sobota, 10 maja 2025

Defilada Zwycięstwa w Moskwie podkreśla niepodważalną historyczną prawdę, której nie można zamieść pod dywan politycznych waśni

 

Dzisiejsza UE to przecież jest zaczątek budowanej przez Niemcy IV rzeszy. Właśnie dlatego Niemcy rządzące UE boją się obnażenia prawdy. A prawda jest jedna, mianowicie taka, że Defilada Zwycięstwa w Moskwie, nie tylko Niemcom ale wszystkim okupowanym niegdyś przez Niemcy narodom europejskim, przypomina niemiecką niechlubną nazistowską przeszłość skąpaną we krwi europejskich narodów. Przypomina o tym niemieckim okrucieństwie narodom europejskim, jednak, jak widać, nie politykom europejskim. 
Narzucany Europejczykom dzisiejszy zamordyzm przez niemieckich przywódców europejskich, wyraźnie wskazuje na to, że i współczesne Niemcy dążą do powtórki z tamtych lat, dążą do bezwzględnego, nie znoszącego sprzeciwu panowania nad narodami europejskimi. I robią to pod pretekstem tworzenia Stanów Zjednoczonych Europy czy też Federacji Europy. 
Koń by się uśmiał gdyby usłyszał to kłamstwo. Kłamstwo, ponieważ historycznie jest wiadome, że Niemcy od chwili swojego zaistnienia dążą do tysiącletniego panowania nad światem. I Niemcy nigdy nie zrezygnowały z tego dążenia. 
Defilada Zwycięstwa w Moskwie jest historycznym przypomnieniem klęski nazistowskich Niemiec, którą zadały im wojska sowieckie. Jest przypomnieniem Niemcom i całej Europie tego, kogo tak naprawdę powinna się bać dzisiejsza Europa, kto tak naprawdę jej zagraża. Często bowiem dzieje się tak, że prawdziwym wrogiem okazuje się być ten, który wskazuje palcem mniemanego wroga, odwracając tym sposobem uwagę od siebie i swoich niecnych zamiarów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz