Nie, nie byłam wzruszona, nie było się czym wzruszać. Mam tylko trzy pytania, mianowicie:
Czy pan Zełeński mówiąc o odpowiedzialności Rosji za dokonane zbrodnie na narodzie polskim i ukraińskim, wspomniał chociażby w kilku słowach o odpowiedzialności Ukrainy za ludobójstwo dokonane przez Ukraińców na Polakach w latach 1943/44 na Wołyniu?
Czy przeprosił Polaków za nie?
NIE!
O czym więc jest mowa, o jakim wzruszeniu?
Dobrze by było, gdyby pan Zełeński wpierw wyjął belkę ze swojego oka, z oka Ukrainy, a dopiero potem sięgnął po drzazgę do oka Rosji. Byłoby zwyczajnie uczciwiej z jego strony, ze strony Ukrainy, którą Zełeński reprezentuje, jako jej oficjalna głowa.
OdpowiedzUsuńJozef K
Ewangelia:
On zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich. Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust. (Ks. Izajasza 53 - 700pne)
Jeżeli ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rzymian 10:9-10).....
@Jozef K A jednak, jedynie jednemu łotrowi na krzyżu, który uznał swoje winy, przyznał się do nich i prosił o wybaczenie, Pan Jezus obiecał, cytuję z Ew. wg. św. Łuk. 23,43: "«Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju»." - koniec cytatu.
UsuńPan Jezus, jak widać, nie był relatywistą. Wybaczał wszystkim swoim winowajcom, jednak nie wszystkim obiecał zbawienie, a jedynie tym, którzy jak ten dobry łotr na krzyżu, uznają swoje winy, przyznają się do nich i okażą skruchę prosząc o wybaczenie tych, przeciwko którym zawinili.
Cytryna Pomarańczowska
OdpowiedzUsuńPodpisuję się obiema rękami pod słowami pani Karoliny! Żadnego wzruszenia w pozytywnym znaczeniu tego słowa, tylko głęboki smutek...