsuńJa natomiast zacznę od zadania Ci kilku pytań: A o czym my dyskutujemy? Na jaki temat? Kto wywołał mnie do tablicy i z jakim zarzutem? Czy pytałeś mnie o to jak działa silnik odrzutowy, albo jak to jest możliwe, że samoloty latają? A może pytałeś mnie o skład izotopowy wodoru, a? Nie, drogi Panie Chris 83, nie pytałeś mnie o te rzeczy, ale masz masę pytań na temat Boga i religii właśnie. Ja staram się jak potrafię odpowiedzieć Ci na te pytania zgodnie z prawdą objawioną ludzkości przez Jezusa Chrystusa i tyle. Dyskutuję więc z Tobą na temat, który, jak widzę, szczególnie i bardzo Ciebie interesuje,chociaż twierdzisz, ze jesteś ateistą. Nie dziwi mnie to wcale, ponieważ Bóg wart jest poświęcenia Mu jeszcze większej uwagi, ponieważ Bóg Ojciec to Mądrość.
Bardzo więc Cię proszę nie wyślizguj się teraz bo dyskusja stała się dla Ciebie niewygodna, ponieważ trafiłeś nie na kolejną "nawiedzoną", ale na osobę wiedzącą o czym mówi.
Kto Tobie wmówił bajkę o tym, że wierzący nie mają rozumu? Jest wprost przeciwnie, właśnie dlatego, że go mają, WIERZĄ. Kto Tobie wmówił, że jak wierzący, to musi być zacofany i koniecznie przeciwnikiem rozwoju? Zapewniam Cię, że jest odwrotnie, np. w moim przypadku, zdobywanie wiedzy jest moim ogromnym hobby. Jak widzisz, korzystam również, podobnie jak Ty, z wynalazków 21 wieku takich, jak chociażby Internet, czy telefon komórkowy i nawet nie najgorzej sobie z tym radzę. :))) W każdym bądź razie jestem z siebie w tym względzie dosyć zadowolona, chociaż przyznam, że mogłoby być lepiej. Bóg i moja wiara w niczym mi nie przeszkadza i nie ogranicza mnie, wprost przeciwnie, zachęca mnie do coraz to większego pogłębiania mojej wiedzy, co jest pomocne nie tylko w moim życiu. Bóg niczego nikomu nie narzuca i do niczego nikogo nie zmusza, ponieważ stworzył nas całkowicie wolnymi ludźmi. A o tym kim jest Duch Święty już pisałam w poprzednim moim komentarzu, przeczytaj go sobie jeszcze raz jeżeli masz ochotę, a jeżeli nie, to nie czytaj. Życzę Ci dobrej nocy.
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek Jest zastanawiającym i ciekawym zagadnieniem,że Ty,czy inna osoba która wierzy w tego czy innego Boga(dyskutowałem raz też z wyznającym islam),nagle dosłownie wie co Bóg myśli i co "mówi",choć przecież,jak twierdzicie wy ludzie wierzący,wasze bóstwo jest nieodgadnione i zwykły,marny grzesznik nie może pojąć Jego myśli i zamiarów...Czy to hipokryzja?A może własne "widzimisię"?Korzystasz z dóbr technologii-brawo!Gdybyś żyła jeszcze 100 lat temu,nie śniłabyś o telefonie komórkowym czy internecie.A gdybyś hipotetycznie w tych czasach zobaczyła taki telefon,pewnikiem okrzyknęła byś taką rzecz "narzędziem Szatana"...Karolino,zawsze jestem szczery i powiem ci że-przyznam że twoje wywody potrafiły Mnie nieco irytować.Dlaczego?Ponieważ stale zasłaniasz się wiarą dla samej wiary,żadnych konkretów i dowodów na Twoje niewiarygodne twierdzenia co do istnienia takiej jednostki jak Bóg-którego tak ubóstwiasz...Ani przez chwile nie pomyślałem,że jesteś głupia,czy ograniczona.Błędnie zrozumiałaś moje słowa.Jeśli poczułaś sie urażona to sorry.Nie takie miałem intencje.Inteligentni ludzie też(niestety)wierzą w różne bóstwa-mam tego świadomość.Ciebie zaliczam do takich właśnie,lecz ubolewam nad tym jak religijne wierzenia oddziałowują na ludzki umysł.Nie odmawiam Tobie Karolino dążenia do rozwoju,w każdym pozytywnym tego słowa znaczeniu.Religia jednak tłumi w człowieku realność rzeczywistych doznań-mogłyby być o niebo(he)lepsze.A tak są owijane w iluzje obietnic bez pokrycia,jak i również są źródłem wypaczonych prawd. PEACE...?
@CHRIS 83
UsuńSpokojnie. Nie tak łatwo można mnie urazić, czy obrazić, ale oczywiście jest to możliwe. :) W końcu jestem tylko kobietą. :) Tak, pokój i dobro!
Nie tak znowu nagle i dosłownie, ale są to całe lata poszukiwania i stopniowego poznawania Boga Wszechmogącego, właściwie odkąd pamiętam, od dziecka. Nic innego tak mnie nie interesowało w życiu jak Jego Osoba, Trójjedyny Bóg, chociaż zapewniam Cię, że mam bardzo, bardzo wiele zainteresowań i obowiązków i z tego powodu nigdy się nie nudzę, przeciwnie, ciągle mi brakuje czasu.
Moja znajomość Boga oparta jest zatem na latach rozważań, zadawania sobie pytań i szukania odpowiedzi na nie, doświadczania Jego bliskości w sytuacjach, zdawałoby się, bez wyjścia, zagrażających nawet mojemu życiu, czy życiu moich bliskich. On w nich był i jest, dodawał i dodaje mi sił ponad to co normalne, sił, które zadziwiały i zadziwiają mnie samą. Niejednokrotnie mówiłam sama do siebie: Dam radę, bo Ty, Boże Ojcze na Swoich rękach mnie nosisz. I dawałam i daję radę, ponieważ tak właśnie jest, że On mnie na Swoich rękach nosi. Jezus Chrystus obiecał mi, że gdy będę miała wiarę tak maleńką, jak ziarenko gorczycy, to góry będę mogła przenosić. I tego doświadczyłam i doświadczam nie raz i nie dwa w moim życiu. Wreszcie, moja znajomość Boga jest Jego odpowiedzią na moje prośby o zrozumienie, na zapraszanie Go do mojego życia wciąż i od nowa.
I tak, to prawda nie mająca niczego wspólnego z hipokryzją, nasz Stworzyciel, Trójjedyny Bóg jest Nieodgadniony. Jesteśmy w stanie, my ludzie, jedynie lekko dotknąć, a właściwie to zaledwie musnąć Jego Mądrości, Wszechwiedzy i Miłości, Którymi On Jest. Zaledwie minimalną częścią ułamka je poznać, dlatego wieczność przed nami zapowiada się niezwykle interesująco. On nas do niej zaprasza. Kto chce ten przyjmuje to zaproszenie, a kto nie chce, ten je odrzuca. U Niego nie istnieje coś takiego jak przymus, natomiast świetnie się ma wolność mająca swoje fundamenty zanurzone w miłości, największym i najpotężniejszym owocu Jego Ducha Świętego. Gdy to człowiek pojmie, to pojmie potrzeby drugiego człowieka i wtedy zaistnieje między nimi prawdziwy pokój.
Swojego ojca biologicznego też nie poznasz, gdy nie zadasz sobie trudu, aby to zrobić. Też będzie Ci kimś zupełnie obcym, gdy nie będziesz się starał nawiązać z nim bliższej więzi, a jego starania o bliższą więź z Tobą będziesz lekceważył, jego pouczenia, napomnienia, troskę o Ciebie odczytywał jako nie potrzebną Ci opiekę, jako niepotrzebne wtrącanie się do Twojego życia, jako dyktaturę, bo przecież Ty wszystko wiesz i bez niego. Taki Zoś samoś z Ciebie. Wtedy nie będziesz mógł powiedzieć, że znasz swojego ojca, pomimo iż on jest obecny w Twoim życiu, będzie on kimś dalekim i obcym dla Ciebie i nie z jego winy, ale z Twojego wyboru, ponieważ nie przyjmujesz go, nie zapraszasz do swojego ja, odtrącasz go i w ten sposób na własne życzenie zrywasz z nim bliższy kontakt, do którego budowy zawsze potrzeba starań dwóch stron. Jednak w chwili, gdy zaczniesz szukać bliskości ze swoim ojcem, to jestem pewna, że on da Ci się poznać i odkryjesz nagle jakim wspaniałym człowiekiem on jest, jak bardzo potrzebnym w Twoim życiu, a Ty w jego. Razem bowiem stanowić będziecie unikalną całość, której niczym nie da się podrobić ani zastąpić. ...
... Cała technologia, wszystkie wynalazki człowieka, jego myśl rodząca nowe rzeczy coraz to bardziej niesamowite i niepojęte nawet dla współczesnego człowieka, są pochodną inteligencji Boga Ojca, Którą On nas obdarzył, więc dla mnie Twój zachwyt tymi rzeczami jest oddawaniem za to czci Temu, Komu się ta cześć naprawdę należy, Bogu Ojcu, bez Którego nie byłoby człowieka, ani tych wszystkich "cudownych" wynalazków.
UsuńWiem, że jesteś szczery, dlatego ciągle jeszcze z Tobą dyskutuję. Ja nie zasłaniam się wiarą dla samej wiary, ponieważ moja wiara jest tym konkretem o który pytasz.
Konkretnym dowodem na istnienie Boga, Absolutu, jesteś Ty sam, cudownie utwożony kosmos w kosmosie. Tylko spójrz na siebie w lustro, zadaj sobie kilka pytań na temat Twojej budowy ciała, mózgu - najwspanialszego komputera jaki istnieje, całego organizmu. Popatrz w swoje oczy, zauważ nos, uszy, dłonie i to wszystko do czego to służy, co tak pięknie Twój organizm komponuje w jedną wspaniałą całość, chociaż każda w nim komórka jest oddzielnym kosmosem, a potem popatrz w niebo, w ten kosmos, którym zachwycasz się pomijając, bądź tylko nie dostrzegając, kosmosu, którym Ty sam jesteś, cudowne stworzenie Niesamolubnego Boga Trójjedynego. Chwała niech będzie Mu na wieki! Życzę Ci wiele przemyśleń i dobrego dnia!
Przeniesiona odpowiedź CHRIS 83 na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Kosmiczne opowieści, zatytułowanym: "Kosmiczne Tajemnice Majów - Nadzwyczajne Odkrycia"
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek O nie,twoje bóstwo nie ma i nigdy nie miało nic wspólnego z postępem technologii, i z ułatwianiem życia ludziom.To typowy plagiat,przypisywanie zacofanej religii zasług naukowych odkryć i na to nie ma zgody.Więc np. wszelkie zarazy,śmiertelne wirusy itd. ,na które w przeszłości umierały miliony (w tym dzieci) muszą też być dziełem tej Twojej "boskiej inteligencji"...Nie mówiąc już o tym co sie dzieje (a raczej co wychodzi po latch)dziś w kościele na całym świecie-takiego stężenia ohydnej pedofilii próżno szukać gdziekolwiek indziej."Boski plan"?Powiem ostro-jebać taką "inteligencje".Ja wiem,że Ty wymyślisz wytłumaczenie,jak typowa osoba wierząca-wy to świetnie umiecie.Nawet jeśli jest absurdalne...Liczy sie urojony bożek i własny religijny spokój.Naprawde nie chce mi się już pisać za wiele...Religia to niezwykle szkodliwa bajka,potężna iluzja mająca wielki wpływ na podatne na to osoby.Ty jesteś tu idealnym tego przykładem.Dla Mnie wierzący w te brednie są wyhodowanymi marionetkami i nie dostrzegają że zostali najzwyczajniej w świecie oszukani.Cóż,trzymaj sie.To już koniec definytywny tej dyskusji.Zakończe cytatem-
"RELIGIE TO CHOROBA I ŹRÓDŁO NIEOPISANEJ NĘDZY DLA LUDZKOŚCI".
@CHRIS 83
UsuńZaprzeczasz nie mnie, nie prawdzie o Bogu, ale chcesz przekonać samego siebie, że jest właśnie tak jak Ty chcesz żeby było. Tym czasem prawda nie stanie się kłamstwem, tylko dlatego, że takie jest Twoje życzenie.
Plagiaty to popełniamy my, ludzie, tworząc rzeczy w oparciu o obserwowanie tego co Bóg stworzył - natury, czerpanie z niej pomysłów i wzorowanie się na niej.
Ja religii niczego nie przypisuję, ja oddaję cześć Temu, Któremu zawdzięczamy zdolność tworzenia rzeczy, dzięki inteligencji, którą nas ludzi On obdarzył.
Współcześnie pedofilii, to masz ci dostatek nie tylko w Kościele, chciałam zauważyć. Ta wdziera się na chama nawet już do przedszkoli i to nie za sprawą Kościoła, jak Ci zapewne wiadomo, ale za sprawą tęczowych "reformatorów", zresztą, ci "reformatorzy" zaczęli wpierw swoją "reformę" niepostrzeżenie właśnie od Kościoła, do którego struktur wkradli się jako wilki w owczych skórach, aby niszczyć Kościół od środka. I ja niczego nie muszę wymyślać, ponieważ tu fakty mówią same za siebie.
Wściekasz się tak bardzo na religię, a przecież Twój ateizm też jest niczym innym, jak religią naprzeciwległego bieguna.
Kto najzupełniej w świecie jest oszukany, o tym świadczą wydawane przez niego owoce, a mój spokój, nie przeczę, może być powodem zazdrości, ponieważ jest pochodną mojej wiary, pewności spełnienia obietnic Bożych i zupełnego braku strachu przed czym i kimkolwiek. Dziękuję Ci za Twoje wywołanie mnie do tablicy i za tę dyskusję, wody z ogniem nie da się połączyć. Trzymaj się i Ty. Ja też mam dla Ciebie cytat na koniec:
"Poznaj prawdę, a prawda Cię wyzwoli.". Dobranoc.