Europoseł Grzegorz Braun mówi do komisarza UE jak jest naprawdę, a ten próbuje zadrwić z niego przy pomocy Pana T Pesonen. Wyglądało to tak:
"Pezon, nie jesteś jeszcze komisarzem, ale może w przyszłości, nie wiem. Cóż, nie mam na myśli, uh moje najlepsze życzenie." - przy tym patrzył porozumiewawczo na niego.
Ja myślę, że to było, jakby ciche danie mu nadziei na ten awans, a więc swojego rodzaju korumpowanie Pana T Pesonen obietnicą. I ten, za taką tą wypowiedź komisarza UE przyjął.
Delikatna, subtelna gra pana przewodniczącego, mająca na celu pozyskanie Pana T Pesonen przeciwko Panu Posłowi Grzegorzowi Braun.
Obietnica, a właściwie dana mu nadzieja bycia w przyszłości komisarzem, staje się więc i w tym momencie narzędziem korupcji, niestety. Niegodne to i obrzydliwe ze strony, tak komisarza UE pana C Chinnici, jak i ze strony europosła pana T Pesonen.
jacekpiechucki
OdpowiedzUsuńPonownie... To jest właśnie polityka.
jacekpiechucki Brudna i obrzydliwa polityka, daleka od praworządności i prawdy.
Usuń