Uszi, żeby było jasne. Ja nie jestem miłośniczką Rosji, ani Putina, jednak nie cierpię gdy ktoś chce mi wmówić, że czarne jest białe, a białe jest czarne.
Wojnę na Ukrainie wywołał nie tylko Putin, ale na wespół z nim zrobił to cały Zachód. Z jednej strony Zachód pertraktował z Putinem, a z drugiej uzbrajał Ukrainę.
Co to znaczy, jak nie to, że Zachodowi bardziej zależało na wywołaniu tej wojny, niż Putinowi, który od 2014 roku stacjonował na południu Ukrainy i jakoś nie sięgał dalej, ani po jej dobra?
Co miało znaczyć uzbrajanie Ukrainy przez USA od 2014 roku i otaczanie Rosji bazami natowskimi, jak nie realizowanie planu całkowitego rozwalenia Rosji?
W takiej sytuacji zasranym obowiązkiem Putina, jako głowy Rosji, jest chronić swój kraj i swój naród, co też i robi.
Nie posługuj się więc poprawnością polityczną, czyli jedynie poprawną narracją całego zajścia pomiędzy Rosją a Ukrainą, zachodnią narracją zresztą, lecz nazywaj rzeczy po imieniu i mów jak jest naprawdę. Trzeba być niemowlakiem, żeby nierozumieć takich prostych rzeczy jak zagrywka Zachodu z jaką mamy doczynienia w postaci wojny na Ukrainie, którą tenże sprowokował.
Zachód nie jest wcale taki święty jakim ten chcesz nam przedstawić. Ma swoje za uszami i tym czymś jest manipulowanie narodami dla osiągnięcia własnych korzyści.
Przeniesiona odpowiedź roberto kowal na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Uszi, zatytułowanym: ""Uszi jest Ukraińcem". Czytam wasze komentarze vol.1
OdpowiedzUsuńZbroili się bo nie ukrywali ,że chcą odbić donbas i Krym .Mówili o tym głośno a Ameryce dwa razy nie mów ,oczywiście ,że pomogli
@roberto kowal
Usuń"Pomogli i pomagają", ponieważ mają w tym interes. Rozbiór zarówno Rosji, jak i Ukrainy im się marzy, i zagarnięcie bogactw naturalnych tychże państw.
Przeniesiona odpowiedź Rohen Thar na mój komentarz:
OdpowiedzUsuńBardzo ładny komentarz, ale pamiętaj, fobia to nie jest logika, lecz choroba. Można to też i inaczej skwitować; "Polak przed szkodą i po szkodzie bezdenne głupi (w tej kwestii naiwny)". Pozdrawiam.
@Rohen Thar
UsuńDziękuję. Widzę to i bardzo ubolewam nad tym. Również pozdrawiam Ciebie.
Przeniesiona odpowiedź roberto kowal na mój komentarz:
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek no tak ale to nie jest takie czarno -białe jak piszesz .To nie jest tak ,że jedni są fajni a drudzy be. Dla mnie to był zawsze wybór między dżumą a cholerą .Ukraińcy wolą np dżumę i nie chcą mieć nic wspólnego z cholerą i tyle A to ,że zachód im pomaga i zbroi co się dziwisz skoro chcą tego sami Ukraińcy ?
@roberto kowal
UsuńDla mnie to jest czarno białe. Ja nie twierdzę, że jedni są fajni, a drudzy są be, ja twierdzę, że wybuchu wojny na Ukrainie bardziej winni są ci, którzy do tej wojny sprowokowali Putina, a więc i Zachód i Zełeński też. Żeby była reakcja, musi być przyczyna. Putin nie jest idiotą, jakim coniektórzy chcą go światu pokazać. Można o nim mówić co się chce, lecz jedno trzeba mu przyznać, mianowicie to, że dba o granice i interesy kraju, którego jest głową, za który odpowiada. Tak jak sam powiedział, cytuję z pamięci:
"Co, Zachód może, a ja nie?".
I w tym zgadzam się z Putinem. Życzyłabym sobie, żeby rząd naszej nieszczęśliwej Ojczyzny w taki sposób myślał i podchodził do interesów Polski i dbał wpierw o nie, a dopiero potem tracił energię i finanse na pomaganie innym. Obowiązkiem głowy państwa jest przede wszystkim dbanie o to państwo, którego jest głową i Putin właśnie to robi, czego nie można powiedzieć o rządzących Polską. Pozwalają oni bowiem, wszystkim, z Zachodu, czy ze Wschodu, skubać nasz kraj ile się tylko da, Putin, natomiast, mówi pazernym NIE.
I tego NIE, pyszny Zachód nie może zaakceptować. No bo jak to, jakiś tam Dalekowschodniak będzie im się stawiał? Zaczął więc, ten zachodni "filantropa", swoim zwyczajem, skłócać sąsiadów, aby przejąć ich dobra i nimi rządzić. Putin zauważył to i zrozumiał na czas, i dokonuje samoobrony po przez atak, ponieważ nie pozostawiono mu innego wyboru.
Zachód wysyłając broń na Ukrainę, wcale nie pomaga Ukrainie, lecz dzięki tej broni i wojnie, którą przy tejże pomocy podtrzymuje, rujnuje ten kraj, przegania z niego jej mieszkańców i na dodatek zadłuża Ukrainę po uszy, bo chyba nie sądzisz, że Zachód "pomaga" Ukrainie za friko tak, jak to polski rząd robi? W ten sposób Ukraina już jest sprzedana. Pan Zełeński dobrze o tym wie i tylko zwodzi Ukraińców, że walczą o Ukrainę i dla Ukrainy, tym czasem prawda jest zgoła inna. Zełeński ma obywatelstwo izraelskie, jest Żydem i dba jedynie o interesy Żydów, jednak jako aktor, "świetnie" gra swoją rolę prezydenta Ukrainy. Czujesz to? Putin jest Rosjaninem i dba o interesy Rosji, i to uważam za słuszne, bez względu na to, co poza tym, myślę o Putinie czy Rosji. Czterej "Muszkieterowie", natomiast: Zełeński, Morawiecki, Duda i Kaczyński nie dbają o interesy krajów i narodów, którymi przyszło im rządzić. Dlaczego? Ponieważ te kraje i narody, tak naprawdę, niewiele ich obchodzą, są im obce.
Przeniesiona odpowiedź roberto kowal na mój komentarz:
OdpowiedzUsuńCo do sytuacji na naszym podwórku to jak najbardziej się zgadzam
Przeniesiona odpowiedź P P na mój komentarz:
OdpowiedzUsuńNo proszę... Szanowna Pani Karolino, podsumowała Pani Usziego jak klasowego łobuza przy tablicy 😉 Żeby nie było sam lubię jego filmy, jeśli chodzi o Pani zdanie o 2014 roku i zachodzie, mogę dodać że te chęci wtedy zaczęły być oficjalne, skrajne środowiska chciały tego od lat a właściwie to cel ataku na Rosję łączył te wszystkie skrajności które po wyszkoleniu mówiły to wprost a cała Europa nic w tym złego nie widziała... Są artykuły które Uszi sobie łatwo może znaleźć w których Rosja mówi to co dziś w głównym nurcie podawane jest za jej "pretekst" *co oczywiście nie może nikogo nic tu usprawiedliwiać...
OdpowiedzUsuńPrzeniesiona odpowiedź Tomcat Arkana na mój komentarz:
Papież Franciszek miał rację. NATO szczekało pod drzwiami Rosji. Wiedzieli jaką będzie reakcja ale szczekali dalej.
Przeniesiona odpowiedź dancia Dancia na mój komentarz:
OdpowiedzUsuń@Karolina - a co się stalo w 2014 roku, gdzie powstały bazy natowskie na terenach ukrainy, co było przed zajeciem Krymu.............akcja ------- reakcja. Zagrywka zachodu a jaka jest zagrywka Rosji tu też nie trzeba być niemowlęciem by zrozumiec zamiary Putina ,, najpierw krym, popatrzym jaka bedzie reakcja świata a później kroim moj tort urodzinowy jakim jest Ukraina i Rosja znów jest wielka" Putin i te jego podchody......nawet wojnę prowadzi w swój sposób zniszczyć zrównać wszystko, aby ludzie nie mieli dokąd wrócić, zostaną puste tereny to wtedy wkroczy ON wyzwoliciel pieprzony.
@dancia Dancia
UsuńRosja jest wielka i bez Ukrainy Danciu. Nie przesadzajmy więc z tym ogromnym znaczeniem Ukrainy dla Rosji. Ten tort ma być nie dla Putina i nie dla Ukrainców, niestety i jak by Ci się to niesprawiedliwym wydało, to tak właśnie jest.
I o tym nie Putin sam decyduje, a hegemon tego świata, który manipuluje narodami, bo wydaje mu się, że ma do tego wszelkie prawa.
Tak, jak w 1914 roku strzały w Sarajewie, a konkretnie zabójstwo arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, było powodem do wybuchu I wojny światowej, tak sto lat później, w 2014 roku zajęcie Krymu miało być powodem do wybuchu III wojny światowej. Tym razem iskrą zapalną miał być Krym, dlatego to nie Putin obsrerwował reakcję świata na aneksję Krymu przez Rosję, a odwrotnie, zachodni świat obserwował wydarzenia na Ukrainie i na Krymie, które starannie przygotował tak, aby ani Ukraińcy, ani Rosjanie nie spostrzegli się, że są manipulowani i rozgrywani.
Co stało się powodem najazdu zielonych ludzików na Krym? Bezpośrednim powodem było odsunięcie od władzy przez Radę Najwyższą Ukrainy prezydenta Wiktora Janukowycza 23 lutego 2014 roku, którego oficjalnie popierała Rosja, czyż nie?
Jednak wróćmy do roku 2004, kiedy to o prezydenturę Ukrainy rywalizowało ze sobą dwóch kandydatów, mianowicie, wyżej wymieniony już przeze mnie Wiktor Janukowycz i faworyt Zachodu Wiktor Juszczenko, którego Zachód uważał za polityka zdolnego przyłączyć Ukrainę do UE i do NATO.
I masz odpowiedź na swoje pytanie, cytuję Ciebie:
"a co się stalo w 2014 roku, gdzie powstały bazy natowskie na terenach ukrainy, co było przed zajeciem Krymu.............akcja ------- reakcja. Zagrywka zachodu?"
Widzisz, sam pomysł Zachodu i Ukrainy do wejścia Ukrainy do NATO, już był zapowiedzią i sygnałem ostrzegawczym dla Putina, że Zachód nosi się z zamiarem niedotrzymania umowy z Rosją o nie rozszerzaniu granic NATO aż do granic Rosji.
I Putin nie pomylił sie w swojej ocenie zamiarów Zachodu, co wyraźnie już dzisiaj widzimy. Poczuł, że Rosji grozi niebezpieczeństwo i wobec tego zareagował, jak na jej głowę przystało, ponieważ, tak jak pisałam wcześniej, dbanie o bezpieczeństwo Rosji jest Putina zasranym obowiązkiem, jako głowy tego kraju.
Poza tym, w przekonaniu, że się nie myli, utwierdził Putina euromajdan opłacany przez zachodnie organizacje, bo chyba nie jesteś aż tak naiwna i nie myślisz, że był to spontaniczny protest narodu ukraińskiego.
c.d.n.
c.d. mojego komentarza do dancia Dancia:
UsuńMiedzy innymi "Nya Tider", szwedzkie czasopismo we wrześniu 2016 roku donosiło, cytuję:
"Przewrót na Ukrainie 2014
EUROMAJDAN na Ukrainie po serii gwałtownych demonstracji doprowadził do obalenia popularnego, prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza. Po raz kolejny zaangażował się George Soros. Z dokumentów, które wyciekły, wynika, że Soros wywiera silny wpływ na nowy rząd, do tego stopnia, że jest porównywany do gracza marionetkowego, który każe politykom tańczyć tak, jak chce.
. . . Jak New Times mógł wcześnie ujawnić, wydarzenia, w których obalono wybranego prezydenta Wiktora Janukowycza, wcale nie były spontanicznym powstaniem ludowym, jak to przedstawiano, ale wynikiem podżegania ze strony organizacji finansowanych przez zagraniczne interesy.
Soros okazał się być jednym z najbardziej zaangażowanych. Dokumenty uzyskane przez rosyjską grupę hakerską CyberBerkut w czerwcu 2015 roku, w tym list do nowego prezydenta Petra Poroszenki, pokazują, że „ciągnie on za kulisami wątki” do tego stopnia, że amerykański MintPress News nazwał go „marionetką” ukraińskiego reżimu ” .
W jednym z dokumentów Soros pisze do nowego prezydenta Petra Poroszenki, że jego pierwszym celem musi być „odzyskanie kontroli nad rynkami finansowymi”. Zapewnia, że sam jest gotów w tym pomóc, m.in. poprzez skłonienie sekretarza finansów USA Jacka Lewa do podpisania umowy z Bankiem Ukrainy. Sam zainwestuje też na Ukrainie i wydaje się być zainteresowany m.in. ich spółką gazowo-energetyczną Naftogaz. Aby „przeciwdziałać podejrzeniu, że opowiadam się za określoną polityką w interesie własnego zysku”, pieniądze, które zarabia na inwestycjach, muszą trafić do jego własnych fundacji.". Koniec cytatu.
I już w skrócie: Po tych ukraińskich zawieruchach, nagle prezydentem Ukrainy zostaje Zełeński, Żyd nie tylko z pochodzenia, ale i z obywatelstwem izraelskim. I co ta marionetka "dobrego" robi dla Ukrainy? Powiem Ci: Doprowadza do jej całkowitego upadku i przejęcia. Przez kogo? Nie! Nie przez Putina.
Przeniesiona odpowiedź Andrzej Fiuk:
OdpowiedzUsuńMasz rację Karolina, to było celowe z premedytacją działanie. Sami nie mieli jak żeby jawnie zaatakować Rosję bo i nie mieli pretekstu. Wykorzystali Ukraińców, którzy nienawidzą Rosji i uzbroili ich i wyszkolili, żeby za USA mogli odwalać czarną robotę. Anglosasi to są cwane sukinsyny i wiedzą jak wykorzystać jakieś animozje między państwami, są w tym mistrzami.
I robią to w garniturkach "dobroczyńców" walczących o "prawa człowieka", o "demokrację", i o "pokój" na świecie. Hipokryci paskudni.
Usuń
OdpowiedzUsuńPrzeniesiona odpowiedź roberto kowal:
@Karolina Kajtek a ja myślę ,że putek ma obsesje na punkcie Ukrainy , czego dowodzą jego działania na przestrzeni kilkunastu lat -teraz fajnie się gada : to zachód ja nie chciałem ,zmusili mnie .Ja jestem taki fajny Władimir ,otóż chciałeś psychopato i wie to każdy kto wnikliwie przyglądał się sytuacji przez ostatnie kilkanaście lat .A zachód wykorzystał sytuację bo zawsze tak robi, wielki brat nigdy nie walczy u siebie -kolejna proxy war -nie pierwsza i nie ostatnia
@roberto kowal
UsuńWojna zastępcza, mówisz. Tak, zgadza się, to jest wojna imperialistów o hegemonię nad światem i jak zwykle robią to na nie swoim terytorium, co wielu już wcale nie dziwi. Tylko, że tym razem stawka jest większa. Hodzi o Rosji być albo nie być, a nie tylko o pokonanie jej. Prowadzenie zimnej wojny z nią już Zachodowi nie wystarczy. Putin to pojął i postawił się krzyżując w ten sposów plany globalistów i przynajmniej na jakiś czas odsuwając od ludzkości zamordyzm, jakiego jeszcze nigdy dotąd nie było i nigdy potem nie będzie.
Z czasem ludzkość to pojmie, wpierw jednak musi się obudzić z letargu, wyjść z ciemności do światła i dojrzeć szykowane jej piekło w świecie bez Boga.
Obsesję to mają, ale zachodni imperialiści i to na punkcie Rosji, ponieważ Rosja jest niesamowicie intratnym kęskiem naszego globu, do którego bogactw naturalnych, szczególnie tych energetycznych Zachód chce sie dorwać.
Gdy popatrzysz na historię, to nie możesz nie zauważyć, że to zawsze Zachód mieszał w Rosji, a nie odwrotnie. Po prostu chętnie podzieliłby ten kraj i zawładnął jego bogactwami. To dlatego prowadzi bezwzględną politykę przeciwko Rosji i to od dłuższego już czasu. I nie przebiera w środkach aby szkodzić temu krajowi. Poza tym Zachód, a właściwie to Stany, muszą mieć jakiegoś wroga, ponieważ bez dzielenia świata nie mogłyby nad tym światem panować. To też stwarzają go sobie zależnie od aktualnych dla siebie interesów. Posiadanie wroga dla Zachodu jest po prostu stymulantem do działania, rywalem, którego za wszelką cenę trzeba pokonać.
Aby to pokazać, wystarczy gdy zacznę od tak zwanej rewolucji październikowej w 1917 roku, która wybuchła w Rosji. Kto ją tak naprawdę wywołał i dlaczego właśnie w Rosji? Oczywiście, że Zachód. Trocki był Żydem na usługach Ameryki, Lenin był Żydem z Niemiec. Obydwaj byli opłacani przez swoich zleceniodawców, przez zachodnich graczy. Ich zadaniem było rozwalić Rosję i to zrobili. Z pasją najwiekszych bandytów wraz z najemcami zwanymi bolszewikami, zauważ, a nie Rosjanami, rozlewali oni krew Rosjan. Dla nich, dla tych zachodnich psychopatów wiadomej nacji, to była jedynie nic nie znacząca krew gojów. I w taki oto sposób, po zakończeniu rewolucji, w miejsce Rosji zrodzili oni w roku 1922 sztuczne państwo o nazwie ZSSR.
Wcześniej, bo w roku 1914 wybuchła I wojna światowa. 1 sierpnia 1914 roku Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji, a 6 sierpnia uczyniły to również Austro-Węgry.
Celem tej wojny było doprowadzenie do upadku europejskiej hegemonii, który to cel został osiągnięty. Ta wojna zakończyła się bowiem klęską państw centralnych, to znaczy Niemiec, Austro-Węgier, Turcji i Bułgarii. Zlikwidowane zostały mocarstwa Świętego Przymierza czyli sojusz Austri, Prus i Rosji zawarty pomiędzy tymi państwami w 1815 roku, po zakończeniu wojen napoleońskich. Wynikiem I wojny światowej było też powstanie państw narodowych w środkowej i południowej Europie. Był to więc okres tworzenia nowego porządku świata, w którym hegemonia Europy miała być zastąpiona hegemonią Stanówn Zjednoczonych i utworzonym w 1922 roku Związkiem Sowieckim. Ponieważ ani I wojna światowa, ani rewolucja komunistyczna w Rosji nie rozwiązały wszystkich problemów ówczesnego świata, doszło do wybuchu kolejnej wojny, mianowicie II wojny światowej, po której nowy porządek świata stał się faktem.
W czasach nam współczesnych historia się powtarza. Imperialiści walczą między sobą o hegemonię nad światem, a tym samym o wprowadzenie nowego porządku świata. Skaczą sobie do gardeł i robią to prowadząc wojnę zastępczą na Ukrainie. Jaki ten nowy porządek świata będzie dla nas? To zależy od tego, który imperialista któremu gardło podgryzie. Jednak jedno jest pewne, mianowicie to, że dla trzeciego gracza, tego pociągającego za sznurki z cienia, nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ każdy imperialista i tak pracuje na jego korzyść.
OdpowiedzUsuńPrzeniesiona odpowiedź irydka22:
Piękne przedstawienie PRAWDY Karolina !
Dziękuję!
Usuń
OdpowiedzUsuńCelina Kajda
@Karolina Kajtek - w sam punkt 👍😊👍 . Dzięki za mądry i obiektywny komentarz . Serdecznie pozdrawiam !
Dziękuję i również pozdrawiam Ciebie Celino!
Usuń