środa, 6 listopada 2013

Wygraj albo zniknij!

Moim zdaniem nie ma systemów politycznych tylko dobrych, lub tylko złych. Wszystkie mają swoje wady i zalety. To czy więcej jest tych pierwszych, czy tych drugich zależy tak naprawdę bardziej od sytuacji politycznej na świecie, od interesów finansjery niż od samego systemu.

Wszystko od czasu zakończenia IIWŚ było podporządkowane, moim zdaniem, interesom supermocarstw, które walczyły ze sobą o dominację w świecie. Komunizmowi przeciwstawiono demokrację. Te dwie niesamowicie silne ideologie walczyły ze sobą o pierwsze miejsce. Ich mottem było - wygraj albo zniknij! To, która z nich wygra zależało głównie od środków nakładanych na propagandę, np. radio „Wolna Europa” wspierane finansowo przez cały Zachód, głoszące ideę demokracji.

Ponieważ w tym samym czasie trwała również zimna wojna i wyścig zbrojeń, upadek komunizmu był tylko kwestią czasu z tej prostej przyczyny, że niemalże całe środki Sowieci przeznaczali na zbrojenie się, przez co życie ludzi w bloku wschodnim jeszcze bardziej się pogorszyło.

Ten fakt natychmiast wykorzystał Zachód, który mądrze zainwestował swoje środki, bo obok zbrojenia się również w propagandę demokracji, której użył jako narzędzia do odrodzenia się na powrót kapitalizmu na całym świecie. Demokracja spełniła swoją rolę, jak sądzę i teraz powoli acz konsekwentnie będziemy/jesteśmy jej pozbawiani do czego posłużą/służą, podobnie jak w przypadku obalania komunizmu, SZTUCZNIE WYWOŁYWANE KRYZYSY. I chyba się nie mylę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz