Gdyby rządy nie przeszkadzały ludziom w radzeniu sobie z "pandemią" (czt. z grypą), to już dawno byśmy o tej "pandemii" zapomnieli, a życie nie uległoby całkowitej destrukcji i to destrukcji pod każdym względem.
Nadopiekuńczość państwa to ubezwłasnowalnianie społeczeństwa, którego nikt z normalnie myślących ludzi nie chce. Zamykanie gospodarki, wspomaganie przedsiębiorców pożyczonymi pieniędzmi, to bezsensowne zadłużanie kraju, to sabotowanie tego kraju przyszłości.
Takie działanie nie jest żadną medycyną, wprost przeciwnie, powoduje często niewyleczalną już chorobę całego społeczeństwa, pństwa, która to choroba prędzej czy później doprowadzi do jego upadku zarówno gospodarczego, kulturowego jak i moralnego. Współcześni rządzący to idioci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz