Hmm! Po zagłębieniu się w lekturze Biblii doszłam do wniosku, że jestem już w posiadaniu odpowiedzi na powyższe pytanie. Już wiem kim jest bozia, o której wspomina tak wielu niewierzących w Boga mądrali.
Na pewno bozią nie jest Bóg, którego Jego prześmiewcy z przekąsem tak chcą określać, by pokazać swoją ignorancję dla Boga i wyższość (?) nad wierzącymi w Niego „moherami” i w ten sposób drwić z ich wiary katolickiej, jak również pokazać swoją pogardę dla tych bogobojnych ludzi, dla Kościoła Katolickiego i przede wszystkim dla Boga.
Jeden z aniołów Boga, zapragnął zająć miejsce Boga i dlatego stał się Jego przeciwnikiem. Został nazwany Szatanem, bo szatan dosłownie znaczy przeciwnik.
Podszywając się pod węża zwiódł pierwszych ludzi - a właściwie to pierwszą kobietę Ewę, Adam wypowiedział posłuszeństwo Bogu świadomie, o czym już pisałam ( tu ) - mieszkańców Raju i dzisiaj nadal to robi, a więc tak:
Wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują na to, że to Szatan kieruje tym światem i nadal, tak jak kiedyś w Raju, tak i dzisiaj oszukuje i zwodzi ludzi. W Biblii jest on nazwany bogiem tego systemu rzeczy ( tu ), ponieważ zarzucając Bogu, mówiąc współczesnym językiem, korupcję – ludzie służą Ci, bo im błogosławisz, a więc nie za darmo i nie z miłości do Ciebie, tylko za coś – stał się przeciwnikiem Boga i otrzymał od niego czas na udowodnienie prawdziwości swoich zarzutów. Bóg jest przecież sprawiedliwy i nikogo do niczego nie przymusza. Pamiętacie uczynił nas całkowicie wolnymi ludźmi. Chcesz Bogu służyć, to rób to z własnej i nie przymuszonej woli, bo tylko wtedy twoja wiara ma dla Niego i dla ciebie prawdziwą wartość.
Od tamtego momentu Szatan zwodzi i wykorzystuje ludzi do swojego celu, którym jest pragnienie zajęcia miejsca Boga. Tylko, że w tym wypadku „Umarł król, niech żyje król” nigdy nie zaistnieje ponieważ „Nikt, kto walczy z Bogiem, nie może z nim wygrać.” Bóg jest alfą i omegą, nie ma początku, ani końca, zawsze był, jest i będzie i dzięki Niemu wszystko zaistniało i będzie istnieć, bo On zawsze kierował się i nadal się kieruje niesamolubną miłością i sprawiedliwością, których to w Jego przeciwniku-Szatanie i jego naśladowcach nigdy nie było, nie ma i nie będzie.
Bóg wie od samego początku, że Szatan nie jest w stanie Go pokonać i mógł go od razu zgładzić podobnie jak i niewiernych mu pierwszych ludzi, ale skoro ten zarzucił Mu kłamstwo i korupcję, to jako Sprawiedliwy i kryształowo czysty w swoich zamierzeniach Wszechwładca Wszechświata nie mający powodu do obaw, ani tym bardziej do wstydu, dał czas Szatanowi na udowodnienie, że jego zarzut w stosunku do Niego-Boga jest prawdziwy. I co? I wielkie nic. Mimo iż Szatan uwija się jak w ukropie by odciągnąć wszystkich od wielbienia Prawdziwego Boga, nie jest w stanie dopiąć swego, ponieważ zawsze byli, są i będą ludzie kochający Boga ponad i mimo wszystko, nie oczekując od Niego niczego w zamian. Są oni jak żarzące się ognie na jego-Szatana głowie, są dowodem jego kłamstwa.
Dopiero teraz zaczynam rozumieć tak naprawdę moją własną religię – chrześcijaństwo, religię miłości, z którą przyszedł do nas i której nas uczył Jezus i słowa: „Kto miłości w sobie nie ma, jest nikim, bo Bóg jest miłością.” i Księgę Objawienia zapowiadającą koniec cierpliwości Boga i koniec samowoli Szatana zwodzącego całą zamieszkałą ziemię. W tym miejscu muszę podziękować wszystkim prześmiewcom Boga Prawdziwego za przymuszenie mnie do czytania Biblii i do tych rozważań. :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz