Panie Listek, przestań Pan nazywać tą IV rzeszę niemiecką, pod wodzą Ursuli von der Leyen, unią europejską.
A co do Internetu, to trzeba rozważyć swoją dalszą w nim obecność, i tyle. Jak zabraknie zainteresowanych Internetem, to myślę, że zadziała to szybciej i lepiej na rozsądek inwigilatorów niż zrobiły to masowe protesty przeciwko ACTA.
Ludzie, bez waszej obecności w Internecie, to Internet przestanie istnieć, a nie wy. Nie dajcie się zastraszyć. Sam brak waszej obecności w Internecie przywróci wolność słowa, a inwigilatorów pozbawi dostępu do waszych myśli. I jak myślicie, kto wtedy na tym straci?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz