Ataku ukraińskiej dziennikarki Iryny Zemliana na ambasadora Rosji w Polsce nie da się skomentować inaczej, jak tylko słowem: SKANDAL.
Powinna być natychmiast aresztowana i deportowana na Ukrainę, ponieważ to co zrobiła, nie jest żadnym czynem bohaterskim, a jedynie napaścią na dyplomatę, który jest chroniony międzynarodowym prawem nietykalności.
Poza tym, konsekwencje jej czynu dotkną nikogo innego, jak tylko nasz kraj, Polskę i nasz naród.
Nie może być tak, że Ukraińcom wolno łamać wszelkie prawa tylko dlatego, że na Ukrainie toczy się wojna. Są rzeczy, których się po prostu nie robi.
Pani Iryna Zemliana mogła swój protest i niezadowolenie pod adresem Rosji, okazać w sposób bardziej cywilizowany. W końcu, jako dziennikarka, ma ku temu odpowiednie narzędzia.
Służby Bezpieczeństwa powinny natychmiast zająć się tą panią. Odnalezienie tej osoby nie jest, jak przypuszczam, zbyt trudne, tym bardziej, że jest ona już znana i z nazwiska, i z udzielania szerokich wywiadów w mediach.
Polakom wcale nie zależy na tym, aby na ich terenie obrażano dyplomatów, z jakiegokolwiek kraju by oni nie byli, wprost przeciwnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz