czwartek, 28 listopada 2024

Pułapka zadziałała

 

 Brukselskie kołchoźniki zabrali nam już prawie wszystko. Rozwalili naszą gospodarkę podstępem, pozbawili nas tym samym możliwości rozwoju i pracy. 
 To jest ich taktyka, którą posługują się w stosunku do krajów ubiegających się o kołchozowe członkostwo. Nazywają to dopasowaniem się do "demokratycznych" norm kołchozowych. Tym czasem było to i jest niczym innym, jak przymuszaniem ludzi do szukania szczęścia po drugiej stronie Odry i uzależnianiem nowych członków kołchozu od sterujących tym kołchozowym "rajem" państw. Państw, które z racji starzenia się, są ciągle w ogromnej potrzebie siły roboczej, najchętniej, jak najtańszej siły roboczej.
 Zapewniają ją sobie właśnie, przez likwidację rodzimego przemysłu państw ubiegających się o przynależność w tym kołchozowym klubie, przemysłu ponoć nieopłacalnego (?). 
 Drugą marchewką na kiju była i jest pusta obietnica wolnego rynku. Gdzie nie popatrzeć, to widzi się najczęściej firmy niemieckie, bądź francuskie. I nie dlatego, że Polacy nie potrafią, ale dlatego, że Polakom kładzie się kłody pod nogi. Polak ma być robolem, a nie biznesmenem. 
 Tym sposobem zmusili Polaków do opuszczenia własnego kraju w poszukiwaniu pracy. Polska została więc ograbiona również z siły roboczej, a zatem z przyszłości narodu, jaką ta, często wysoko wykształcona siła robocza była i jest. Zamiast więc budować swój kraj, Polskę, często wysoko wykształceni Polacy zaczęli pracować za małe wynagrodzenie na zachodnich zmywakach. Małe dla pracodawców, Polakom wydawało się, że jest ok, bo w Polsce nigdy tyle nie zarabiali. 
 I tak to się zaczęło! Zaczął się upadek Polski! A my nawet tego nie zauważyliśmy, tak byliśmy zaślepieni tym zachodnim badziewiem. 
 Nic dziwnego, że tak się stało. Nie obwiniam nas, lecz tych, którzy wykorzystali nasze pragnienie wolności, nasze marzenia o lepszym życiu. Po tylu latach życia za żelaznym murem, wydawało nam się, że wchodząc do zachodniego kołchozu, złapaliśmy Pana Boga za pięty, że nareszcie poczujemy się ludźmi bo będziemy wolni od komunizmu. 
 Teraz, gdy już znamy prawdę, budzimy się z rękami w nocnikach (sic!), bo widzimy, jak sobie z nas zadrwiono, jak nas oszukano, jak daliśmy się nabrać na ten zachodni raj, jak ponownie tracimy to, co mieliśmy najdroższego, naszą Ojczyznę. Ponownie tracimy samostanowienie o sobie, a więc wolność i jesteśmy bezwzględnie okradani ze wszystkiego. Unia europejska to pułapka, z której uwolnienie się jest trudne lecz konieczne, jeżeli chcemy zachować naszą kulturę, tradycję, wiarę, nasz kraj, jeżeli chcemy przetrwać jako naród.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz