No ale globaliści i lewicowcy twierdzą, że wszyscy mamy być tacy sami i z tego powodu usiłują formować naszą osobowość i to na wszystkie możliwe sposoby, i zmieniać ją w nijakość.
Kto nie poddaje się temu ich formowaniu, ten jest poddawany prześladowaniu na różne możliwe sposoby. Chcą nas pozbawić prawa do samodzielnego myślenia, dlatego wymyślili takie narzędzia jak tolerancja i poprawność polityczna, mające im pomóc w osiągnięciu tego celu.
Twierdzą, że wiedzą lepiej od nas samych, co dla każdego z nas jest dobre i pożyteczne, a co nie, to też coraz częściej i bez żadnych już hamulców próbują układać nam nasze życie według swojego widzi mi się, dyktować nam jak mamy żyć, a nawet co wolno, a czego nie wolno nam np. jeść, czy możemy się spotykać z rodziną i znajomymi, czy nie i kiedy.
Dyktują nam w co lub w kogo mamy wierzyć, a w co i w kogo nie. Pozbawiają nas prawa do samodzielności i odpowiedzialności za własne życie, a więc prawa do przeżywania swojego życia zgodnie z sobą samym.
Mam w związku z tym pytanie:
Czy w takim razie są gotowi, ci samozwańczy "bogowie" wziąć na siebie odpowiedzialność za wszystkie nasze grzechy, skoro aż tak bardzo nas chcą ubezwłasnowolnić?
No bo przecież ubezwłasnowolniony człowiek, pozbawiony wolnej woli, staje się bezmyślnym tworem czyjejś wyobraźni, nie jest więc już sobą, a zatem nie może ponosić winy za cokolwiek, ponieważ jego wola poddawana nieustannemu gwałtowi, przymusowi, nie jest już jego wolą, ale tych, którzy człowieka zniewalają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz