Dokładnie Panie Stanisławie Michalkiewicz! Ukraiński legion w Polsce, również moim zdaniem, ma być niczym innym jak tylko V kolumną. To dlatego tak wielu, bo aż 100 tysięcy Ukraińców, już następnego dnia po ogłoszeniu przez D. Tuska tego projektu, zgłosiło się na ochotnika do wzięcia w nim udziału, o czym doniosła niemiecka prasa.
Ukraińcy nie chcieli bronić swojego kraju gdy rosyjskie wojska weszły doń w lutym 2022 roku, ponieważ zostawili wtedy swój kraj, który był i nadal jest w potrzebie, udali się na masową emigrację. Można zadać sobie pytania:
Dlaczego zatem, nagle przypomniało się im teraz o ich obowiązku wobec swojej ojczyzny, wobec Ukrainy?
A może wcale im się to nie przypomniało, lecz było zaplanowane przez Zełeńskiego mocodawców wspierających i, tak naprawdę, prowadzących tę bratobójczą wojnę?
Jakby na to nie patrzeć, to wydaje mnie się, że mocodawcy Zełeńskiego już osiągnęli swój cel bez względu na to, kto tę wojnę "wygra", Rosja czy Ukraina. Już udało im się skłócić i podzielić bratnie sobie dwa narody, udało im się skłócić i podzielić Kościół Prawosławny. I chyba głównie o to im chodziło, to było ich celem. Oni zawsze planują perspektywicznie swoje podboje, zawsze robią to w ten sam sposób, mianowicie, skłócają i dzielą, aby potem grabić i rządzić. Podzielonymi łatwiej jest rządzić i w przyszłości wykorzystywać ich jako narzędzia do dokonywania następnych podbojów.
Skoro Tusk, to i Niemcy, ponieważ Tusk jest niemym psem Niemiec, wykonującym ich polecenia, zatem pomysł utworzenia ukraińskiego legionu w Polsce jest nie Tuska, a Niemiec.
W projekcie utworzenia legionów ukraińskich na terenie Polski, śmiem przypuszczać, nie chodzi o podstępne zdobycie ziem polskich, chociaż też, lecz o uśmiercenie polskości w Polakach rękami Ukraińców, jak to miało miejsce, ma Pan rację, na Wołyniu w latach 1943/44.
Jest to kolejna próba, również moim zdaniem, wyeliminowania znienawidzonego przez naszych sąsiadów narodu polskiego z egzystencji. Już nie raz próbowali to zrobić, np. w czasie zaborów i podczas II wojny światowej, co skutkowało bezwzględnym mordowaniem polskiej inteligencji, polskich elit. Dlaczego nie mieliby tego spróbować zrobić teraz, tak przy okazji wojny na Ukrainie?
Dlaczego nasi sąsiedzi tak bardzo nienawidzą nas Polaków i naszej polskości, która wydaje im się być nienormalna?
Odpowiedź na to pytanie jest jedna: Ponieważ polskość dla naszych sąsiadów jest czymś nieosiągalnym, niedoścignionym, niezrozumiałym i stoi im na drodze do ekspansji ich imperialnych planów całkowitego zagarnięcia i zniewolenia Europy.
Nazywają polskość czymś nienormalnym, z czym muszą walczyć na wszystkie możliwe sposoby. Dlaczego?
Głównie chodzi, moim zdaniem, o strach przed polskością, o poczucie niższości, jaką nasi sąsiedzi odczuwają przed Polakami. I ten ich kompleks niższości jest jedynym powodem ich nienawiści do nas.
Caryca Katarzyna II w swoim liście do Nikity Panina, ministra spraw zagranicznych Rosji w latach 1764-1780, dała tej nienawiści do polskości i Polaków upust i zarazem receptę na to, jak i czym, jakimi sposobami należy Polaków zwyciężać. Jesteśmy pogardzani i nienawidzeni przez naszych sąsiadów, tak tych zachodnich jak i wschodnich, jedynie za to, że jesteśmy Polakami, narodem, którego nie da się, co stwierdziła caryca Katarzyna II, zwyciężyć ani zbrojnie, ani korupcją. Wymyśliła więc sobie ona, plan zniszczenia Polaków po przez zabicie w nich ich polskości. I realizację tego planu zapoczątkowała będąc świadomą, że będzie to długi, bardzo długi proces, który nie dokona się za jej życia. Carycy już nie ma, lecz jej plan został i mam wrażenie, że właśnie jest realizowany.
Ps.
OdpowiedzUsuńZałączam tę tajną instrukcję carycy Katarzyny II dotyczącą sposobu zniszczenia Polaków.
"(Z listu carycy Katarzyny II do Nikity Panina ministra spraw zagranicznych Rosji w latach 1764-1780.)
„Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można podbić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku – to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę Pana – to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu. Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu – to Polacy.
Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby się dzielić z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił. Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu.
Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces Panin! Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa.
Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy.
Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Zadanie to jest wielkie Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność. Ale ja tego nie doczekam Panin, zaczniemy jednak ten proces”.