poniedziałek, 28 października 2024

Odstraszanie, ale kogo?

 

Zbyt kosztowne byłoby dla Zachodu to ukraińskie odstraszanie Rosji, żeby nie powiedzieć niebezpieczne. Ukraińcy są narodem upadłym, interesownym i agresywnym. Gdy Ukraina poczuje, że UE staje się słaba, pokaże jej plecy, podobnie jak to robi obecnie w stosunku do Polski, w podzięce za okazaną jej przez Polskę wszechstronną pomoc i to całkowicie darmową. (sic!)
Gdy to upadłe państwo poczuje już swoją siłę, stanie się największym zagrożeniem dla UE, największym jej wrogiem, tak jak teraz jest w stosunku do Polski, tym bardziej, że ma już swoją dobrze wyszkoloną V kolumnę w całej Europie. 
I tym sposobem nie Niemcy będą hegemonem Europy, o czym marzą od zawsze, ale stanie się nim Ukraina. 
UE (czytaj: Niemcy) nie rozpoznaje więc swojego prawdziwego wroga, za co przyjdzie jej już w niedalekiej przyszłości słono zapłacić jeżeli się nie obudzi na czas. Tak to właśnie widzę.  

2 komentarze:

  1. MyPrideFlag

    Trochę się rozpędziłeś z tym hegemonem Europy. Ukraina to tonący człowiek. Nigdy nie będzie żadnym hegemonem, trzeba tylko uważać, żeby nie pociągnęła nas na dno ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MyPrideFlag Nie, nie zapędziłam się. Roszczeniowe zachowywanie się Zełeńskiego, jego ignorancja wobec przywódców UE, brak szacunku dla jej krajów członkowskich, wyraźnie zdradza jakie jest jego marzenie, a jest nim marzenie o byciu hegemonem Europy.
      Zełeński wie, że UE jest już militarnie słaba, a on jest militarnie coraz silniejszy, bo przejął już większą część uzbrojenia UE. Tak się rozpędził, że już trudno jest się mu zatrzymać. Jeżeli nie teraz nie zwycięży podstępem Europy, to kiedy?
      Obawiam się, że z tej okazji jednak będzie chciał skorzystać, tym bardziej, że dostatecznie już przestraszył Europejczyków niedźwiedziem.

      Usuń