poniedziałek, 12 sierpnia 2024

Kryzys migracyjny - co z nim?

 

Dokładnie Panie Bartoszewicz, Polacy powinni przestać udawać, że deszcz na nich pada gdy ich Niemcy, czy jacyś inni "przyjaciele" opluwają. 
Niemcy, Duńczycy pilnują swoich granic przed nielegalnymi migrantami, Polska też powinna to robić. I nie chodzi jedynie o wschodnie granice Polski, lecz również i przede wszystkim o te zachodnie, gdyż to Niemcy, śmiem przypuszczać, podrzucają nam więcej niewygodnych i obcych kulturowo, tak dla nich jak i dla nas, migrantów niż to robią nasi sąsiedzi ze Wschodu. 
Skoro Niemcy, nie konsultując sprawy migracji z innymi krajami członkowskimi UE w 2015 roku, zaprosiły tych nieszczęsnych ludzi do siebie, to niech teraz sami wezmą za swoją lekkomyślność i samowolkę odpowiedzialność. Nie mają żadnego prawa żądać od krajów członkowskich UE solidarności w sprawie relokacji migrantów gdyż sami nie byli solidarni z tymi krajami, gdy tych migrantów zapraszały do Europy. Kraje członkowskie UE natomiast, mają prawo odmówić przyjęcia niechcianych gości i to bez płacenia Niemcom żądanych przez nich haraczy za taką odmowę. W końcu Niemcy chyba nie upadły aż tak nisko, żeby można było nazwać je mafią handlującą żywym towarem, czyli ludźmi? Albo ja się mylę myśląc, że tego nie zrobiły? 
Umowy są po to aby je zrywać, gdy okazują się być niewłaściwe i korzystne tylko jednostronnie. To dotyczy również wymuszonej na krajach członkowskich UE zgody co do przyjęcia przez nie paktu migracyjnego. Nie można bowiem inaczej nazwać, jak tylko przymusem, postawionego im przez Niemcy warunku, cytuję z pamięci: 
"Albo przyjmiecie migrantów, albo będziecie musieli zapłacić za odrzucona głowę 20 tys. euro rocznie." - koniec cytatu. 
Hallo! 
Co to jest, jak nie szantaż? 
A jeżeli dochodzi do szantażu pomiędzy krajami członkowskimi UE, to znaczy, że to nie jest żadna Unia, a jedynie związek przestępczy, w którym jedno państwo zmusza szantażem inne państwa do prowadzenia przestępczej działalności jaką jest handel żywym towarem. I tyle w temacie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz