Nie handluję przez Internet i omijam sklepy bezgotówkowe. Nie przykładam ręki do zniewolenia narodów przez finansjerę. Żaden bankier nie będzie decydował o tym ile i na co mam wydawać swoje własne pieniądze. Spacer do sklepu traktuję jako dbanie o własne zdrowie, jako okazję do spotkania ludzi. Żadna wygoda mi tego nie zastąpi, nie jest więc warta tego, aby za taką marność oddać swoją wolność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz